33. Trzydziesty trzeci tydzień ciąży – tyjemy!

25
40087

Zaczął się ósmy miesiąc ciąży. Ósmy miesiąc to taka szkoła przetrwania. Już masz dość, a jeszcze końca ciąży nie widać. Brzuch jest spory, chodzisz jak kaczka, ciężko ci się schylić, by zawiązać buty, co godzinę szorujesz do toalety, śpisz tylko na jednym lub drugim boku, męczy cię zgaga, boli kręgosłup, ledwo człapiesz po schodach, przytyłaś i gdy patrzysz w lustro widzisz coś w pół drogi między lwem morskim a wielorybem. A tu jeszcze siedem tygodni do końca. No i czy kobieta nie ma pod górę?

Co więcej, z dnia na dzień będzie ci coraz ciężej. Twoje dziecko, które na tym etapie mierzy około 42 cm wzrostu i waży między 1600-2000 g w ciągu najbliższych siedmiu tygodni niemal podwoi swoją wagę! To się nazywa tycie! To tak, jakbyś ty, ważąc 65 kilo przytyła kolejne 60 w ciągu niecałych dwóch miesięcy. Horror dla kobiety, no nie? 🙂 Najgorszemu wrogowi byś nie życzyła takiego przyrostu wagi, ale dla twojego dziecka wszystko to jest naturalne i pożądane. Ma tyć, ma to robić w takim tempie i dobrze, że to robi.

Twarz dziecka w 33. tygodniu ciąży. Źródło

Czas na kolejne USG. Jeśli nie robiłaś co miesiąc. Ja robiłam. Ale nie jest to obowiązek. W każdym razie około ósmego miesiąca trzeba zobaczyć, co jest grane.

Zwróć uwagę na to, co jesz. Cała zapewne puchniesz, zwłaszcza twoje nogi przypominają wieczorem balerony zwieńczone parówkami, dlatego warto odstawić sól. Zupełnie, albo przynajmniej bardzo ograniczyć. To pomaga. I wędlin unikaj, zawierają strasznie dużo NaCl.

Przeczytaj, co masz do przeczytania, potem nie będzie czasu. Wysypiaj się, potem za tym zatęsknisz. Załatw, co masz do załatwienia, bo latanie po bankach, urzędach itp. z dzieckiem to naprawdę wyczyn.

asystent_baner

Ja w ósmym miesiącu ciąży wybrałam się do Harrachova, żeby obejrzeć loty narciarskie. Nie żałuję. Teraz oczywiście nie byłoby jak. Frajda przednia, wysiłek minimalny, a jakie wspomnienia! I nie szkodzi, że lało, a pan Adam skakał najbliżej.

Co u malucha? Oprócz tego, że tyje i rośnie w tempie iście kosmicznym, nadal rozwija się jego mózg. Na tyle szybko przybywa mu zwojów, że w 33. tygodniu ciąży główka zwiększa swój obwód o 1,25 cm! W chwili narodzin średnica główki będzie miała trochę ponad 10 cm, a obwód ponad 30 cm. U mojej Jadzi było to 33 cm, ale drobina się nam urodziła.

Dziecko reaguje na wszystkie bodźce. Smakuje płyn owodniowy (blee…), ssie paluszki, słyszy głosy, jego źrenice zwęziłyby się, jeślibyśmy skierowali w ich stronę silny strumień światła. Zwarte i gotowe po prostu czeka. Czeka, tyje i rośnie.

25 KOMENTARZE

  1. a ja uwielbiam być w ciąży 🙂
    To właśnie mój 33 tydzień . Czuję się super – brzuszek niewielki, opuchlizn nie ma, pęcherz nie ciśnie, po prostu extra!!!:)))

    • U mnie to samo 😉 Tylko, że ja akurat co chwila w nocy wstaję do łazienki. Ale już do tego przywykłam, to nie jest problem 😉 Tak samo – żadnych opuchlizn, nogi takie same jak przed ciążą, kręgosłup też w ogóle mi nie dokucza.

