Cycki rzecz ważna. To truizm. Cycki w czasie ciąży i karmienia to priorytet. To drugi truizm. A skoro wychodzą na plan pierwszy (bo bolą, bo są o wiele większe, bo mleko dają, bo nie da się nie zauważyć zmian), to istotną kwestią staje się dobór odpowiedniej bielizny.

Tafranca powiedziała, że z kupnem stanika jest tak jak z kupnem butów – nie chcemy na stopach badziewia. Podpisuję się pod tym wszystkimi czterema łapami. Nikt nie lubi, jak go coś ugniata, jest niewygodne, nie daj Boże deformuje, a w najlepszym wypadku szybko się rozwala. Za dobry but trzeba odpowiednio zapłacić i za dobry stanik także. Nie ma dobrych biustonoszy po 5 zł, nie istnieją okazje bazarowe. Biustonosz do karmienia za 15 lub 20 zł to kompletne nieporozumienie. Wykonanie funkcjonalnego stanika z porządnych materiałów nie jest proste – to musi się odbić w cenie.

O biustonoszach do karmienia już pisałam. Ogólnie, czym się kierować przy wyborze „karmnika” (tutaj i tutaj) oraz bardziej szczegółowo, kiedy opisywałam moje doświadczenia ze stanikami polskich firm Alles i Melissa (tutaj i tutaj). Teraz te doświadczenia są nieco bogatsze, dlatego pozwolę sobie jeszcze raz do nich wrócić.

Melissa to mało znana polska firma. Mało znana i nieodceniana. A robi bardzo porządne staniki. To niezniszczalne pancerniki. Część z nich to typowe antygwałtowe czołgi od kolan po szyję, ale są i modele subtelniejsze. Zaletą jest możliwość przerobienia wielu modeli zwykłych na biustonosze dla karmiących, przy czym uroda stanika ani trochę w wyniku tego procederu nie traci. Jedną ciążę i karmienie przejechałam na Melissie, drugą ciążę i skromne jednomiesięczne karmienie też i zdania nie zmienię. Można je non stop nosić i prać, a one nie tracą formy. No i ta siła rażenia – obwody od 60 i miseczki od C do L.

Wady mają kilka. Po pierwsze kompletnie rozchwiana rozmiarówka. Jeszcze nie udało mi się kupić biustonosza tej firmy bez wymiany na inny rozmiar. Z wymianą nie ma najmniejszych problemów, szybko i prosto, ale sam fakt jest irytujący. Druga sprawa to dostępność. Praktycznie tylko via internet. A człowiek lubi sobie wziąć tak z pięć modeli i zamelinować się w przymierzalni. Trzecią wadą były zapięcia przy miseczkach, które się łamały, ale na szczęście je wymienili. Czwarta wada do cena. Jak na polskie staniki drogo – w okolicach 100 zł.

Melissy dominowały przy pierwszym dziecku, natomiast przy panienkach – dla odmiany – postawiłam na Alles. Miałam modele Mama bianca i Mama sugar.

Mama Sugar

Mama Bianca

Nosiłam je w dzień i w nocy. O każdej porze były obłędnie wygodne. Przyzwoicie podtrzymywały pełną mleczarnię, o ile trafiłam z obwodem. Alles mają to do siebie, że osoby szczupłe mają pełne prawo czuć się dyskryminowane – wszystko w ofercie będzie na nie za luźne.

Przy miseczkach jest specjalne zapięcie, które pozwala zapinać i rozpinać stanik jedną ręką.

I to jest prawda przez jakiś tydzień lub dwa. Potem materiał stanowiący „przedłużenie” ramiączka tak się rozciąga, że nie ma na to najmniejszych szans.

Jak z praniem? Mama bianca znosi je mężnie, natomiast Mama sugar zmienia się w rasową ścierę. Po kilku tygodniach wygląda po prostu strasznie, wstyd nosić.

Jeśli Melissę uznać pod względem cenowym za polską „karmnikową” półkę wyższą, to Alles należy do średniej. Ceny z przedziału 50-70 zł. Jakość, w moim odczuciu, znacząco gorsza, natomiast o niebo lepsza dostępność. W sklepach internetowych bez problemu, w lepszych stacjonarnych także.

Miałam możliwość nosić też biustonosz Hot Milk. Niezwykle wygodny pancernik kompletnie nie do zdarcia. Urodą zdecydowanie ustępował stanikom Alles, ale wszystkim innym nadrabiał. Oczywiście znacznie droższy.

Kolejna przygoda z karmieniem utwierdza mnie w przekonaniu, że warto na poszukiwanie porządnego karmnika poświęcić trochę czasu i wydać trochę grosza. Kupowanie czegoś na łapu-capu na bazarze tuż przed porodem będzie tylko wyrzuceniem pieniędzy. Za sprawą odpowiedniego biustonosza do karmienia kondycja biustu nie wróci w cudowny sposób do stanu sprzed ciąży i powiedzmy sobie szczerze właściwie już nigdy nie wróci, ale komfort karmienia i po prostu funkcjonowania na co dzień z piersiami wypełnionymi pokarmem jest o niebo większy.

