Oillan – nowy członek rodziny emolientów

Oillan – nowy członek rodziny emolientów

36 868

Zaś tam nowy! Na rynku chyba od wiek wieków. Nowy jest dla mnie, bo ja zgodnie z nową świecką tradycją odkrywam Amerykę po raz drugi i wyważam otwarte drzwi. W ramach więc inwazji na futryny odkryłam Oillan – emulsję natłuszczającą do kąpieli dermatologicznej
.

Na zdjęciu widoczna z szamponem (dobrym też dla noworodków), bo w takim zestawie ją kupiłam. Szampon niby gratis. Nie dajcie się nabrać na ten numer, gratis oznacza bowiem dodatkowe 6 zł. Emulsja solo kosztowałam 41 zł (500ml), zaś z gratisowym szamponem 47 zł. I tak wychodzi taniej niż dwa produkty kupione osobno, ale nic mnie tak nie wnerwia jak robienie z klienta idioty. Zwróciłam uwagę przy kasie, farmaceuta strzelił karpia, ale skoro i tak miałam kupić, litościwie zaprzestałam dalszego znęcania się nad niewinną jednostką ludzką i po prostu wyciągnęłam portfel.

Czy dobra ta emulsja? No ba! Toż ona cudowna jest! Równie cudowna jak Oilatum i Emolium, bardziej nie. Niestety cena mniej cudowna i również bardzo podobna do pozostałych dwóch członków rodziny emolientów. 400 ml Emolium kosztuje tyle samo, co 500 ml Oillanu, a zatem ten ostatni jest nieco tańszy. Nie na tyle jednak, żebym miała dwa pozostałe przekląć i wyprzeć się ich na wieki. Po prostu mam większy wybór. Oilan jest jednak – co warto zaznaczyć – polskiej produkcji, możemy więc mieć kolejną dumę narodową obok Adama Małysza.

To, co jest napisane na opakowaniu, to najczystsza prawda. Skóra podrażniona, sucha i łuszcząca się staje się pięknie nawilżona. Taką właśnie skórę Jadźka teraz ma w ramach zmagania się z AZS (i nie chodzi o klub sportowy). Wcale mnie nie cieszy pojawienie się takich cudownych okoliczności do testowania. W czymś jednak tę biedną skórę kąpać trzeba, a Oillan sprawuje się tu rewelacyjnie.

Z tej samej serii – oprócz szamponu – mam jeszcze krem pielęgnacyjny do twarzy i ciała i jego recenzja wkrótce.

Emulsja do kąpieli Oillan jest przeznaczona dla dorosłych i dzieci po 6. miesiącu życia. Moje twinsy, które mają niecałe 5 miesięcy, również są w niej kąpane w ramach przeciwdziałania czynnościom zmierzającym ku pójściu z torbami. Wąż portfelowy jedzie na dopalaczach, dlatego cała trójka jest kąpana w tym samym środku i w tej samej wodzie. Twinsom nic się nie dzieje, widać więc, że ograniczenie wiekowe można sobie spokojnie nagiąć. Zresztą na opakowaniu stoi, że w uzasadnionych przypadkach można emulsję stosować od 1. miesiąca życia.

Czy polecam? O tak. Tak samo jak Emolium i Oilatum. Różnica jakościowa niezauważalna.

Podsumowanie:

Producent: Oceanic SA (tak, ten od serii AA)

Nazwa: Oillan, emulsja do kąpieli dermatologicznej dla dzieci i dorosłych.

Ocena w skali 1 do 6 – 6 (z przymknięciem oka na cenę)

36 KOMENTARZE

  1. a ja polecam jeszcze vitelle oilbath- super skład ma-nie ma parafiny, tylko jest na oleju słonecznikowym i oliwie z oliwek +vit.E.i A. Moje młode tez ma AZS. Dla mnie emolium może się przy vitelce schować. Cena: ja płace 22zł za 250ml (w niektórych aptekach nawet 30zł potrafi kosztowac). Teraz używamy na zmiane z babydream zielonym, a jak używaliśmy tylko vitelki to wystarczała nam na ok 1,5 miesiąca

