O szajse, potrzeba matką wynalazków. Tym razem jest to potrzeba rynkowa. Gdzie znajdzie się chętny, tam będzie produkt. Szukałam w sieci informacji na temat firmy Babymoov (dlaczego, o tym mam nadzieję w następnej notce) i oczom moim ukazało się urządzenie, o którego istnieniu nie miałam pojęcia. Podgrzewacz do butelek, sterylizator, mikser, kuchenka mikrofalowa i przechowywacz pokarmu w jednym. Normalnie jak kombajn do zbierania czereśni. Wygląda to tak:
Normalnie krawaty wiąże i zachodzi w ciążę. Jeśliby mi psa wyprowadził, nie zdziwiłoby mnie to ani trochę. Za pomocą  urządzenia Bebedelice można:
  • gotować na parze
  • sterylizować butelki
  • podgrzewać jedzenie
  • miksować
  • rozmrażać
  • i za sprawą specjalnych pojemniczków przechowywać jedzenie w lodówce lub zamrażarce.
Jak Boga kocham, mam szczękę w parterze. Nie przypuszczałam, że można coś takiego wymyślić. Cena oczywiście adekwatna do możliwości – 345 zł.
Rany, jak ja mało jeszcze wiem o produktach dla rodziców 🙂

BRAK KOMENTARZY