Krem pielęgnacyjny Bambino – do tańca i do różańca?

9
9971

baner

Ręka do góry, kto nie miał w domu ANI JEDNEGO produktu spod szyldu Bambino. Coś nie widzę 🙂 W każdej polskiej rodzinie przewinęło się co najmniej mydełko. Nie jestem osobnikiem wyrodnym. Oceniałam już szampon, mydełko (a jakże) i krem ochronny, przyszła pora na krem pielęgnacyjny. Jakoś mi ostatnio z Bambino nie po drodze (bo skoro już zostałam obdarowana Mustelą, to wykorzystuję, ile wlezie), dlatego dobrze, że recenzją dzieli się lilijka3. Przetestowała i zapodaje, co poniżej:

„Popularny Krem pielęgnacyjny Bambino z pantenolem to kolejna klasyka wśród kosmetyków do pielęgnacji niemowląt. Konsystencja jest lekka, przyjemna, nie klei się, jest wydajny, w cenie całkiem przyzwoitej (mój kosztował ok. 8zł), data ważności jest dość długa. Stosowałam go smarując córcię po kąpieli i swoje ręce przy okazji. Mnie nawilżył, córkę niestety nie, był za słaby dla niej. Jednak przyznam, że obie miałyśmy po nim skórę gładziutką. Zapach jest przyjemny, nie gryzie. Jedno co mnie odepchnęło, to ilość parabenów w składzie tego kremu. Chociaż misiu na opakowaniu jest przesłodki daję mu tylko 3+ , chemia to chemia.”

Zdjęcie produkcji mojej

Pytanie więc, czy misio z czystym sumieniem może powiedzieć „mam zaufanie Mam”. Coś mi się widzi, że raczej jak na drodze obowiązuje zasada ograniczonego zaufania 😉

Podsumowanie:

Producent: Nivea (wyobraźcie sobie)

Nazwa: Bambino, Krem pielęgnacyjny z pantenolem

Ocena w skali 1 do 6 – 3

9 KOMENTARZE

  1. Mam podobne uwagi. Moja skórę pielęgnował dobrze, Młodemu nie pomagał.Zwłaszcza na złuszczający się nabłonek zaraz po porodzie.
    Młodą teraz „emolienujemy” kremem z UK od znajomej (Cetraben) i sprawdza się nawet.

  2. mam ten krem awaryjnie do zadka młodej.Szału nie ma, ni ziębi, ni grzeje…Ale za to pochwalę smarowidło bodajże tego samego producenta, z serii emolientów – Eucerin – dobrze działa na alergiczną skórę na odnóżach młodej

  3. a u nas NIE BYŁO tego oto specyfiku ;):) przeczytałam skład i kosmetykom serii bambino powiedziałam pas:) u nas sprawdza się szampon i mydełko nivea, na tyłek okazjonalnie linomag maść a na po kąpielowe smarowanie krem emolient Avene:)

  4. A ja tak przy okazji kosmetyku Bambino zapytam: Czym myjecie włosy starszym dzieciom? Córka ma trzy latka i mam wrażenie że jej włoski po myciu są tępe i mało błyszczące.Używałam Bambino, Hippa, Niva a aktualnie mam coś Jonsona.Niby wszystkie te produkty w miarę dobre ale efekt mycia nie do końca mnie zadowala.
    Co to recenzowanego kremu … jest Ok zwłaszcza jak dziura w budżecie domowym i do Rossmanna daleko:)

  5. Nie skupiałam się na składzie, ale ostatnio używamy do smarowani skóry Krysi po kąpieli (trochę z lenistwa, albo jak dziecię śpiące mocno, bo błyskawicznie się smaruje i wchłania).
    I u nas działa. Jak mamy zaostrzenie wysuszenia i liszaje, wracamy do oilana, ale mimo ostatniego zaniechania skóra gładziutka i nawilżona. Na pewno nie szkodzi. A do pupy mamy mały pielęgnacyjny z tej serii, w torbie „wózkowej” na stałym wyposażeniu.
    A co do mycia włosów, to u nas rewelacyjnie sprawdza się szampon Bambi. Tani jak barszcz, nie szczypie w oczy, ładni się pieni, a włoski po wszystkim mięciutkie i przyjemnie pachnące.

  6. tez uzywalismy bambino wszystko generalnie, ale po zweryfikowaniu stezenia parabenow, przerzucilismy sie na babydreamowa serie- tanio i dobrze, zero konserwantow ,szampon moim zdaniem lepszy ,stosujemy jedynie ten tlustszy bambino-do twarzy i rak na dwor, jak nie ma mrozow lub upalow, bo wtedy inne adekwatne do pogody(nivea-mroz, ziaja, babyream-slonce)

  7. A ja tego kremu nie polecam wogole!!! U nas to byla tragedia-co z tego, ze sie dobrze wchlania i ladnie pachnie-jak uczulil mlodego tak paskudnie, ze dopiero po 5 dniach zeszlo. Na pewno nie bedziemy uzywac ponownie!

  8. Ja niestety też nie mogę polecić tego kremu, bynajmniej nie do wrażliwej skóry – a widocznie mój Szkrab takową ma. Już przy pierwszym smarowaniu był płacz, ale zwaliłam to na gorszy dzień małej. Za drugim razem już nabrałam podejrzeń, bo córka jednak lubi smarowanie mazidłami połączone z masowaniem. Odstawiłam na jakiś czas i wypróbowałam znowu – na szczęscie posmarowałam tylko jedną nózkę i cały czas obserwowałam jej reakcję – w kilka sekund z cieszącego się pyszczka zrobiła się podkówka i znowu płacz. Wsciekła byłam na siebie, że wcześniej dwa razy katowałam dziecię tym kremem i to po całości. Pewnie ją piekło ja diabli. Mnie ten krem fajnie nawilża, ale nie z takim przeznaczeniem był kupiony.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here