  2. my teraz jedziemy na emolium i śmiem twierdzić,że młoda ma lepsza skórę po nim niż po oilatum ( emolium nie zawiera parafiny, która chyba jednak podrażniała skórę młodej :( ).Ale kiedyś, w zamierzchłych czasach wczesnego dzieciństwa starszego dziecia (czyli 6 lat z okładem) miałam okazję wypróbować na dzieciu emulsję do kąpieli Ex-Omega ( tyle zapamiętałam z nazwy, francuski specyfik, dostałam go w szpitalu alergologicznym), był boski! lepszy od ówczesnego oilatum i balneum (wtedy chyba tylko te 2 emolienty rządziły), niestey sprawdzałam jego cenę-była dla mnie zaporowa. Ostatnio widziałam ten płyn w aptecie, cena nadał wyższa niż oilatum czy emolium :( Koleżanka stosuje oilan do kąpieli alergicznego 4-latka i sobie chwali ten specyfik :) ja chyba po niego nie sięgnę, ze względu na obecność parafiny, a szkoda, bo tańszy niż emolium :)

  3. Ja używam Emolium zapobiegawczo u 6latki i roczniaka, sprawdza się bardzo dobrze. A ceny są różne, w piątek kupiłam na sieci 400 ml za 32 zł z przesyłką! Po Oilatum dzieci miały problemy ze skórą więc pewnie to parafina ją drażniła.

  4. a u mnie oillan wypada troche gorzej, skórka sie troche łuszczy po dłuższym stosowaniu, probowałam juz 2 razy przejść na oillan (podobnie jak wiekszosc ze wzgledów finansowych). Musze spróbować jeszcze Emolium. Pewnie wszystko zależy od dziecka.
    A odnosnie ceny oilatum- ostatnie opakowanie 500 ml kupiłam za 44,99, ale w tej samej aptece Oillan kosztuje 29,99. W aptece o której pisze mozna zamawiac internetowo, jedyny minus to darmowa przesyłka od 200 zl , ale taka kwote wydac w aptece nietrudno-niestety

  5. oillan używam i ja i moja Julka :) i bardzo nam służy , wcześniej używałyśmy oiliatum ale jest trochę za drogie jak na moją kieszeń :( .
    a oillan kupiłam ostatnio w tym zestawie co jest na zdjęciu w aptece za chyba 34 zł ( nie pamiętam dokładnie ) aż żałuję że nie kupiłam wtedy więcej bo promocja się już skończyła :(

  6. a co do robienia z klientów idiotów to niestety można się z tym spotkać wszędzie :)
    ale akurat mi się udało trafić na dobrą promojcę ponieważ ta emulsja szama kosztowała w tej aptece 35 zł a z szamponem 33-34 zł :D

  7. Ja uzywam emulsji do ciala z oillan. Kupilam dla corki ale jakas taka rzadka i wylewala sie z rak. Zaczelam uzywac sama bo mam przesuszona skore na nogach. Powiem tak: do oilatum to tej emulsji daleko. Zaznaczam ze nie uzywalam innych produktow ale emulsja do ciala nie warta swojej ceny (ja kupilam za ok 50 zl za wielka butle). Ale emulsje do kapania sprawdzimy jak tylko uda mi sie doleciec do polski na zakupy apteczne.

  8. A u nas sprawdza się tylko Emolium. Oillan używałam, ale na dłuższą metę nie zdawało egzaminu. Przez trzy pierwsze kąpiele było ok, a potem skóra znowu zaczynała być twarda. Także zostaję przy Emolium, dając mu 6, a Oillan 5. A różnica w cenie nie jest tak powalająca, żeby mi zależało.

  9. @lawenda, rzeczywiście jest parafina właśnie sprawdziłam na opakowaniu ;) odszczekuję info o jej braku w emolium-how how :) ale zapewne jej ilość plus inne składniki mają wpływ na stan skóry mojej panienki :)

  10. Przerabialiśmy oilatum i emolium a także „zwykłe” hipp- jakoś specjalnie żaden mnie nie zachwycił! Choć emolim używałam najdłużej!

  11. my do kapiweli mamy Oilatum- (cale szczescie na recepte)- a do smarowania mamy exomege- (niesety za ten place £10 za 250 ml) i skora mlodego jest ok :)

  12. Używałyśmy Oilatum, a teraz, od dłuższego czasu stosujemy Balneum i skóra dziecięcia jak marzenie. Poza tym Balneum jest dużo bardziej wydajny. Do smarowania, najlepiej poprosić pediatrę o receptę na maść robioną w aptece. Kosztuje grosze, a efekt rewelacyjny!! My stosujemy maść cholesterolową. No i o parabeny i inne konserwanty nie trzeba się martwić.