24 KOMENTARZE

  1. Hej, mam pytanie czy ktoś wie gdzie we Wrocławiu można kupić porządne staniki do karmienia (np. firmy Alles lub inne dobre)?

  2. Przygotowując się do roli matki karmiącej nie potrafiłam wyobrazić sobie spania w staniku. Postanowiłam zakupić koszulkę z odpinanymi miseczkami (Alles – Sweet Cotton) Koszulka okazała się rewelacją. Spokojnie można w niej zapiąć wkładki laktacyjne, które o dziwo pozostają na swoim miejscu. Miła w dotyku bawełna nie zeszmaciła się mimo ciągłego użytkowania przez 7 miesięcy (posiadam dwie sztuki owej koszulki) Cena ok 100 zł. myślę że warto. Uczucie spania bez stanika bezcenne 🙂
    Co do stanika to zakupiłam dwa, czarny Alles – Mama New, sprawuje się OK, troszkę się zmechacił, oraz biały w kwiatuszki Benefit – Eko, porażka, beznadziejne odpinanie, szybko się rozciągną, po praniu zeszmacił i wyszła fiszbina :/ nie polecam!

  3. @ Makuha
    Wiem że bieliznę Alles mają w sklepie Happy Mum w Arkadach. Być może sprzedają tam jeszcze jakąś inna firmę ale nie pamiętam.
    A propos ciuchów z Happy Mum to niektore ciuszki w firmowym sklepie internetowym są tańsze od tych w firmowym sklepie stacjonarnym, dziwne…

  4. A ja się nie zgadzam z tezą, że tanio nie można kupić dobrze.Kupiłam 3 staniki do karmienia na allegro w okolicach 15-20 zł za sztukę (chyba nawet mniej) i są rewelacyjne 🙂 Bardzo wygodne, dobrze wyglądają na piersiach, mają super zapięcia i naprawdę ładny wzór. Poród za 2 mieisące a ja juz w nich brykam tak mi się spodobały.
    A w cenie jednego opisanego wyżej mam 3 : czarny, biały i różowy 🙂

  5. są osoby,które dużą wagę przywiązują do staników i są osoby, które mniej.Ja należę zdecydowanie do tych, które mniej 🙂 bo i biust mam niewielki i nie mam nigdy problemu z kupnem stanika ( zawsze współczuję mojej mamie, wysokiej i baardzo biuściastej kobiecie, która jest przeszczęśliwa jak po żmudnych poszukiwaniach trafi na dobry stanik). I tak pod koniec pierwszej ciąży kupiłam jeden-tak, tak, tylko jeden!, nosiłam go na zmianę ze zwykłym spotrtowym-stanik dla karmiącej mamy w auchanie, za jakieś 20 zł.Zapięcie miał takie, jak na zdjęciu w notce-proste i łatwe do odpięcia jedną ręką.Karmiłam dziecko baaardzo długo piersią, ale karmnik nosiłam chyba tylko z pół roku.Nie był zły, po prostu miseczki zaczęły robić się za wielkie.Potem bez problemu wchodziłam w biustonosz przedciążowy, pomimo sporej laktacji. Przy drugiej ciąży dostałam 2 karmniki mothercare-też zapięcie proste do odpięcia jedną ręką.Schowałam je już do szafy (przeciągi w miskach!)-noszę normalne staniki sprzed ciąży i nadal karmię 🙂 ale ja z tych, co mają mikry biust w normalnych warunkach i jakoś mało sfatygował mi się -jak na razie- pomimo 2 ciąż i 2 okresach laktacji. Ale to pewnie kwestia głownie genów.

  6. Stanik rzecz wybitnie ważna, nie da się ukryć. Zanim zamieniłam się w mobilną mleczarnię, też nabyłam dwie sztuki karmników firmy Alles, konkretnie Alles Mama New. Fakt, trzymają nieźle, jeszcze nie zdążyły się rozciągnąć. Niemniej jednak ja nie potrafię się przyzwyczić do tych gabarytów.. Mimo, że karmię, do Pameli sporo mi brakuje, no bo co to jest 75 G. Noszę je kiedy wychodzę z domu, poza tym śmigam w stanikach sportowych z Hannah i podobnych, bawełnianych, z tesco 🙂 I nie narzekam. Świetnie trzymają, wkładki laktacyjnie z nich nie wyłażą, a dostęp do mlekopoju szybki i bezproblemowy. Więc co kto lubi 🙂 Niestety, na Hot Milki póki co brak funduszy, a widziałam bardzo ładne modele..Pozostaje mi wierzyć, że kiedyś przestanę karmić i znów będę mogła zaopatrzyć się w coś, co nie wygląda jak zwinięte babci z szafy.

