Cholera, naprawdę nie chciałam, żeby tak było, rękami i nogami się broniłam, ale wychodzi na to, na co wychodzi. Uwaga, zapodaję hardcore. Niniejszym ogłaszam, że podkład matujący z Biedronki za 9,90 zł jest lepszy niż Pharmaceris (za 39 zł), Max Factor (40 zł), L’Oreal (39 zł), o Rimmelu nie wspominając (29 zł). Jest lepszy to mało powiedziane. Jest o niebo lepszy!

To straszne, bo ja i Biedronka jesteśmy wybitnie niekompatybilne ze sobą, nadajemy na zupełnie innej częstotliwości fal. Gdzie Biedronka się kończy, tam ja się zaczynam. Tak czy inaczej jakimś cudem zawitałam w jej progi, a skoro zawitałam, to zaczepiłam wzrokiem o półkę z kosmetykami, a skoro zaczepiłam, to dalej już poszło. No i, cholera jest. Niniejszym stwierdzam, że podkład Bebeauty Face Expertiv to dobry podkład jest.

Dobra, dostępne są jedynie trzy odcienie, z których najjaśniejszy jest już prawie dla Mulatek, najciemniejszy Mulatki zawstydza. Mam najjaśniejszy i ech. To jednak nie zmienia niczego w samym działaniu. A działanie jest takie, że podkład utrzymuje się na skórze przez cały dzień.

Żadnego gromadzenia się w zmarszczkach (L’Oreal), żadnego włażenia w pory (Max Factor, Rimmel), żadnego warzenia się na skórze (Pharmaceris). Długo matuje, naprawdę długo! Nie widać go na skórze, nie tworzy efektu maski. A to wszystko za całe 9,90 zł. Gdyby był jaśniejszy, wykupiłabym cały zapas i została dozgonnie wierna, choć ja wyjątkowo niewierna kosmetycznie jestem. Nie wiem, kto go wyprodukował, ale normalnie brawa.

Post przeniesiony z mojego drugiego bloga „My, babki”.

10 KOMENTARZE

  1. to zapodaj do zmywania paszczy do kompletu jeszcze płyn micelarny do cery wrażliwej, również bebeauty 🙂 mi mordziszcze urwało, gdyż poniewuż spodziewając się spodziewanego efektu szczypiących oczu… nie doczekałam się! szoczek! a łapska z kolei urywa krem to łapsk. szukając maksimum oszczędności można się w biedrze nadziać na caaałkiem przyzwoite produkty.

  2. haha, ja wczoraj Kruszowej zostawilam namiar na mleczko do demakijazu z bebeauty wlasnie!biedrona ma naprawde fajne produkty, nie lam sie przelam sie, ktos mi kiedys mowil jakie firmy produkuja dla nich ( bo kiedys mozna bylo na opakowaniach wyczytac )swita mi, ze dax i cztery pory roku chyba 🙂

  3. Ciekawe kto robi dla nich te kosmetyki, bo są sałkiem fajne. Polecam micelarny żel do mycia twarzy własnie z serii BeBeauty. Kosztuje całe 5,99 i jest doskonały!! Super zmywa makijaż, nie wysusza mi paszczy (zawsze miałam z tym problem).

  4. kocham ten podkład 😀 ale pomimo dość jasnej karnacji używam nr 03 😀 i o dziwo nie mam maski na twarzy, podkład się wtapia w skórę !!!!!!! pozostawiając delikatny odcień 😀 a płyn micelarny do demakijażu – OSKAR !!!!! używałam płynu micelarnego Soraya biorepair – cóż…..może i dobry dla cery, ale oczy przeszły swoje :/:/:/ Płyn micelarny z biedronki – delikatny, rewelacyjnie usuwa makijaż i wspaniale…odzywia cere 😀 krem do rąk niebiesko-biały (chyba odmaładzający z Q10 😉 ) – lepszy niż oryginał 😀

    i polecam Wam serdecznie tusz do rzęs – Ladycode Bell – NOLIMIT (w białym opakowaniu, wcześniej w różowym), początkowo może ciut za rzadka konsystencja, ale po 2-4 dniach jest idealny 😀 😀 a rzęsy ….cud miód i orzeszki 😀 niech się chowa cały loreal i inne ;);)

  5. Iwona, jeśli chodzi o krem do rąk z tej serii z Biedrony, to ten czerwony jest MEGA! Mega dlatego, że świetnie nawilża, a paaaaaachnieeeee! Polecam, polecam, polecam. A podkład chyba też wypróbuję, a co! Za całe 9,90? Szarpnę się 😉

  6. Byłam na zakupach. Nie kupiłam połowy rzeczy, które miałam kupić, ale o podkładzie nie zapomniałam, tak mi zrobiła ta Twoja recenzja 😛

  7. Ja zakochałam się w tym podkładzie. Jest naprawdę świetny.. a używam go już od naprawdę dawien dawna. Odkąd się u mnie biedronka otworzyła i on pojawił się tam. Używam piaskowego i pozostaje mu wierna. Najgorsze, że ciągle mi wykupują… Ma branie.