  2. Ja też uwielbiam być w ciąży (to moja pierwsza). ;)) I choć Kubuś czasami nieźle rozrabia jest to najcudowniejsze uczucie pod słońcem nosić tego maleńkiego człowieczka pod sercem. ;)) Również jest to nasz 33 tydzień. :))

  3. A ja w 33 tc, poza lataniem do toalety co godzine, mam te same objawy co wypisane przez Krusz… Ciężko mi, puchnę (nie nogi a ręce, ale zawsze coś), brzuch duży, ciąży, spojenie łonowe boli, kręgosłup boli, ała….
    W pierwszej ciąży było znacznie lepiej, znacznie lżej się czułam i ani spojenie ani kręgosłup nie bolały… Teraz jest gorzej…
    Ale i tak lubię być w ciąży 🙂

    • Tez uwielbiam;) mimo ze skreślam juz dni do rozwiązania ( wyznaczona cesarka).oprócz mdłosci i wymiotów mam od pierwszych dni ciąży wszystkie dolegliwosci,książkowo:) w natęzeniu stukrotnym! ale ruchy dziecka to najprzyjemniejszy moment i wynagradza mi wszystkie nieprzyjemnosci.Pozdrawiam wszystkie Mamy:)

  4. A ja nie znoszę być w ciąży,to moja druga planowana jest to jednak jedyna droga do posiadania dziecka a tych za to pragnę bardzo więc cóż robić,trzeba cierpieć.

  5. A u mnie ciąża przebiegała rewelacyjnie aż do 32 tygodnia. Teraz mam objawy dokładnie jak wyżej opisane. Mój synek się nade mną znęca, kopie gdzie się da. Wszystko mnie boli, ledwo chodzę a kręgosłup nie napiszę nawet gdzie mi wchodzi. Ale jeszcze troszkę i mały będzie z nami więc zaciskamy ząbki i… byle do końca 🙂

  6. witam drogie Mamy:)ja rowniez jestem w 33 tyg i powiem ze ruchy dzidziusia to piekne chwile:) mialam intensywne nudnosci i wymioty do 5 miesiaca 🙂 teraz czasem mi sie zdarzy ale ogolnie wszystko jest w jak najlepszym porzadku:)choc nie moge sie doczekac jak jz bedzie mój chłopczyk na świecie:)a ja wkonc zaloze normalne spodnie i wkońcu naciesze sie moim mężem ,poniewaz mamy przerwe w tych sprawach 🙂 pozdrawiam

  7. Dlaczego to jednak bocian nie przynosi dzieci?!Jestem w 33 tyg.ciąży(trzeciej ciąży)i już ledwo dyszę a końca nie widać!!!kręgosłup mało mi nie pęknie(dodam,że przytyłam 10 kg),biodra mi rozpiera na boki,nie mam na nic siły a tyle jest do zrobienia.Krótko mówiąc ani leżeć,ani siedzieć ani cokolwiek robić i jeszcze te myśli o bolesnym porodzie…żyć nie umierać!Mam nadzieję ,że to już ostatnia ciąża bo więcej nie zniosę!wspaniale to jest już po wszystkim!pozdrawiam wszystkie mamy i życzę wytrwałości!!!

    • Witaj w klubie 🙂 wiem ze juz post mocno stary i dawno zapomniałaś jak to było fajnie ale jakoś mi tak ulzyło wiedzac ze jest jeszcze ktoś kto podobnie znosił swoją 3 ciążę ;)…większość moich znajomych uwielbia bądź uwielbiało być w ciąży. ..a ja…coz najchętniej wyjela bym te miesiące z życiorysu. ..pozdrawiam wszystkie mamuski