  13. Zużyliśmy już po kilka butli 500 ml zarówno Oillanu jak i Oilatum (tylko tego w wersji SOFT), więc jak najbardziej mogę w imieniu córki wydać opinię na temat tych emulsji do kąpieli.
    Zacznę od tego, że naprawdę nie należy się zbytnio sugerować informacją na opakowaniu Oillanu, żeby go stosować od 6 m. Taką informację słyszałam już od niejednego farmaceuty i pediatry. Poza tym skład Oillanu i Oilatum jest identyczny-sprawdzałam!Dlaczego więc tak napisali na opakowaniu? Pewnie zdajecie sobie sprawę ile trwają i jak dużo kosztują badania i testy kliniczne przeprowadzane przed wprowadzeniem leku, bądź kosmetyku aptecznego na rynek, zwłaszcza jeżeli ma być przeznaczony dla niemowlaków od pierwszych dni życia. To mogłoby tłumaczyć sporą różnicę cenową między kosmetykami. My używaliśmy Oillanu od urodzenia i wszystko było OK.
    Idąc dalej, Oillan działa ok…ale do czasu. Na początku stosowania nawilża miodnie, ale po pewnym czasie skóra zwyczajnie zaczyna się przesuszać i łuszczyć. (Kilka osób już tutaj o tym pisało w komentarzach, więc coś w tym musi być). Przy Oilatum nic takiego, nigdy nie miała miejsca. Poza tym Oillan jest zdecydowanie mniej wydajny.
    Plusem jest cena, która jest zdecydowanie niższa niż w przypadku Oilatum, zwłaszcza tego w wersjo SOFT, który nie wiedzieć czemu jest droższy.
    Swoją drogą musiałaś Kruszyzno trafić na jakąś wyjątkowo drogą aptekę, bo ja kupowałam Oillan w różnych miastach i jego cena zawsze wahała się w granicach 30-35 zł, czyli ponad 10 zł taniej niż za Oilatum. W necie można kupić Oillan za mniej niż 30 zł. Oczywiście pisze cały czas o pojemności 500 ml.
    Ostatnio zakupiłam dwupak Oillatum Soft (czyli w sumie 1L )na Allegro z 86 zł z przesyłką :)

  14. prafina to syf (MOJA I NIE-TYLKO-OPINIA)- pozornie natłuszcza i nawilża, tworzy na skórze powłokę,a na dłuższą metę właśnie podrażnia i wyszusza. Jak dzieć ma zadatki na skórę nosorożca to mu to nie robi, ale jak juz wrażliwszy to moze krzywdę zrobić.

    Dlatego ja polecam emolienty bez parafiny, na naturalnych olejkach:
    -balneuem basic
    -vitella oilbath (z oliwek i słonecznikowy)

  15. Na allegro emulsję oillan do kąpieli 500ml+balsam natłuszczający 150 ml mozna kupić już za 28,90 zł. Dodając koszty wysyłki 7 zł, i tak wychodzi niedrogo. Na pewno taniej niż Oilatum. A kupowałam przez allegro,ale w aptece, bo apteki też wystawiają na allegro swoje produkty.
    Ostatnio kupowałam tam produkty Emolium:
    -emulsja do kąpieli 400 ml za 24,00
    -emulsja do ciała 400 ml za 28,99
    - szampon nawilżający 200 ml za 18,40
    -krem do skóry suchej 75 ml za 10 zl
    Oillan nie zdązyłam jeszcze użyć,ale jak na razie Oilatum Soft wydaje mi się lepsze pod względem nawilżania od Emolium. Niestety,jest droższe.

  16. no wlasnie, z tym oillanem tak jest, ze po pewnym czasie skora znow sie luszczy i swedzi i suszy. co prawda testowalam na sobie (mialam krem do buzi), ale mam bardzo wrazliwa skore (i odwodniona i przesuszona i podrazniona itp itd) wiec moge byc testerem ;)

  17. Ja, matka- weteranka stosowałam już wszystkie emolienty:D Niby działają tak samo, jednak stwierdzam, że dziecku i mi najlepiej służy Emolium. No boski jest! Podoba mi się jego skład- oprócz oleju parafinowego zawiera olej avocado, masło shea, olej macadamia i trójglicerydy kwasu kaprylowego (nie żebym taka pamiętliwa była- spisałam z opakowania:D). Może to jakieś omamy, ale mam wrażenie że jest najbardziej tłusty (w dobrym znaczeniu) i ma piękny, delikatny zapach.

