Jednojajowe? Dwujajowe? Parę ciekawostek na temat bliźniąt.

Jednojajowe? Dwujajowe? Parę ciekawostek na temat bliźniąt.

11 538

Jakie pytania najczęściej rodzice bliźniaków przyjmują na klatę? W pierwszej kolejności o płeć. Chłopczyki czy dziewczynki? W drugiej kolejności o, hmm, sytuację genetyczną. A to jednojajowe czy dwujajowe? Jednojajowe? A niepodobne! ;) Ponieważ wpadła mi w ręce arcyciekawa książka, dziś parę słów na ten temat.

Ciąża pojedyncza – wiadomo, jak jest. Zapłodnione jajo osadza się w macicy i wykształca się z niego dziecko, łożysko i worek owodniowy, że tak to w sposób wielce uproszczony ujmę. Cała zabawa zaczyna się przy ciąży mnogiej.

2/3 wszystkich ciąż bliźniaczych – trojaczki na razie zostawmy – to bliźnięta dwujajowe. Inaczej mówiąc w czasie owulacji z jajowodów zostały uwolnione dwa jaja i do każdego z nich dorwał się jeden plemnik. Pokrewieństwo i podobieństwo między takimi bliźniętami jest dokładnie takie samo jak między zwykłym rodzeństwem. Płeć dzieci może być różna, może być taka sama. Bliźnięta dwujajowe są zawsze dwukosmówkowe i dwuowodniowe, czyli zawsze są dwa łożyska i dwa worki owodniowe, po jednym zestawie dla każdego dziecka. To tak jakby być na raz w dwóch ciążach, a nie na przykład rok po roku. Jakie to praktyczne ;)

1/3 ciąż bliźniaczych to bliźnięta jednojajowe. Tu już jest ciekawiej. O ile można powiedzieć, że pojawienie się bliźniąt dwujajowych jest uwarunkowane genetycznie, o tyle przy bliźniętach jednojajowych mamy do czynienia z… podwójną tajemnicą. Nie wiadomo, dlaczego jedno zapłodnione jajo dzieli się na dwa. Na dodatek w zależności od tego, KIEDY dochodzi do podziału, mamy do czynienia z różnymi kombinacjami łożyskowo-workowymi.

W 30% przypadków do podziału dochodzi między 1. a 4. dniem od zapłodnienia. Wtedy wykształcają się dwa łożyska i dwa osobne worki owodniowe. Tak jak u bliźniąt dwujajowych. Ciąża jest określana jako dwukosmówkowa i dwuowodniowa i jest ciążą wysokiego ryzyka. To, że dzieci mają ten sam garnitur genetyczny, okazuje się właściwie po porodzie, kiedy w kuwetce lądują dwa klony ;)

65% przypadków to sytuacja, kiedy jajo dzieli się między 4. a 9. dniem od zapłodnienia. Mamy wtedy jedno łożysko i dwa osobne worki owodniowe. Ciąża jednokosmówkowa i dwuowodniowa. To najczęstsza sytuacja wśród bliźniąt jednojajowych. Ciąża ma status bardzo wysokiego ryzyka, co oznacza, że taka sytuacja generuje znacznie więcej powikłań niż w przypadku istnienia dwóch osobnych łożysk i worków owodniowych.

W 3% przypadków do podziału dochodzi między 9. a 12. dniem od zapłodnienia. Wtedy dwoje dzieci siedzi w jednym wspólnym worku owodniowym przyszpilonych pępowinami do jednego łożyska. To bardzo niebezpieczna sytuacja i ciąża ma rangę ekstremalnie wysokiego ryzyka. Spotkałam jedną kobietę z taką ciążą. Od 32. tc leżała w szpitalu już do rozwiązania. Tak się zresztą robi i zdarza się, że ciąża jednoowodniowa i jednokosmówkowa (bo o niej mowa) rozwiązywana jest grubo przed terminem w 34. tc.

Bardzo rzadko, bo raz na około 50 -100 tysięcy ciąż bliźniaczych do podziału dochodzi między 12. a 15. dniem od zapłodnienia. I wtedy rodzą się bliźnięta syjamskie. Zawsze są jednoowodniowe i jednokosmówkowe, a na dodatek podział w pewnym momencie przestaje przebiegać. Stopień złączenia jest bardzo różny. Czasem połączone są po prostu skórą i rozdzielenie ich nie stanowi większego problemu, a czasem rozdzielenie jest niemożliwe bez skazania na śmierć jednego z dzieci. Bywa też, że stopień połączenia jest taki, że uniemożliwia życie zaraz po narodzinach. Wiem, makabra.