  8. przerażające te słowa o wielorybie 😉 zaczynam 33 tydzień, przytyłam 9 kg, ale to tylko brzuch, z tyłu nie widać, że jestem w ciąży, siusiam często (w poprzednich trymestrach było częściej, np 4 razy w nocy wstawałam, teraz tylko 2), ale nic mi się nie rozchodzi, nie puchnę (może dlatego, że listopad), kręgosłup tylko troszkę boli, ale w miejscu, w którym bolał mnie i przed ciążą – teraz trochę bardziej, bo śpię tylko na lewym boku i nie mogę ćwiczyć, bo mam łożysko przodujące 🙁

  9. Słowa o wielorybie są baaaardzo trafne. Zawsze powtarzałam,że jeśli kiedykolwiek będę w ciąży, to będę jak wieloryb. Niestety nie myliłam się … 😉
    Przytyłam 13 kg, brzuszek niby mam mały ale jak chodzę, to ludzie krzyczą: „uwolnić orkęęę!!!!”. Jest mi po prostu ciężko. Jeszcze jak patrzę na powiększający się biust ( który i tak przed ciążą był spory), to się załamuję. No ale już coraz bliżej rozwiązania, żyję nadzieją, że szybko zgubię ,to co przybyło mi w ciąży, a nasza mała córcia wynagrodzi mi te wszystkie problemy z którymi aktualnie borykam się 🙂

  10. Witam drogie Panie;) co do wielorybów to w pełnej zupełności się zgadzam:) w pierwszej ciąży przytyłam 26kg,w drugiej 12,a teraz jest tam moja wymarzona 3 i wbrew tego wszystkiego schudłam 5kg.Mam jeszcze cukrzycę ciążową i jestem na dwóch rodzajach insuliny,cukier jest wysoki,a w 31 tygodniu jak miałam robione USG to okazało się że mała jest duża,a nawet bardzo duża jak na swój wiek i waży 2790g.Wszystko było by może ok,żeby lekarz nie mówił nic o cc bo strasznie się boję takich sytuacji i wolałabym urodzić sn.Cesarka może być koniecznością bo z tego co zrozumiałam to mała ma podwoić swoja wagę 🙂 a wtedy będzie chyba już ciężko wycisnąć z siebie takiego klocuszka 🙂

  11. To jest moja pierwsza ciążą, 33 tydzień:) czuje się bardzo dobrze, oprócz cukrzycy ciążowej! Ruchu dziecka to najpiekniejsza sprawa na świecie, nie możemy się doczekać kiedy Nasz Wojtuś będzie na świecie :):) przytyłam 8kg, zero opuchnieć, kręgosłup trochę boli, ale ciążą to jest wpaniały okres :p pozdrawiam wszystkie mamusie 😀

  12. nie rozumie jak mozna lubic być w ciąży. ja sie czuje ograniczona, i jak nie ja we własnym ciele. przed ciążą miałam dużo ruchu aerobic siłownia….a teraz ledwo chodze….tylko grubasy lubią to uczucie bo im nie przeszkadza bycie grubym sapiącym niezdanym spoconym…..nienawidze uczucia bycia w ciąży i nie moge doczekac kiedy sie wykluje 🙂

  13. ja urodziłam 2 miesiące temu. Nie lubię być w ciązy ale chcę dzieci. Bardzo zle się czułam w ciązy; nudności do 7 miesiąca, zgaga, duże obrzeki nóg i rąk, zespół cięsni nadgarstka(ogromny ból i dretwienie dłoni) i uczucie ciągłego zmęczenia. Mam za to pieknego i zdrowego synka

  14. Jestem właśnie w 33 tygodniu ciąży. Przybrałam jak dotąd 13 kg, ale nie wyglądam aż tak źle i nie czuję się jak wieloryb 😉 Nadal widać wcięcie w talii!
    Poza bólem pleców i problemami ze snem nie mam żadnych dolegliwości. Nie spuchłam, nie chodzę jakoś wyjątkowo często do toalety (w nocy czasem 1 raz). 2 tygodnie temu miałam robione USG. Mała ważyła ok. 1,5 kg i była już skierowana główką do dołu – mam nadzieję, że tak już zostanie. Póki co, oceniając po ruchach nie zmieniła położenia. Ogólnie rzecz biorąc ciąża nie przeszkadza mi i gdyby nie to, że już chciałabym zobaczyć swoją córeczkę to można powiedzieć, że lubię ten stan i raczej mi on służy. Te 7 tygodni (a może mniej??) szybko zleci i dopiero wtedy się zacznie 😀

