Pierogi, już mówiłam, że uwielbiam, prawda? Na drugim miejscu makaron. Nie, odwrotnie, na pierwszym makaron. Niezależnie od wszystkiego na trzecim miejscu są kluski. W wersji wszelakiej, preferowane z serem. Tu westchnę i wspomnę nieodżałowaną reklamę dyskontu, w której było: „Pierogi do garnka naprzód marsz! Ruchy, kluchy leniwe!”. Majstersztyk!

A tutaj nam Ma_niusia nam z kluskami na stół wyjechała. I to takimi, które można zapodać bezglutenowiec. Mniam. Oddaję jej głos.

„Jako dziecko czasami na obiadek takie dostawałam. Jednak osobiście za nimi jakoś wyjątkowo nie przepadam. Ale to miła odmiana sporadycznie, po „zwykłych” kluchach, kopytkach itp.

SKŁADNIKI:

1 serek homogenizowany o smaku naturalnym

1 jajko

kilka łyżek mąki (my używamy bezglutenowej mąki uniwersalnej)

CZAS:

Razem z gotowaniem do 15 minut.

PRZYGOTOWANIE:

Wymieszać składniki bardzo dokładnie, rozmieszać grudki z mąki na gładko, masa powinna być nie za gęsta, ale też nie lejąca się. Wrzucać małą łyżeczką na wrzątek (może być lekko osolony) i gotować około 3 minuty, wyjąć łyżką cedzakową. U nas jada się polane masłem i posypane cukrem. Ale można też podać z cynamonem (my nie możemy bo Synek ma alergię). Można też z bułką tartą (taką zarumienioną z masełkiem jak do fasolki czy kalafiora się podaje). Podobno można też polać syropem (np. malinowym takim gęstym, słodkim).

Smacznego 🙂

Synek jada te kluseczki odkąd skończył 1,5 roku.”

kluskiObrazek z pixabay.com nie przedstawia konkretnie TYCH kluseczek

Zrobię panienom. Wszystkożerne są, wsysają jak odkurzacze. I lubią kluseczki 🙂

inspiracje_baner

3 KOMENTARZE

  1. Ja znam wersję smażenia tegoż na niewielkiej ilości oliwy… takie racuszki (może być serek waniliowy) – bardzo delikatne 🙂