Humana – kaszki, owoce i mleczne deserki

8
6490

Otrzymałam możliwość przetestowania produktów firmy Humana. Skorzystałam, co się będę. Humanę znałam jedynie w postaci mleka modyfikowanego (a to i taki tylko z widzenia), o reszcie produktów pojęcia nie miałam. Zawartość półek sklepowych jakoś średnio wpłynęła na poznawczość, bo może gdzieś tam kaszka Humany się przewinęła, ale żeby jakieś owocki? Co to, to nie. Ponieważ mogłam przebierać jak w ulęgałkach i wybrzydzać, to postawiłam na deserki owocowe, deserki mleczne i kaszki.

Zacznijmy od deserków owocowych.

Dziewczyny pożarły słoiczek z gruszkami, z jabłkami i jagodami oraz gruszkowo-jabłkowy z dodatkiem ziaren zbóż. Owocki „bezziarnowe” są the best. Nie mają dodatku witaminy C (podobnie zresztą jak inny produkt z dojczlandu rodem, czyli Babydream z Rossmanna), nie są więc takie kwaśne jak inne słoiczki (np. BoboVita).  Nie są też jakoś szczególnie słodkie. Moim zdaniem w sam raz i widać było, że panienkom bardzo smakowało (na kwaśne słoiczki czasem się krzywią). Tak jak u innych producentów, i w tym przypadku stosuje się zagęstniki w postaci skrobii ryżowej lub mączki ryżowej.

Słoiczek z ziarnami to jakaś pomyłka. To znaczy smakowo jest OK, ale kawałki zbóż są naprawdę duże. Na tyle duże, że dzieci się krztusiły. Albo nie przeznaczajmy takiej kompozycji dla dzieci po 6. miesiącu (tylko dla starszych), albo niech te kawałki będą mniejsze. Da się.

Deserki mleczne miały smak bananowy i jabłkowo-jagodowy.

Najbardziej zasmakowały… pierworodnej. Bliźniaczki za tym wynalazkiem jakoś nie przepadają. Zjeść, owszem, zjadły, ale mówienie o wybuchu entuzjazmu byłoby błędem. To nie jest zresztą kwestia Humany, bo kręciły nosem i na Nestle, i na Hipp, i na BoboVitę. Słowem, żadne deserki mleczne im nie leżą.

Na tle konkurencji Humana jest o wiele mniej kwaśna (rany, deserki mleczne BoboVity – np. z jagodami – są wręcz niejadalne, sam kwas! Co oni z tą witaminą?). W sumie dziwię się, że młodzieży ta propozycja nie podeszła. Ani do smaku, ani do konsystencji nie mogę się doczepić.

To, co naprawdę podbiło moje serce, to kaszki.

Bez pudła, to najlepsze kaszki, jakie zdarzyło mi się mieć. Podobnie jak tańsza niemiecka propozycja, czyli Babydream są o wiele mniej słodkie niż kaszki polskie (mleczna manna BoboVity to jakieś przegięcie, może robić za krem do tortów), co wcale nie oznacza, że tracą na smaku. Nie tracą ani trochę.

Bliźniaczki do kaszek jako takich podchodzą z umiarkowanym zainteresowaniem. Chodzi mi o takie serwowane łyżeczką. Obiadek wchłoną, deserek owocowy zeżrą razem z łyżeczką, mlecznym nie pogardzą, a przy kaszkach wymiękają po trzecim zrobieniu trasy miska-japa. Dlaczego? Aj dont noł.

Co innego kaszka dodawana do mleka, które wciągają z butelki. O tak, wtedy entuzjazm już znacznie większy i na tym tle właśnie mogę porównać Humanę i inne kaszki. Humanę wsysają najchętniej. W smaku Humana podobna jest do Babydream (niemiecka stajnia), ale – moim zdaniem – wypada lepiej.

Kaszka z ziarnami jęczmienia (ta po lewej) ma informację na opakowaniu, że jest szczególnie sycąca. Jeśli mam być szczera, nie zauważyłam, żeby pod tym względem jakoś się wybijała na czoło peletonu.

