baner

Są dwa sposoby przekonania się, czy krem jest dobry. Pierwszą selekcję robimy, przeszukując net i tropiąc opinie innych użytkowników. Omijamy te produkty, co do których zdania oscylują w zakresie od totalnego badziewia do umiarkowanej porażki. Jeśli dana grupa chciałaby do tego zlinczować producenta, na wszelki wypadek przechodząc koło półki sklepowej, trzy razy spluwamy przez lewe ramię.

Drugi sposób, to dany specyfik sprawdzić nacieleśnie,a zawężając zagadnienie do kremu przeciw odparzeniom – nadupnie. Właściwie to tak naprawdę metoda jedynie słuszna, bo ktoś sprawdza i recenzuje, by omijać mógł ktoś.

W przypadku kremu przeciw odparzeniom AA Ja & Mama nie trzeba niczego omijać. Wprost przeciwnie, brać, ociec, brać! Bez ściemy – to jeden z najlepszych kremów dodupnych, jakie stosowałam.

Tak się dobrze złożyło, że wpadł mi w ręce, kiedy zmagałam się z odparzeniem u jednej z bliźniaczek. Nie jakieś tam mega-nie-wiadomo-co, jednakowoż tyłek zaczerwieniony był porządnie. Zawsze mam na stanie broń masowego rażenia w postaci już to sudocremu, już to bepanthenu, już to tormentiolu, ale zanim poń sięgnęłam, postanowiłam posłużyć się tym kremem. Jakież było moje zdumienie, kiedy się okazało, że kolor idealny dla mulety matadora przechodzi w przyjemny róż, na następnie zupełnie blednie. Dwa dni smarowania i po odparzeniu nie było śladu.

AA Ja & Mama zapach ma bardzo podobny do Sudocremu, podejrzewam więc, że ma w składzie ten sam specyfik. Konsystencją jednak się różni. Jest o wiele mniej gęsty, bo Sudocrem mógłby z powodzeniem robić za gładź szpachlową. Jest odpowiedni do tubki, łatwo się wyciska. Trzeba podkreślić, że jest to zwykły krem, nie lekarstwo. Dlatego w „swojej klasie” chwali się jednym z najlepszych działań. Bije go Penaten i ewentualnie jeszcze Linoderm Plus. I chyba tylko one, a nawet tego drugiego nie jestem pewna.

Wydajność? Średnia. Nie lepsza niż w przypadku innych kremów. Właściwie to zużywa się dość szybko i to jest pierwsza jego wada. Drugą jest cena. W aptece zapłaciłam za niego ponad 26 zł! Ma-sak-ra! Działa fantastycznie, ale skuszę się na niego ponownie dopiero wtedy, kiedy znajdę go gdzieś taniej. W każdym razie fajnie, że można z czystym sumieniem określić coś mianem „dobre, bo polskie”.

Podsumowanie:

Producent: Oceanic

Nazwa: AA Ja&Mama Krem przeciw odparzeniom.

Ocena w skali 1 do 6 – zaskoczył mnie totalnie i sprowadził do parteru, więc 6.

32 KOMENTARZE

  1. Krusz ja Ci już kiedyś rekomendowałam kosmetyki AA ja i mama – przy okazji pielegnacji sutka w czasie karmienia. W czasie ciąży używałam też kremu przeciw rozstępom i przysięgam jak bum cyk cyk ani jednego – ani na brzuchu ani na biuście ani nigdzie indziej a teraz mam płyn do higieny intymnej i chwalić Boga po 11 tyg. od porodu pozwolił się zagoić „zacnemu” nacięciu jakim mnie uraczono w szpitalu… bo zawiera tam jakieś cuda przyspieszające gojenie a żadne ustrojstwo od lekarza nie pomagało (maści sztuk 3)

    AA ja i mama jest super – seryjnie, ale np. w mieście stołecznym Warszawie jest problem żeby takową zakupić w aptekach. W całym Ursusie jest tylko jedna apteka, która ma kosmetyki AA. W drogeriach jeśli mają AA to na pewno nie ja i mama.

  2. aha, chociaż tego raczej nie sprawdz, bo Asia ma cudną skórę na głowie, koleżanka mi doniosła, że mają teraz z tej serii krem na ciemieniuchę i że jest boski, ona wyplewiła to paskudztwo z głowy dziecięcia w 3 dni 😀

  3. Krusz, apeluje o notke ciemieniuchowa jak najszybciej bo to paskudztwo wróciło u mojego 11 miesięczniaka i pozbyć sie tego nie mogę :-/

  4. Apteki narzucają sobie ostatnio strrraszen haracze za wszystko. Gdzieś w drogerii widziałam ten krem i na pewno nie był taki zabójczo drogi.

