Pieluszki Dada z Biedronki – Eureka!

Pieluszki Dada z Biedronki – Eureka!

115 2213
Bezczelnie zerżnęłam z Archimedesa i wykrzyknęłam „eureka!”, trzymając w ręku pieluszkę Dada. Do okoliczności przyrody wprowadziłam jednakowoż pewne modyfikacje, bo wyskoczyłam przy tym nie z wanny (jak szacowny Grek raczył to uczynić), a z sypialni. No i on krzyknął od razu po dokonaniu odkrycia, a ja odczekałam do skończenia całego opakowania, by z okrzykiem „eureka!” na ustach zasiąść do komputera i podzielić się opinią ku chwale ojczyzny i na potrzeby przyszłych pokoleń.
Moi drodzy, bardzo dobre pieluchy! Przyznaję, że do sięgnięcia po nie zmusił mnie mój prywatny kryzys portfelowy, ale – tak jak w przypadku chusteczek Dada – zaskoczenie było jedynie pozytywne.
Pieluszki Dada są chłonne (wiadomo, że nie dorównają pieluchomajtkom Huggies czy Pampers, ale nie wymagajmy zbyt wiele), wilgoć jest jakoś tam trzymana od pupy z dala. Mają elastyczne boczki, dobrze się trzymają na tyłku. Przy okazji nie są grube jak pieluchy Happy, przez co lepiej w nich chodzić (tak myślę). Trzymają, co mają trzymać, i kupsko nie wymyka się ani górą, ani bokami. Jestem skłonna postawić tezę, że jakością nie odstają od Pampersów, Huggiesów i Happy.
Cena? No właśnie, i tu jest największy plus. Za opakowanie 54 pieluch zapłaciłam 29 zł. Dla porównania takie samo opakowanie Pampersów (rozmiar 4 lub 4+) to wydatek 45 zł, Huggiesy to około 40 zł. Wrażenia są tak pozytywne, że jak tylko młodzież wstanie (śpi po trudach na placu zabaw), pójdziemy po jeszcze jedną pakę.
Podsumowanie:
Producent: Cholera wie, wyprodukowano w UE dla Biedronki
Nazwa: Pieluchy jednorazowe Dada
Ocena w skali 1 do 65 (no, na szóstkę, to musiałabym być pod takim wrażeniem, żeby stanąć na balkonie w samej bieliźnie z transparentem I love Dada lub coś w tym stylu)
Podsumowanie
Frajda używania

115 KOMENTARZE

  1. daDa sa super !! uzytwamy ich od urodzenia naszego synia a ama juz 2 latka. sa tanie , maja zwierzatka i wogole sa zaje.. a husteczki tez sa b.dobre tez uzywam tylko ich . polecam .. za zaoszczedzona kaske mozna kupic cos fajnego naszemu maluszkowi!! pozdrawiam.. PS. MOJ SYNIO TEZ SPI PO 10 GODZ I DAD WYSTARCZAJA

  2. Też jesteśmy fanami Dady, ale będąc na świętach u rodziny nie mielismy pod ręką biedronki, więc zmuszeni byliśmy na zakupy w POLO markecie, gdzie zakupiliśmy pieluszki NINO. Muszę przyznać, że rewelka, mięciutkie i chłonne, a od DADY tym lepsze, że mają na pleckach coś w stylu gumki, tak że pieluszka ładnie dopasowuje się do ciala i nie odstaje. Zakupiliśmy małą paczkę -16 szt. za 6,99 zł. Po świętach jadę do POLO po dużą pakę, mam nadzieję, że jakość ta sama. Polecam

  3. kupiłam pieluchy DADA ponieważ są dużoooo tańsze od Pampersów i jestem z nich bardzoooo zadowolona. Dada 2 jak i 3 są wyższe na pleckach i pod wpływem częstych ruchów mojej Niuni nie zsuwają się z pupy a boki są szersze i lepiej dopasowują się do ciałka. Kupiłam również na próbę chusteczki Dada sensitive i muszę przyznać, że są o niebo lepsze od papmers sensitive!!!!POLECAM

  4. Nam niestety nie posłużyły pampersy Dada. Kupił mąż, słysząc tyle pozytywnych opinii, ale córcia dostała odparzeń od nich;/. Mimo że dieta wciąż ta sama. Jednocześnie zaczęliśmy korzystać z chusteczek Dada Sensitive – jak dla mnie za mokre są- i może to jednak od nich odparzenia. Zrobię kilka dni przerwy, wrócimy do Babydream i spróbujemy znów korzystać z tych Dada. Może nas przekonają, bo cena super, cienkie i mąż często wpada do Biedronki po parówki;)

  5. Dada według mnie niczym – poza ceną – nie odbiegają od Pampersów. Są cienkie, miękkie i spełniają swoją rolę w 100%. Zero odparzeń, zero niewygody. Polecam.

  6. Albo ja mam takiego pecha, albo już sama nie wiem. Kiedyś skusiłam się na Dada (tak chwalone na różnych forach i przez mamy). Że pielucha genialna, że taka jak Pampers, tylko dużo tańsza. Achów i Ochów się nasłuchałam
    Po wyjęciu z opakowania. Owszem mięciutkie, kolorowe i mają rozciągliwe boczki. Na tym się zalety kończą. Jak dla mnie wzorki są najmniej ważnym elementem.
    Pieluchy śmierdzą chemią, są niechłonne (nigdy nie trzymam pieluchy na tyłku dziecka długo, ale w tych pupa jest zawsze mokra).
    Te pieluchy są fatalne, miałam 3 paczki. Więc to nie to, że trafiłam akurat na ferelną.