Trzydziesty pierwszy tydzień ciąży – majstersztyk w pępowinie

Trzydziesty pierwszy tydzień ciąży – majstersztyk w pępowinie

10 510

Pępowina w 31. tygodniu ciąży ma średnicę około 1 cm. W dniu narodzin będzie miała długość 35-60 cm i grubość 2 cm.

Tak czytam w sieci. Różnie to z tą pępowiną bywa. Jedne z pierwszych słów lekarza podczas cesarki na temat mojej małej odnosiły się właśnie do pępowiny, a konkretnie, że „o jejku, jaka cieniutka!”. Hmm. Widziałam na własne oczy i za cholerę nie dałabym jej dwóch centymetrów średnicy. Kto jednak powiedział, że zawsze wszystko musi być książkowo?
.
Dziecko w 31. tygodniu ciąży. Mniej więcej tak, jakbyśmy zaglądali przez judasza, prawda?

.
W każdym razie sama pępowina to niezwykle ciekawe ustrojstwo. Są w niej trzy naczynia krwionośne. Jedno odprowadza produkty przemiany materii, które następnie wędrują do nerek matki i do jej układu wydalniczego, a dwa pozostałe doprowadzają świeżą krew, tlen i substancje odżywcze.

Specjalna tkanka śluzowa otacza te naczynia i tkanka ta – uwaga – występuje tylko i wyłącznie w pępowinie. A sama pępowina tylko u ssaków łożyskowych. Czyli np. kangury jej nie mają.
No dobrze, pewnie wiele razy czytałaś i/lub słyszałaś, jak to dziecko zawinęło sobie szyję pępowiną i urodziło się martwe lub zmarło podczas porodu. Te mrożące krew w żyłach historie pewnie jeszcze nie raz obiją ci się o uszy, a im bliżej porodu, tym obijać się będą częściej. Spokojnie. Ponad 1/3 dzieci rodzi się owinięta pępowiną. A przecież śmiertelność noworodków nie wynosi w Polsce 33%, prawda? Natura przewidziała wszystko. Pępowina zawiera tzw. galaretę Whartona, czyli substancję galaretowatą nadającą jej sprężystość i uniemożliwiającą zadzieżgnięcie wokół szyi. Pępowina jest śliska i sprężysta. Jak nie przymierzając wąż. Albo dżdżownica.
.
.
Dziecko oczywiście może się owinąć. Moje było owinięte. Owinęło się już w 32. tygodniu ciąży, potem się odwinęło, a potem zawinęło jeszcze raz. Nawet nie wiesz, ile razy twoje dziecko zdążyło się w brzuchu zawinąć i odwinąć. To zupełnie naturalne. Bez paniki. Rodzimy dzieci od milionów lat. Gdyby „problem pępowinowy” rzeczywiście był istotną przeszkodą, ludzie już dawno przestaliby istnieć jako gatunek.
Przed porodem czytałam o tym, że można zdeponować krew pępowinową w specjalnym banku i może być ona tam przetrzymywana do 40 lat. Prywatne gabinety ginekologiczne wręcz toną w ulotkach, a konkretny bank można sobie wybrać. Cena oczywiście też jest konkretna. Jeśli cię na to stać, to dlaczego nie. Natomiast wiedz, że to nie jest panaceum na dowolne choróbsko i zdeponowanie takiej krwi nie da ci nigdy gwarancji, że okaże się ona przydatna.
Funkcja ssania włączona.
.
Lekarze na tym mniej więcej etapie zalecają monitorowanie ruchów dziecka. Jak to się robi? Kładziesz się spokojnie i liczysz ruchy. Ideałem jest naliczenie w ciągu godziny co najmniej dziesięciu. W praktyce możesz z czystym sumieniem wstać już po pięciu minutach, bo brak ruchu matki, to zachęta do imprezy w twojej macicy. Ja o potrzebie monitorowania dowiedziałam się w… 38. tygodniu, ekhm, ekhm…
Jest dobrze. Jeszcze tylko 9 tygodni (albo 11, bo zdarzają sie maruderzy) i czeka cię pełna radość. A także kompletnie nieprzespane noce.
PS. Wpadnij na forum, na małe rodzicielskie gadu-gadu.

PODOBNE NOTKI

2 925

10 KOMENTARZE

  1. z tym odruchem ssania to nie jest do końca tak jak na podpisie pod zdjęciem – z tego co wiem wykształca się dopiero około 34 tygodnia.
    Mój synek urodził się w 31 tygodniu i faktycznie odruchu ssania nie miał. To była mozolna praca z pomocą rehabilitanta, trwająca godzinami żeby go nauczyć jeść (jak już mógł dostawać pokarm do żołądka). I faktycznie, gdy powinien był mieć około 34-35 tygodni ciążowych to sam zaskoczył i zaczął lepiej ssać.

  2. a ja czekam aż się ułozy już do porodu….a tu cały czas w pęcherz mam kopniaki…. i w nerki….nie lubi byc do góry nogami…

  3. wlasnie wrócilam z usg, dzidzia zdrowa, wszystko ok! 31 tyd, waga 1650 gr, drugi chłopak będzie:) buzi nie chciał pokazać trzymał gardę, ale siurka już pokazał :) i główka na dole ufffff

  4. …co do ruchów dziecka, moja lekarka również zaleciła monitorowanie i liczenie ich, powiedziała też, że wystarczy, że ruchów jest ok 20 na dobę, to już jest dobrze. ja odczuwam na dobę jakieś 30, nie licząc tych w nocy, których nie czuję bo śpię, a podobno jest ich wtedy sporo;) pozdrawiam

  5. …jeśli chodzi o ruchy Dzidziusia mojego, a konkretnie córeczki w 31 tygodniu, która już waży około 1800gr to czuje je za dnia tak po kazdorazowym jedzeniu. Natomiast najbardziej buszuje od 24 do 2 w nocy, a ze jeszcze nie spie to ja dokladnie czuje i obserwuje jak mi brzuch faluje:)

  6. mój maluszek od początku ciąży jest główką na dół (tak sobie wymyślił) ale, że jak to chłopak jest bardzo pomysłowy to wsadza nóżki (tak zakładam) pod żebra zapiera się i naciska główką (chyba) na pęcherz, miał na obmyślenie tej strategii w końcu sporo czasu :D
    co do liczenia ruchów to moja lekarka powiedziała że mają być minimum 4 ruchy na 3 godziny; czyli po godzinie braku ruchów nie wpadamy w panikę tylko kładziemy się i cierpliwie czekamy :)

  7. W szkole rodzenia powiedzieli nam ,że krew pepowinowa jest skuteczna do około 20 kg wagi. Czyli niecały okres przedszkolny.
    Ja byłam owinięta pepowiną, ale była ona za krótka. I urodziłam sie mocno podduszona.