  18. ja stosowałam i oillan i emolium. niestety moja Mała (8 tydzień) nazajutrz po kąpieli miała tak suchą skórę, że trzeba było dodatkowo oliwkować. Teściowa namówiła mnie na krochmal i wiecie co… – obłedna rzecz!!! Kg mąki ziemniaczanej 5zł a dziecina miękutka, bez odparzeń, skórka milusieńka. Teraz jeszcze nabawiła się wysypki (wyrodna matka najadła się czekolady z orzechami…- nie potrafiłam się powstrzymać – miałam kryzys:P) i lekarz wręcz kazał krochmal. Po 4 dniach nie ma śladu. Jestem zachwycona. Ledwo tknięte emolienty potem. Dwa razy potem:)

  19. Muszę wypróbować ten Emolium skoro tak zachwalacie, może okaże się lepszy od Oilatum Soft.
    Krochmal piękna sprawa, ale my stosujemy tylko w sytuacjach kryzysowych: wysyp potówek, czy odparzenia.

  20. A ja dziś kupiłam do testowania Olejek do kąpieli z Linomagu, w składzie Paraffinum Liquidum, C12-C13 Pareth-3, Chamomilla Recutita, Linum Usitaissimum, Parfum. Za 200 ml zapłaciłam 10 zł Zobaczymy jak wypadnie w porównaniu z Oilatum i Oillanem. Ciekawa jestem też ile jest w nim tej parafiny, bo nigdzie tego nie napisano:( A może któraś z Was już próbowała tego przedstawiciela rodziny produktów Ziołoleku?

  21. Składy są podawane tak, że na początku jest substancja, której jest najwięcej, potem ta, której jest mniej i tak dalej. Na końcu są te,które występują w ilościach dosłownie symbolicznych. Jeśli parafina jest na pierwszym miejscu, to znaczy, że w składzie jest jej najwięcej – pewnie tak jak w Oillanie.
    Ale dobry pomysł, ja też po to sięgnę. Że też nie wpadłam… Dzięki za podpowiedź :)

  22. Kruszyzna, ja też wpadłam na ten Linomag przez przypadek:) O tym, że składniki w składzie produktu podawane są od tego najistotniejszego ilościowo wiem, ciekawi mnie tylko czy jest to rząd 60% jak Oilatum czy Oillan czy raczej 30%? A wrażeniami się podzielę jak tylko Mężu (główny kąpielowy) tudzież kąpana Fryga (może na migi?;-)) się wypowiedzą:))

  23. ja używałam Oillan na sobie i jestem bardzo zadowolona i od razu wiedziałam, że będę go kupowała małemu, jest tańszy, polski, sprawdzony na mnie to i małemu podpasi ;)

  24. nie może? jak nie może, jak może.Każda substancja chemiczna może stać się alergenem albo inaczej:na wszystkie substancje chemiczne teoretycznie można mieć nadwrażliwość.Właśnie na gg upewniam się u kumpeli-chemiczki czy podrażnienia skóry jakie mam np. po płynie do mycia naczyń to nie moje omamy :) Odkąd mieszkam we Wrocławiu, często po prysznicu wyskakują mi bąbelki uczuleniowe na ramionach i dekolcie.Robiłam test:nie używałam żadnego kosmetyku przy braniu prysznica, bąble nadal wyłażą.Czyli woda wrocławska nie dla mnie.Nie będę się o to spierać, ale uważam,że jestem co najmniej nadwrażliwa na jakiś chemiczny składnik wody z miejskich wodociągów.To nie omam.Nie twierdzę też,że parafina zawarta w oilatum uczula moje dziecko.To tak jak z innymi kosmetykami:każdy krem jest dla Ciebie odpowiedni? pewnie nie :)

  25. Pierwszy test Olejku do kąpieli Linomagu zaliczony:) Dzieciowa skóra po kąpieli była miękka, nawilżona, lekko natłuszczona, czyli tak jak oczekiwałam:) Nie wiem jak będzie się sprawował przy dłuższym używaniu, na ile jest wydajny itp. ale pierwsze wrażenia są pozytywne:) A do tego cena przy zamawianiu przez internet na http://www.doz.pl 8,11 zł za 200 ml – to chyba będzie mój hit!:)

  26. „my teraz jedziemy na emolium i śmiem twierdzić,że młoda ma lepsza skórę po nim niż po oilatum ( emolium nie zawiera parafiny, która chyba jednak podrażniała skórę młodej :( )”

    mylisz się …
    wszystkie Emoilium mają parafinę
    bez parafiny to co znalazłam to Atoperal i Balneum … mają oleje roślinne
    parafina to pochodna ropy naftowej, brzmi niefajnie:(
    ja kąpię Milucha w balneum i jesteśmy zadowolone