  7. ja bardzo polecam melisse- miałam 2 szt. modelu 1335
    http://www.melissa.com.pl/PL/kolekcja/model.php?m=Melissa1335&id=220&idK=5&idR=1&idW=7
    fakt ze taki raczej z golfem, ale fantastycznie spełniał swoje zadanie-utrzymanie cięzkiej mleczarni, i super mega wygodny. Efekt- cycki jak nieskalane karmieniem, a staniki wciąż wyglądają jak nowe (po 6 miesiącach prania codziennie, co drugi dzień czasem). Rozmiarówka – marzenie, szczególnie dla wąskoobwodowych babeczek.
    No ale do spania by u mnie nie przeszły- tu używałam bawełnianego badziewia za 20zł, byle wkładki laktacyjne trzymał

  8. c.d no i brak koronek/ozdób tu był dla mnie zaletą, bo w czasie karmienia miałam bardzo wrażliwe piersi. I tkanina miękka, ale nierozciągliwa. No niezniszczalny jest.

  9. Ja darmo wydałam kase na karmnik.Całą ciąże nosiłam swój stanik( gdyż ma zerówka wklęsła nie raczyła za wiele się powiększyć).Przydał się tylko w szpitalu i na wyjścia.Zakupiłam Canpola-ale szajs.Zeszmacił się w 2 miechy

  10. @Fannie
    A co to za staniki, jakiej firmy? Bo może coś znanego tylko taniej?
    W dobre podtrzymanie za 20 zł nie wierzę. Sama zobaczysz, jak drastycznie różni się ciężar piersi w ciąży i podczas karmienia. Piersi podczas karmienia WAŻĄ, nawet takie symboliczne jak moje były po prostu strasznie ciężkie. Podtrzymanie biustu to podstawa.

  11. a ja postawilam na H&M i jestem do dzis zadowolona 🙂 (5-ty miesiac karmienia) :* tylko ta rozmiarowka nie jest za duza, tyle, ze mi wystarczyla 🙂
    a i jeszce lepsze sa po prostu elastyczne, bawelniane mini koszulki z TescoF&F, kocham je, a cena to cale 15 zeta za 2, biustonosza nie trzeba wcale !!!

  12. Ja nawet przed ciążą miałam problem z kupieniem biustonosza (w „brytyjczykach” miałam rozmiar 60FF/G). Znaleźć coś w tym rozmiarze, i żeby jeszcze sensownie biust wyglądał… I ceny zazwyczaj grubo powyżej 100zł (raczej przedział 140-180zł).
    Poprzymierzałam Alles, ale niestety mojego rozmiaru nie przewidzieli. W dodatku te biustonosze jako takie nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia.
    Po poszukiwaniach biustonosze kupiłam tu: http://www.e-amazonka.pl – głównie dlatego, że produkują w moim rodzinnym mieście, więc przy okazji wizyty u rodziców wstąpiłam sobie do nich (też nie mam przekonania do kupowania biustonoszy online). Od razu na miejscu zwęzili mi wybrane biustonosze. 🙂
    Mam trzy ich biustonosze: Ewa, Paola i Anka – rozmiar 70F ze zwężonym obwodem, i jestem w tych biustonoszach zakochana. Są wygodne, mają zapięcie takie jak na zdjęciu w notatce, i pranie nie robi na nich wrażenia (póki co używane tylko 2 miesiące: Paola i Anka na co dzień, Ewa na wyjścia, bo mi się najbardziej podoba, oraz prane codziennie).
    A stronę internetową mają kiepską, żeby nie powiedzieć, że beznadziejną. Lepiej popatrzeć na we biustonosze na pewnym serwisie aukcyjnym. 😉

  13. Hej, fimę Alles i inne kupić po niższych cenach na Nowym Dworze u Hindianki, ma swoją stronę w necie. Polecam. Kupowałam za pierwszym razem, jak i teraz za drugim. Zamawiasz, odbierasz na miejscu i przymierzasz lub wysyła pocztą.

    Też kupowałam tańsze na allegro, ale bez porównania. Po kilku praniach po prostu się zeszmacały. Więc tym razem zainwestowałam w siebie. Alles bo po prostu są piękne, poza tym w cenach powyżej 50zł za sztukę. Reszty nie pamiętam niestety. I również zakupiłam koszulki allesa z odpinanymi ramiączkami, podpisuję się: radość z spania bez stanika bezcenna.

  14. a ja kupilam Melisse, wyglada na supermocna rzecz, dobrze trzyma piersi. zobaczymy jak sie bedzie sprawowac po porodzie (narazie sie oswajam w noszeniu czegos takiego). zamowilam tez cos z miekkimi-elastycznymi fiszbinami z benefittu, ale raczej z mysla o nocach. czekam na przesylke.
    aaaa dzisiaj zamowiam tez model Ada z Amazonki i az jestem ciekawa czy bedzie taki ladny jak na obrazku…
    wkurze sie jesli nie bede mogla karmic, bo juz troszke pieniazkow utopilam w tych cyckonoszach 😉

  15. Całym sercem polecam stanik Kris Line. Miałam 3 staniki do karmienia i Kris Line był najlepszy – miękki, wygodny, łatwy w użytku 🙂

  16. Bielizna ciążowa to od zawsze był mój problem. Cięzko byłomi znależć dobre rajstopy i staniki dla ciężarówek. W Moraju kupiłam w końcu pasujące idealnie do mnie. Artykuł bardzo prkatyczny i pomocne są Wasze komenatrze.