    • Ja już nawet za milion dolarów nie chcę być w trzeciej ciąży. Nie jestem jeszcze na takim etapie aby mieć wszystkie objawy, ale w poprzedniej ciąży miałam zespół cieśni nadgarstka (podobne objawy do reumatoidalnego zapalenia stawów), silną zgagę utrzymującą się od połowy dnia do 2-3 w nocy, syndrom niespokojnych nóg (już mam i w tej ciąży – 32 tydzień), okropne bóle spojenia i miednicy non stop od 20 tygodnia ciąży, ból jak przy leczeniu skręconej kostce, tylko stawów więcej w miednicy – też jak się ruszam to boli, twardnienie brzucha od 20 tygodnia po 20 razy na dzień – biorę leki bo bywa więcej dużo, zakrzep w żyle około odbytniczej – tydzień leżenia w bólach…i w takim niefortunnym miejscu że hej – na szczęście teraz się nie zapowiada…ale kto wie. Tylko mnie dobić. Nie będę wspominać o opuchniętych nogach…hhehehe… 🙁

  15. Nie męczy mnie zgaga, nie mam dość i na pewno nie przypominam lwa morskiego – tak naprawdę to nigdy nie wyglądałam piękniej, a ostatnio robiłam sobie rozebraną sesję!

  16. Ja swój wygląd oceniłabym raczej jako coś pomiędzy Obelixem (w przypadku, gdy mam na sobie spodnie) a Buką z muminków (koszula nocna)

  17. Bycie w ciąży jako takie wg mnie nie jest złe, poza drobiazgami, tzn. syndromem niespokojnych nóg, co uprzykrza noce znacznie bardziej niż pęcherz moczowy, lustrzycą w wydaniu damskim, perspektywą wydalenia doniczki… nawet najbardziej troskliwy i wyrozumiały mąż nie jest w stanie nas zrozumieć. Mój patrzy na mnie z politowaniem, bo wie, że za 2 m-ce przejdę 1 dniową 10 kilową terapię odchudzającą (tym się perwersyjnie chwalę wśród wciąż stękających na figury koleżanek;), a z zasypianiem problemy też ulegną błyskawicznej transformacji 😉 Każda z bezdzietnych przyjaciółek powinna składać nam ofiary albo płacić bykowe 🙂

  18. Drogie panie powiedzcie mi proszę jak to u was jest czy też było z ta siara czy i kiedy pojawiła się po raz pierwszy na koszulce. ..jestem w 30 tyg ciąży i jest to moja druga ciąża po 17 latach i z tego co pamiętam nie miałam takiej sytuacji wtedy z siara a w dzisiejszym czasie właśnie się pojawiła czy to normalne ?

  19. Drogie Panie Jestem w 33 tyg. Czuje się wyśmienicie choć sił już nie mam tyle co na początku tej drogi, ale to dobry moment żeby mycie okien i inne cięższe aktywności zamienić na dobrą książkę. Jedyna niedogodność to częsta toaleta ale da się przyzwyczaić…. Waga wskazuje plus 12kg, ale i na to przyjdzie czas i zamiast w tym roku pobiec maraton odłożymy to na następny rok Jest to dla mnie magiczny czas bo to moja pierwsza ciąża dodam długo czekana…. Te kopniaczki i ruchy dziecka to magia sprawia że nic mi nie przeszkadza nawet brzuszek, który jest spory i patrząc w lustro dostrzegam piękna ja Życzę powodzenia i szczęśliwych rozwiązań przyszła Mama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here