Oświecono mnie wreszcie, że nie wszystkie bliźnięta jednojajowe są doskonale identyczne, a różnice mogą wynikać np. z ułożenia w macicy, zmian genetycznych zachodzących już po podziale albo z przebiegu porodu.

Bardzo ciekawe jest to, że niezależnie od okoliczności przyrody i szerokości geograficznej ilość bliźniąt jednojajowych w społeczeństwie jest stała. Na 2000 narodzonych dzieci trafia się 7 par bliźniąt jednojajowych.

No, dowiedziałam się wreszcie tego, czego szukałam. Wszystko wskazuje na to, że moje córki są jednojajowe, przy czym do podziału doszło między 1. a 4. dniem od zapłodnienia. Miałam sytuację najbardziej komfortową wśród ciąż bliźniaczych, czyli dwa łożyska i dwa worki owodniowe. Nie są do końca identyczne, a różnice mogą wynikać z tego, że były w macicy ułożone na waleta.

A kuku!

Informacje w notce pochodzą z książki, która wkrótce doczeka się recenzji „globalnej”. Już przebieram nogami. Funkiel nówka nieśmigana: „Bliźnięta… i więcej, czyli o wieloraczkach podczas ciąży i po porodzie” autorstwa M. Grymowicz, I. Kłosińskiej i J. Kuran. Milcz, Kruszyzno, zanim eksplodujesz. Na razie tyle ;)

11 KOMENTARZE

  1. dziewuszki są cudowne :)

    nie wiedziałam że tylko 1/3 to blizniaki jednojajowe w zasadzie dlatego że znam 6par jednojajowych i tylko jedną dwujajową parę :)

    mój kolega ma bliźnięta jednojajowe, które są bardzo różne – nie sposób pomylić chłopców – Jaś jest wyższy ma pociągłą twarz i jest szatynem a Staś ma buźkę okrągłą i jest słomkowym blondynkiem :)

  2. Sliczne dziewuszki :D Chociaz jak ja tak Mili obcielam kiedys grzywke, to moja Irlandzka tesciowa zagrozila, ze jeszcze raz a mnie pozbawi praw rodzicielskich ;)

    Mi „przepowiedziano” ze za drugim razem bede miala blizniaki az mnie czasem kusi, zeby sie przekonac czy to prawda… ale tylko czasem ;)

  3. w mojej klasie,w podstawówce, były twinsy – chłopaki dwujajowe :) jeden – ładniejszy, grubszy, bardziej inteligentny, drugi – długi, chudy, brzydki i miał kłopoty z nauką.
    Oczywiście niepodobni do siebie, nic a nic :)
    wczoraj Jagodzie zrobiłam podobną grzywkę :)

    • jak się robi bliźniaki??
      podobno często ;) (wtedy może dojść do nadpłodności, czy coś w tym stylu, i organizm produkuje dwie komórki na raz)
      i po trzydziestce (bo kobiety często mają cykle bezowulacyjne i często z dwoma komórkami jajowymi)
      powodzenia :D

  4. U nas Asia wypączkowała z Julii między 4 a 9 dniem – dziewczyny miały wspólne łożysko ale każda swój worek owodniowy. Ale identyczne nie są.

  5. u nas dwujajowe. ale zawsze myślałam ze to jednojajowe są dziedziczne, że dwujajowe to zasługa nas kobiet,że dwa jajeczka na raz wyprodukowałyśmy. A tym czasem okazuje się że dziedziczna jest skłonność do produkowania dwóch jajeczek (czyli nie moja zasługa tylko genetyki) (no i przy okazji okazało się że w rodzinie bliźniaki były i to dwujajowe go parki). Jak do tego weźmiemy dziesięciokrotnie zwiększone prawdopodobieństwo urodzenia po raz kolejny co najmniej bliźniaków to lepiej nie ryzykować ;) bliźniaki jednojajowe to czysty przypadek więc z takim szczęściem 5 w lotka gwarantowana ;)