To było tak: jedna babcia, jak zwykle babcie, kupiła wnusi rajtuzki. Normalna sprawa, od tego babcie są i chwała im za to, bo dzięki tej postawie dzieci mają zapas rajtek. Facecik na rajtuzkach był i napis po angielsku, ale babcia, jak zwykle babcie, angielskiego nie zna, dziewiczo nieświadoma więc i z nieskażoną psychiką zapłaciła i zaniosła rajtuzki wnusi. Wnusia angielskiego też rzecz jasna nie jarzy, bo niezwykle rzadko zdarza się, że niemowlę mówi sprawnie w obcym języku lub przynajmniej innym niż gu-gu-gu. Nie jarzy, nie mogła więc wiedzieć, że pod facecikiem z opuszczonymi do kolan spodniami widnieje napis „Czy ja cię podniecam?”

rajtuzi

Zdjęcie z onet.pl

Ja angielskiego też nie znam, ale sam widok facecika raczej mi nie pasi. Afera zrobiła się z tego wielka, rajtuzki czym prędzej wycofano ze sprzedaży (rzecz działa się w Legnicy). I niby sprawy nie ma, ale jedna rzecz nie daje mi spokoju: co za posrany głupol wpadł na pomysł, żeby taki wzorek pierdolnąć na ciuszkach dla dzieci i niemowląt. W ogóle dla dzieci. Jeśli upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem, to mnie jest jeszcze bardzo daleko do zagłady.

Notka powstała na kanwie informacji z onet.pl. Za namiary dziękuję Ani.

20 KOMENTARZE

  1. No komuś naprawdę się coś-niecoś popier..liło. Nie ogarniam tego umysłem, naprawdę.
    A założyć coś takiego maluchowi? Rany julek, chyba by mnie zemdliło…

  2. O kurrrrr… 😮 Masakra! Jedyne co mi przychodzi na mysl, w ramach usprawiedliwienia, to to, ze projektant owych rajtuzkow tez nie zna angielskiego, a nikt inny sie nie wczytywal. Moze sciagnal z netu obrazek z (jak myslal) malym chlopczykiem i na mysl mu nie przyszlo zeby sprawdzic co ten napis znaczy :S

    • …hmmm, jak producent nie znał angielskiego, to nie umieszczałby rozebranego mężczyzny (bo on na klacie ma chyba włosy) na fiołkowych rajtkach, czyli w kolorze ewidentnie dla dziewczynek!, wg mnie ktoś dobrze wiedział co robi… 🙁

  3. 😯 Nie wierzę!
    Ciekawe jakiej firmy są te rajstopy! Obstawiam Chiny!
    Może to miały być rajstopy dla dorosłych, tylko za małe im wyszły?

  4. Czytając tytuł, sądziłam że to jakaś podpucha, ale te zdjęcia… porażka!
    P.S. Idę przejrzeć rajtki moich dzieciaków, bo tam niby smoki i samochodziki, ale kto wie jakie mają ukryte przesłanie 😉

  5. Na koszulce typu body mojej 8 miesięcznej córeczki, którą dostałam w spadku, jest rysunek 3 lwów a napis: three tigers. Na innej: three ducks, a są dwie kaczuszki. Sądzę, że to może być ta sama firma :oP. Ale i tak koszmar z tymi rajstopkami!

  6. Szok mam tylko nadzieje ze te rajtuzki wyszly dlatego ze ktos był nieswiadomy tego napisu a nie ze było to celowe działanie.

    p.s.Krusz fanką myslovitz? 🙂

  7. A słyszeliście o ubrankach dla niemowląt z nadrukami dot.”50 twarzy Grey’a”? Np. „Moja mama 9 miesięcy temu czytała „50 twarzy Grey’a”… Albo z jakimś cytatem z tej książki, z jakimś wyrażeniem, którego używał bodajże główny bohater (nie wiem, nie czytałam, trafiłam na tę wiadomość na jakimś portalu).

    Słów brak.

  8. ja widziałam w piaskownicy dziewczynkę z pięknym przesłaniem na koszulce- oczywiście z „jangielska” było napisane – „… jeśli uważasz że jestem suką powinieneś zobaczyć moją matkę..” Szczęka mi opadła!!

  9. A może te rajstopki mają właśnie wywołać burzę ???
    Uważam, że pedofilów należy tępić, ale ten pomysł jest zbyt ordynarny i nie tędy droga. przykro na to patrzeć…

  10. I dlatego robiąc zakupy dokładnie czytam co jest napisane na koszulkach, a jak jakiegoś słówka nie rozumiem to dzwonie do męża. Chociaż największy problem sprawiają nam słowa „slangowe” 🙁
    Moją mamę też nauczyłam, że jak nie wie co jest napisane to ma nie kupować lub zadzwonić do mnie.
    Trzeba jakoś sobie radzić w tym pokręconym świecie.

  11. a powiedzcie mi czy nie da się wyprodukować ciuszków dla dzieci BEZ napisów, rysunków itp? bo ja np bardzo chętnie ubrałabym dzieciaki w bluzki w paseczki, kropeczki, kwiatuszki albo gładkie, bez żadnych obrazków, napisów itp. Najczęciej te obrazki są tak paskudne że moje poczucie estetyki kwiczy…
    udało mi sie dorwać kilka bodziaków na allegro w przepiękne paseczki bez zadnych dodatków, ale cała reszta MUSI mieć jakiś dodatkowy nadruk. Normalnie chyba sama zacznę produkować
    Najbardziej denerwują mnie bluzki z bohaterami kreskówek: oczywiscie dla chłopców z Zygzakiem. Wiem ze sporo dzieci lubi takie ciuchy ale moje akurat nie oglądają na razie takich bajek i im wsio ryba z czym jest bluzka, dla mnie to juz nie takie obojętne bo mi ta akurat estetyka nie pasuje.

    • polecam firme holly’s (kwiatki) celavi (paski), joha (gladkie), katvig (jabluszka czy cus)
      sa to firmy w wwiekszosci skandynawskie i do tanich nie naleza, ale przynajmniej wiesz ze nei robione w chinach 🙂