– Zaraz po powrocie do domu trzeba jej będzie obciąć paznokcie – powiedziała położna w szpitalu, kiedy Jadzia świętowała właśnie drugą dobę życia.

– Eeeeee… – wydaliśmy z siebie bliżej nieokreślony odgłos paszczowy i spojrzeliśmy na mikroskopijnej wielkości łapki.

Największy paznokieć nie przekraczał pół centymetra długości, a to, co wystawało do obcięcia, było wyzwaniem nawet dla krótkowidza. Niestety nie dało się tego uniknąć. Noworodki rodzą się najczęściej z długimi paznokciami, które domagają się manikiuru. Ruchy łapek są jeszcze mocno niezorganizowane i dzieci nieświadomie drapią się po twarzy. Kilkudniowe zwlekanie w naszym przypadku zaowocowało ranami ciętymi w okolicy oczu. Mała wyglądała, jakby zaliczyła bliskie spotkanie trzeciego stopnia z kotem.

Sytuacja stawała się podbramkowa i trzeba było działać. Opcje działania są dwie: cążki albo nożyczki. Przetestowałam obie wersje. Miałam nożyczki firmy Bebe Confort i Canpol Babies.

Obcinanie paznokci noworodkowi proste nie było. Próbowałam na śpiąco i na jawie. Jedno i drugie stwarzało problemy. Paznokcie malusieńkie, a nożyczki – zaokrąglone na końcu, żeby nie dziabnąć dziecka przy gwałtowniejszym ruchu – w porównaniu do nich monstrualnie duże. To tak jakbyście sobie próbowali zrobić manikur sekatorem. Nożyczki Bebe Confort obcinały przyzwoicie. O Canpol nie można tego powiedzieć, choć możliwe, że trafiłam na wyjątkowo tępy egzemplarz albo okazałam się jednostką niewyuczalną.

Znacznie lepiej jednak niż nożyczki sprawdziły się cążki. Też Canpol Babies.

W odróżnieniu od nożyczek cążki są świetne i wygrywają z poprzednim narzędziem tortur w przedbiegach. O wiele łatwiej nimi manewrować i obcinać, zachowując ładny kształt paznokcia. Jeśliby ktoś wahał się zatem między nożyczkami a cążkami, polecam te drugie. Służą nam do dzisiaj i cała procedura przebiega znacznie prościej i szybciej.

Żeby odwlec nieuniknione, można oczywiście zainwestować w rękawiczki-niedrapki lub po prostu założyć dziecku na ręce skarpetki. I to jest wskazane. Prędzej czy później jednak będziemy musieli się zmierzyć z problemem. W starciu, moim zdaniem, cążki górą.

Zdjęcia pochodzą ze strony edziecko.sklep.pl

15 KOMENTARZE

  1. Aaaaa ja z czym innym wyskoczę – otóż nam w szkole rodzenia powiedzieli, by do 3 tygodni nie obcinać, tylko niedrapki zakładać, gdyż takie paznokietki są delikatne, same się wykruszają. No więc myśmy nie obcinali, swoją drogą córa rzadko niedrapki miała, nie podrapała się ani razu (nie wiem, jak jej to się udało 😉 ). A patent na obcinanie mamy – jedno z nas karmi, drugie obcina. Wówczas dziecię w nosie to ma 😀

    Aha, obcinamy jakimiś zwykłymi Canpola, aczkolwiek… tępe są :] Ale na razie dajemy radę.

  2. My również nie obcinaliśmy przez kilka pierwszych tygodni i zakładaliśmy niedrapki.
    Po wyjściu ze szpitala bałam się wziąć na ręce własne dziecko, co dopiero obcinać paznokcie;)

  3. A mnie w szpitalu powiedzieli że na łapki się nie zakłada niczego broń boże. Bo dziecko ma się uczyć ze ma łapki a nie jakieś bawełniane farfocle. Obcinanie problemem nigdy nie było i nie jest, pod warunkiem nie używania do tego celu tępych nożyczek dla dzieci tylko normalnych nożyczek do paznokci (z kiosku za 1,50).

