Bardziej nie wyczyta, a wypisze. A wypisuje przeróżnie, ale ab ovo, ab ovo. Blogujące mamy to ogólnopolska norma. Powiedziałabym, że dziedzina życia obracająca się wokół pieluch i tego typu spraw jest mocno sfeminizowana, tak jak wśród blogów technologicznych i pokrewnych niepodzielnie rządzą mężczyźni. Tu i tam zdarzają się jednak wyjątki. I oto jeden z męskich rodzynków w babskim cieście. Facet pisze blog. Zeszyt rozterek (http://zeszytrozterek.blogspot.com).

Nie wiem, dlaczego autor włożył w tytuł te rozterki, bo blog ewidentnie wywołuje uśmiech na twarzy. Natknęłam się w nim na zabawne historyjki, które dobrze robią na poziom endorfin. Jasne, życie rodzica proste nie jest, kto rodzic, ten wie. Boli zwłaszcza potrzeba okiełznania budżetu, kiedy morze kasiory rozchodzi się na lizaki, chrupki, serki danio, nalepki, balony, Absolutnie Niezbędne Gumowe Dinozaury, kredki, plastelinę i coś tam jeszcze. Wracając z przedszkola wybieram takie trasy, żeby w zasięgu wzroku nie pojawił się żaden spożywczy 😉 Musimy, jako starzy, odpowiadać na trudne pytania zadawane w najmniej odpowiednim momencie, zduszać w zarodku mordobicie między rodzeństwem, leczyć, chować, odprowadzać, przyprowadzać, podcierać tyłki i zmagać się z tego typu bajerami przez 12 godzin dziennie codziennie (pozostałą część doby spędzamy w robocie i/lub śpimy).

W zamian jednak otrzymujemy perełki, które sprawiają, że człowiek nabiera sił i hołubce wywijać może. Rodzicielstwo oprócz harówy do zarżnięcia daje nam nieprawdopodobną radochę. I taka właśnie radocha przebija z Zeszytu rozterek. Ot choćby króciutka notka horoskopowa –> KLIK. Czyż nie ładne? 🙂

10 KOMENTARZE

  1. „Gdy ojca zabraknie wuja słuchał będziesz…” ale póki co Łociec jest, więc Łoćca cztać warto. Do powitania – wystąp!
    (A blog znany mi już, boć się tata tutaj kręcił ☀)

  2. Oj tam kręcił się – czyta regularnie i boki zrywa, bo dzieciowomi pisane jest tak jak lubię – z humorem 🙂 Pozdrawiam Autorkę i dziękuję – nie ma to jak zaskoczyć tatka w piątek rano 🙂 o mało co kawę by sobie wylał na klawiaturę 🙂

  3. Ale Dzieciowo.pl nic nie pobije !! 🙂 Moje wielkie uczucie narodziło się, gdy poszukiwałam właściwego wózka, spełniającego wszystkie potrzeby przyszłej mamy i maluszka… i trafiłam tu, na wpis właśnie o wyborze wózka. Uśmiałam się po pachy, wraz z przyszłą babcią, która wspominała jak to kiedyś było 😉 To dzięki temu tekstowi nie dałam się zwariować.. i obecnie zawsze szukam trafnych wskazówek na każdą okoliczność związaną z macierzyństwem na Dzieciowo.pl 🙂