Została nam wisienka na torcie, czyli kwestia ceny. Cierpka to wisienka, ponieważ Humana jest po prostu droga (ceny można podejrzeć w ich internetowym sklepie kidy.pl). Słoiczki owocowe po około 5 zł – ała… Kaszki są ciut droższe niż u innych producentów (bez promocji 10 zł i więcej), a w opakowaniu jest ich mniej (250 g wobec 300 u innych). Deserki mleczne są mniej więcej w tej samej cenie (9 zł z haczkiem).

Podsumowując: fajnie było, że mogłam sobie to i owo sprawdzić. Po kaszki będę sięgać – w sklepach je widziałam. Resztę sobie raczej odpuszczę. Wybór smakowy słoiczków owocowych powalający nie jest, a dochodzi jeszcze opłata za przesyłkę, bo z racji nieuświadczenia w sklepach stacjonarnych pozostają zakupy w sklepie internetowym. Wszystko bardzo smaczne, polecić mogę z czystym sumieniem, ale muszę mieć na uwadze węża w kieszeni, a to wrażliwe bydlę 🙂

8 KOMENTARZE

  1. Widziałam słoiczki humany w sklepie delima w Warszawie, ale nie kupowałam więc się nie rozpiszę o ich ewentualnych wadach czy zaletach:)

  2. No i właśnie. Nawet jeśli chciałabym spróbować słoiczków humana to w zwykłym sklepie ich nie dostanę. A jeśli już będę bardzo chciała spróbować ,to nie kupię przez neta jednego słoiczka- to bez sensu, bo nie kupię też piętnastu jeśli mają okazać się niesmaczne. Idąc tym tokiem – nigdy nie spróbuję produktów humany innych niż mleko (któremu prawie od samego początku jestem wierna) i kaszki – których i tak moje dziecko nie jada.

  3. @ Krusz
    Napisałaś,że dziewczynki jedzą bodajże owocki z ziarnami. A jak się to ma do wprowadzania glutenu? Pytam, bo moje Dziecię już 3 miesiąc ma wprowadzany gluten (czyli łyżeczkę ugotowanej kaszki manny na 100 gram amku) i jeszcze nie podałam Mu nic z ziarnami innymi niż ryż czy co tam bezglutenowego… Może źle robię? Można czy nie można podawać inne zboża?

  4. @tola
    A o czym tu deliberować? Gluten wprowadzasz po 6. miesiącu (według nowych zasad można już po 4.), a jeśli dziecko jest alergiczne, to później. I wsio. Wprowadzasz w ilościach niewielkich i stopniowo zwiększasz dawki, obserwując, czy nic się nie dzieje. Koniec filozofii 🙂
    Jeśli wprowadzasz swojemu dziecku kaszę mannę, to z powodzeniem możesz też sięgnąć po inne zboża. Nie widzę powodu, dla którego trzeba by było się ograniczać tylko do manny. W rozsądnych ilościach oczywiście.

  5. No i tak robię. Pytanie tylko,czy jak już 3 mieś wprowadzam Młodemu gluten, a został jeszcze miesiąc wprowadzania, według nowych zasad, to czy mogę już podać np. słoiczek zatytułowany „kaszka manna z bananami”. Bo widzisz, niektórzy podają i uważają,że to jest wprowadzanie glutenu, a niektórzy uważają,że takie słoiczki można podać dopiero po całkowitym zakończeniu ekspozycji. Np. na stronie Bobovity piszą i tak i tak, czyli podają,które słoiczki można użyć do ekspozycji glutenu (nazywają się własnie kaszka manna z czymś tam),a w schemacie piszą,że dopiero po zakończeniu okresu ekspozycji można podawać gluten bez ograniczeń. Więc to chyba nie jest takie jasne,jakby się wydawało 🙂

  6. p.s. nie chodzi mi tylko o kaszkę mannę,bo wiem,że gluten zawierają też inne zboża ( i nawet wiem jakie :P) i zamiast kaszki manny można użyć np. owsianki lub kaszy jęczmiennej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here