  4. potwierdzam co pisze szajajaba. Nam w szpitalu powiedzieli również aby nic nie obcinać- same się wykruszą, a nie daj Boże skaleczyć takie dzieciątko. I rzeczywiście wykruszyły się. Teraz dzieć ma 5 tyg i obcinam nożyczkami, nie jest źle. musze sprobowac cązkami, ale trochę się boję. I obcinam zawsze na śpiocha:)

  5. Ja u nóg obcinam cążkami. A u łap – nożyczkami. Mam zestaw BabyOno.
    Nogi obcinam po kąpieli – dzieć pożera butlę z mlekiem a ja majstruje przy paznokciach. A na rączki mam patent – jako że dzieć nieczęsto widzi włączony tv – na czas operacji odpalam reklamy – młodzież wniebowzięta zapomina o całym świecie a ja bezstresowo ciach ciach i już.

  6. Nam w szpitalu powiedzieli, żeby absolutnie przez pierwsze tygodnie nie obcinać, ponieważ bardzo łatwo o zakażenie. Ale młody już urodził się z potężnymi egzemplarzami, że tydzień-dwa, a mógłby stanąć w szranki z Lee Redmond. Obcięliśmy więc na własną odpowiedzialność zwykłymi malutkimi nożyczkami do paznokci, zdezynfekowawszy je uprzednio oczywiście i krzywda się nie stała.

  7. o kurde, to widać położne z „mojego” szpitala się wyłamały 🙂
    @pena
    W niedrapkach niemowlak nie siedzi na okrągło. Chodzi o fazy wzmożonej aktywności 🙂 Wierz mi, moje młode było podrapane jak po kontakcie z kotem. Profilaktycznie niedrapki kupiłam, zobaczymy, co będzie.

  8. Nam w szpitalu pielęgniarka zabroniła obcinać, a przez kilka pierwszych tygodni w domu nie obcinałam, bo młoda miała paznokcie jak papier i same się „usuwały”. Nawet bym się chyba bała, bo moja córa była w skali mikro, jak na donoszonego noworodka.
    A co do nożyczek Cnapola, potwierdzam, że nie nadają się do obcinania paznokci niemowlakom (z moimi nawet dają radę). Kupiłam Chicco i jestem zadowolona.

  9. W szpitalu kazali obciąć po dwóch trzech tygodniach, po tygodniu od urodzenia małej przyszła położna środowiskowa i kazała obciąć paznokcie natychmiast. Weź tu, człowieku, bądź mądry ;p
    A, obcinamy nożyczkami, cążkami jakoś nie idzie.

  10. ….abstrahując od paznokci; z połoznymi już tak jest, że jedna mówi jedno, a za chwilę od drugiej słyszymy coś innego. Baaardzo mnie to stresowało podczas pobytu w szpitalu po porodzie (dla jednej dzieć za lekko ubrany dla drugiej za ciepło, jedna mówiła: dokarmiac, druga pytała: po co?).

  11. Ja obcięłam swojej córuni w pierwszym tygodniu po powrocie ze szpitala! Słuchałam się samej siebie,były długie to obcięłam! I wszystko było i jest dobrze! Jakoś nie miałam przy tym stresu! Mała spała,a my obcinaliśmy!:)

  12. @katarzynka
    Potwierdzam. U mnie też rasowa schizofrenia. Kogo się nie zapytać, usłyszę co innego. To dotyczy także lekarzy. Jeden twierdzi, że skurcze powinny się uciszyć CAŁKOWICIE, a drugi mówi, że parę razy dziennie brzuch ma się prawo stawiać. I bądź tu mądry…

  13. Młodszemu synkowi nie udawało się obciąć paznokci ani na jawie ani we śnie 😮 Tak gdzieś od piątego miesiąca wszystko się zmieniło – chłopak spokojnie siedzi i patrzy jak mu obcinam paznokcie. Oczywiście teraz jest o wiele łatwiej, bo rączki i paznokcie już większe i nie takie delikatne.

  14. Oczywiście, że należy obcinać paznokietki (!) tyko nie w szpitalu (zakaz ze względu na możliwość zranienienia i złapania jakiegoś szpitalnego syfku). Nie wyobrażam sobie trzymać dziecka 3 tygodnie w niedrapkach w domu a pod nimi Freddy Kruger czy jak mu tam.

    Na szczescie mój mąż ma wprawę (i cierpliwość), bo obcina pazurki naszym dwóm walecznym kotom i już obiecał , że jak nasze Maleństwo się pojawi to on sie podejmuje obcinania (ja już dawno powiedziałam PASS) 😉

  15. Mnie rowniez powiedziano, zeby nie obcinac przez kilkanascie dni (conajmniej) ze wzgledu na ryzyko zakazenia. Nosila „niedrapki” a pozniej skradalam sie do niej podczas snu… Inaczej nie bylo jak – lapki jak male wiatraczki!