Szekspir przewraca się w grobie. Taka plama na duńskim honorze! Niezmywalna jak krew z rąk Lady Makbet. Cały splendor, który wypracowywał przez lata, poległ w ciągu dwóch tygodni za sprawą… pieluchy! Oj, zaiste źle się dzieje w państwie duńskim, jeśli przyjeżdżają do nas stamtąd pieluszki Helen Harper.

Oto pierwsze opakowanie pieluch, którego nie jestem w stanie zużyć do końca. I to przy bliźniętach, a przecież mam dwukrotnie większy przerób, prawda? Zanim zacznę się nad nimi pastwić i kopać w ten sposób leżącego już dawno Szekspira, kilka słów o zaletach, które jednakowoż posiadają.

Po pierwsze miękkość. To naprawdę miękkie pieluszki i komfort ich noszenia jest być może duży. Zaleta ta ginie w obliczu wad, ale jest i trzeba ją zauważyć.

Po drugie cena. 23,90 zł za opakowanie 56 pieluch to zupełnie przyzwoity rezultat.

Coś jeszcze? Nie, to tyle zalet. Znacznie obficiej prezentują się wady.

Rozmiarówka pozostawia do życzenia. Niby pieluchy od 4 do 9 kg, ale są o wiele mniejsze niż inne w tym samym rozmiarze. Na bliźniaczych tyłeczkach ledwo się dopinają (sic!), podczas gdy nową Dadą możemy się owinąć (przesadzam, ale różnica jest powalająca).

Po drugie brak elastycznych boczków. Jest elastyczny tył, który trzyma o niebo gorzej. Pieluchy Happy odchodzą od tego rozwiązania i w serii Flexi  System 3D pojawiły elastyczne rzepy. Tutaj nic takiego nie ma.

Po trzecie „przeciekalność”. Kochani, przecieki gorsze niż aferze hazardowej! Właściwie prawie co noc trzeba było zmieniać ciuszki. Wycieka bokami, górą, czym się da, a przypomnę, że pieluchy lekko za małe nawet, teoretycznie więc powinno wszystko trzymać na mur-beton. Katastrofa.

Po czwarte chłonność. No, tu to już jest rozpacz. Nie wiem, co te pieluchy mają, ale trzeba je zmieniać znacznie częściej niż inne. Przespanie nocy w jednym pampersie jest praktycznie niemożliwe. Dzieci budzą się i kwękają, natomiast w innych pieluchach śpią bez porównania lepiej. Oprócz tego, że to upierdliwe, to jeszcze kompletnie nieopłacalne finansowo.

Po piąte uczulenie. Jeśli pojawia się wyprysk pieluszkowy, to dla mnie dyskwalifikacja gaci na całej linii. Proszę mi nie mówić, że pieluchy trzeba po prostu często zmieniać. Jakieś doświadczenie w tej materii mam i zmieniam je odpowiednio często. Jeśli jednak kupsko jest takie samo jak zawsze i zmieniam pieluchę tak jak zawsze, a pojawia się wyprysk (czego w przypadku innych pieluszek nie było), to znaczy, że coś nie tak z przepuszczalnością powietrza. Tyłek w tych pieluchach po prostu nie oddycha odpowiednio i już. Marysia dorobiła się pięknych pryszczy, które teraz zwalczamy maścią Linomag i Linoderm (recenzja wkrótce, maść boska).

Wróćmy do Szekspira. Kupić czy nie kupić, oto jest pytanie. Nie kupić oczywiście i nie zastanawiać się nawet nad tym. Wersja dla odważnych: kupić i sprawdzić, czy podzielacie zdanie. Coś mi się jednak widzi, że zapał do testowania będzie umiarkowany 🙂

Podsumowanie:

Producent: Ontex (duńska firma, pieluchy produkowane w Danii). Ta sama firma robi ponoć Toujours dla Lidla, ale różnica w jakości jest wprost niebotyczna.

Nazwa: Helen Harper Soft&Dry

Ocena w skali 1 do 61. Bez litości.

dzieciowo_baner

55 KOMENTARZE

  1. my tez uzywamy HH i jestesmy zadowoleni jak najbardziej polecamy wszystkim cena bardzo przystepna a p rzede wszystkim sa rewelacyjne nie przemiekaja co pol godziny dziecka nie trzeba przebierac no i pupa sie nie odparza co przy pampersach murowane u mojego dziecka
    daje 10pkt 🙂

  2. DO WSZYSTKICH MAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    moje dziecko ma 13 miesiecy i po tych pieluchach wyladowalo w szpitalu na zapalenie siusiaka na szczescie obylo sie bez interwencjii hirurga niech nikt nie kupuje tych pieluch powinny byc wycofane z produkcji przestrzegam wszystkie mamy lepiej zainwestowac w cos drozszego niz potem znalesc sie w szpitalu teraz jestesmy juz w domu ale za to mamy rota wirusa po pobycie w szpitalu masakra jakas wycofac pieluchyyyyy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! MAŁGORZATA

  3. Hmmm czytam jakby o innych pieluszkach.Ja używam różnych pieluch,H H często.Ja je lubię.Proste i kojarzą mi się z pampersami sprzed lat kiedy to mój już 15 letni syn jeszcze używał pieluch.Nie są kolorowe,chłonne,przewiewne i nic z nich nie wycieka.Prędzej Pampersy mi puszczały.Pupcia dziecka ładna bez odparzeń.Ja polecam.Fajne ekonomiczne pieluchy .