  5. my już dawno go skończyłyśmy, gdy Julka miała 3 miesięcy… czyli rok temu 😉 działanie dobre, ale ta konsystencja mnie denerwowała, mógłby być trochę gęstszy.. ale moja mama kupiła go sobie do twarzy i bardzo chwali 😉 😀 ( jest uczulona na większość składników w przeróżnych kremach) . trochę przepłaciłaś w miejscu gdzie kupowałaś , bo ja zapłaciłam za niego 13-14 zł w aptece DOZ z kartą rabatową Mamy i Maleństwa 😉 jeszcze mogę polecić nowość Balneum Krem na Pupę 😉 jak tylko pojawiła się reklama poleciałam do apteki wypróbować 😉

    • o, o, o, potwierdzam kremy i insze maziajki do buzi są z serii AA (chyba „cera wrażliwa” czy jakoś tak) są bardzo dobre dla alergików. Baaardzo mi pomogły , gdy miałam zapalenie skóry na buzi onegdaj

  6. ja kupuję teraz wszystko w apteka doz. zamawiam przez internet, odbieram i płacę. plus mają teraz ofertę dla Mamy i Maluszka – kupiłam 500ml Oillanu za 32 zł.

    Krusz – u Was tak strasznie dużo tych kremów i kosmetyków wychodzi…ja wiem, że mnożyć x3,…ja przez 10 miesięcy (na jedną sztukę) zużyłam może pół tubki creme pour change, pół słoiczka małego sudokremu i jeden linoderm…mam podejrzenie poparte obserwacją ;-), że kurczę chusteczki dodupne podrażniają i sprzyjają odparzeniom. Jak idę na łatwiznę i używam za często to zaraz zaczerwieniona rzyć, na co dzień u nas woda i mydło bambino (myjemy tyłek nad zlewem)…albo taki mam egzemplarz…

    • ja też przy młodej głownie stosuję wodę i waciki, chusty mokre, gdy są twarde dowody przemiany materii i gdy czasu brak.
      Sama nienawidzę sytuacji, gdy zmuszona jestem osobiście skorzystać z mokrych chusteczek, gdy pomyślę, że musiałbym codziennie parę razy, to szlag by mnie trafił 🙂

  7. poza tym wkurza mnie, że trzeba wiecznie sprawdzać ceny, porównywać żeby się nie dać naciąć…różnice w cenie kilunasto groszowe rozumiem, ale kilka złotych??? czasem to jest do 50% więcej/ mniej…szlag mnie trafia jaśnisty…

  8. no z tym przycięciem cenowym to fakt… kiedyś kupiłam w jednej aptece dicoflor 10 kapsułek za 16 zł , a w drugiej 30 kapsułek za 23 zł… slag mnie jasny trafił w tamtym momencie :/

  9. U nas królowała ziajka dopupna, ale przy drugim dzieciu zerknę na AA. Teraz rzadko kiedy używamy czegoś pod pieluchę, w razie większych awarii mam maść linomag. A ogromne opakowanie sudocremu zakupione ponad rok temu i oczywiście już po terminie zużywam osobiście po depilacji :p i dzięki za przypomnienie, że to czas na krem przeciw rozstępom o.O

  10. Na ZAchodzie tak jest, ale po pierwsze leki mają stałą cene, a na preparaty kosmetyczne etc różnice nie są tak powalające.
    co do ciemieniuchy: u nas leczyliśmi Mustellą STELAKER, fantastyczna, ale nam pod/na ciemieniuchę wlazła egzema…między bajki włożyć, że ciemieniucha to z braku higieny…

  11. Co do ciemieniuchy to u nas się ciągneła długo. Już mi się wydawało, że mamy spokój, a tu cholerstwo wracało. Mała jest alergikiem i podobno to ma jakiś wpływ. Nawet wczoraj znalazłam dwa placki półcentymetrowe schowane we włosach, a dzieciowi zaraz dwa lata stukną.

    • lenn, mój syn jest alergikiem i ciemieniuchę, niewielką co prawda, ale ma. Były krótkie okresy, że po usunięciu jej nie było, ale za jakiś krótki moment wracała niczym bumerang 🙁
      młoda (19 m-cy) to samo – co usunę – to wraca cholerstwo. Też alergik, ale mniejszy niż syn.

  12. Czyli przy problemach skórnych typu egzema, trądzik niemowlęcy, alergie ciemieniucha występuje częściej/jest bardziej upierdliwa…u nas poza stelakerem w ruch poszły sterydy…

  13. Do pupy polecam Wundschutzcreme seria extrasensitive z Rossmann’a – jak dla mnie lepszy od Sudocremu i Bepanthenu razem wziętych. Konsystencja podobna do Sudocremu, ale wydajniejszy i lepiej się trzyma. Nie wysusza skóry. Każde tałatajstwo ubija w 24 godziny. No i ta cena – 6,99 złotych za dużą tubkę.

    • Ten extrasensitive kiedyś widziałam, ale ostatnio złapałam w ross też dodupny o tej trudnej nazwie, ale niebieski (nie sensitive) shit 🙁 ten biały był lepszy. Młody ostatnio kupa na raty lub co chwilę (po lekach) więc dupsko pod specjalną ochroną.

  14. Ja polecam masc Bepathen, nie krem. Dziala cuda i z zakroscialej az pupki w ciagu doby corcia miala piekna dupcie. Polecam.