baner

Stało się to, co obawiałam się, że się stanie. Bliźniaczki za przewodem pierworodnej złączyły się z narodem i również mają skórę atopową. Klasyka gatunku. Sucha, szorstka i swędząca skóra, pękająca w zagięciach łokci i pod kolanami, od czasu do czasu liszajowate plamki tu i ówdzie na ciele. Stawiam karkołomną tezę: nabieram przekonania, że wystąpienie problematycznej skóry ma ścisły związek z nietolerancją, która dała o sobie znać w wieku niemowlęcym. Nie wiem, czy to była nietolerancja laktozy czy jakaś inna cholera, w każdym razie objawiała się bardzo typowo. Jak? No to teraz będzie passus, przy którym odstawiamy napoje i pokarmy stałe, traktujący o tym, o czym rodzice lubią rozprawiać godzinami, czyli o kupie.

A kupa mianowicie była zielona. Zielona i wykazująca pokrewieństwo z pociskami ziemia-powietrze dalekiego zasięgu. Trzeba było uważać, żeby nie stanąć na linii strzału, bo można było oberwać… w oko chociażby. Różnie kupa wyglądać potrafi, kupa niejedno ma imię, można nawet powiedzieć. Inaczej prezentuje swe wdzięki w przypadku niemowlęcia karmionego piersią, inaczej przy takim, które ma bar w butelce. Inaczej, kiedy junior jest na samym mleku, inaczej kiedy wprowadzamy mu do diety pierwsze produkty niemleczne. Niezależnie od tego jednak, co młode wciąga, strzelająca, zielona kupa objawem pożądanym nie jest. Nie wiedziałam tego przy pierwszym dziecku, ale przy dwójce kolejnych już tak.

U całej trójki guano charakteryzowało się zamiłowaniem do lotów transoceanicznych wręcz i u całej trójki obserwuję teraz skórę opisaną w pierwszym akapicie. I śmiem twierdzić, że to ma związek. W mordę, następna notka będzie o (nie)twardych dowodach, poczułam wiatr w żaglach 😉

Sięgam więc co jakiś czas po produkty przeznaczone dla skóry problematycznej. Emolienty do kąpieli, smarowidła do ciała. Tym razem przyszła kolej na ofiarowany mi przez moją mamę Cetaphil.

cetaphil2

Cóż to jest? To, jak można przeczytać, balsam do twarzy i ciała. Konsystencją przypomina Mustelę Stelatopię, którą miałam okazję stosować. A działanie?

Wbrew pozorom wcale nie tak łatwo wchłania się w skórę. Trochę czasu musi upłynąć. Dzieciarnia marudzi, że „mokle ciałko, mokle ciałko”. Po aplikacji skóra jest nawilżona, czuć to, a efekt nawilżenia utrzymuje się stosunkowo długo. Smaruję dzieci wieczorem, a kiedy rano wstają i ściągam z nich piżamki, skóra pozostaje miękka i delikatna w dotyku. Suchość w ciągu dnia powraca i wieczorem procedura smarowania powtarza się od początku. Zapachu to to nie ma, i dobrze.

cetaphil

Nie stosuję tego specyfiku codziennie, przyznaję szczerze, z prostego powodu: często, kiedy wracam z pracy do domu, dzieci już śpią, nie należą do nocnych marków (chwała Bogu, chyba bym padła ostatecznie, już i tak padam na ryj).

No i teraz czy polecam? Sama nie wiem. Działanie jest OK, tempo wchłaniania mogłoby być lepsze, ale opakowanie jest niewielkie, a cena to… 44 zł. Drogo, w mordę, drogo. Jak mam być szczera, nie wiem, czy produkt jest wart tych pieniędzy. Na pewno jest dobry, to nie badziew, tylko jakoś bardziej współgrałby mi z ceną, gdyby ta była o 10 zł niższa.

Podsumowanie:

Producent: Galderma

Nazwa: Cetaphil MD Dermoprotektor, Balsam do twarzy i ciała

Ocena w skali 1 do 6 – 4

18 KOMENTARZE

  1. Kochana, witamy w klubie. Objawy te same, zaczęło się, jak Helena dostała mm. Pediatra namawiała nas na nutramingen, ale powiedziała, żeby skonsultować się jeszcze z dermatologiem. Trafiłyśmy do niego, jak Helka miała 3 miesiące. Nakazała mleko zostawić normalne a stosować, uwaga uwaga, cetaphil PS krem lipoaktywny i cetaphil płyn micelarny do mycia. Działa od roku, cuda czyni! W międzyczasie sama spróbowałam powyższych, na sobie, cuda czyni. Na tę gwiazdkę wszystkie panie w mej rodzinie dostaną ode mnie ten zestaw. Ale pokazany przez Ciebie dermoprotektor też wypróbowałam. I krem intesywnie nawilżający też. Cudów nie ma, zupełnie. Tylko lipoaktywny PS 🙂

  2. My stosujemy produkty z serii Ziaja med do skóry atopowej i jak najbardziej polecam! Na Antosię działa, cenę ma przystępną (jak to Ziaja)… 🙂

  3. Cetaphil Dermoprotektor jest dla nas the best!! I świetnie się sprawdza pod maść sterydową na ostre atopowe zmiany skórne (zalecenie alergologa). Tylko kuźwa niech zmienią wreszcie tą patologiczną nakrętkę z ułamującym się zawiasem!! Wiele butelek zużyliśmy i parę razy palucha skaleczyłam – porażka. Za taką cenę opakowanie powinno być idealne.

  4. Cetaphil – również w wersji do mycia – znam od dawna i z czystym sumieniem mogę polecać każdemu, bo u nas sprawdził się w 200%. Owszem, cena zabija, ale w sumie jest dość wydajny (zwłaszcza w wersji do kąpieli). Cóż, swego czasu zaciskałam zęby i kupowałam, ale z tym smarowaniem codziennie (kazali nam nawet dwa razy dziennie!!!) to też różnie bywało… Dla mnie 6 z minusem za cenę – próbowałam innych preparatów i takich dobrych efektów jak z Cetaphilem nie miałam.

  5. Może skuszę się i wypróbuję? U nas po chwilowej poprawie atopowa skóra wraca – całe ciało szorstkie, liszajowate plamki tu i ówdzie, a na nadgarstku zmiana nie do wyleczenia – czerwona i swędząca. I tylko co jakiś czas „zalecza się” na kilka dni. Ale ile można sterydy stosować?
    Wyzbyłam się wszystkich emolientów już, ale muszą znów coś nabyć, bo zwykłe balsamy nie dają rady. Choć miejscowo świetnie u nas sprawdza się Nivea S.O.S. – nawet ten paskudny nadgarstek skutecznie łagodzi. Tylko u nas ciężko z regularnym stosowaniem…

  6. ja kupiłam surowe masło shea na allegro, twarde jest więc się trochę trudno nim smaruje, ale efekt jest rewelacyjny i żaden krem tak nie nawilża atopowej skóry jak masło shea nierafinowane, polecam.

  7. My chyba też będziemy mieli atopowca. Bo efekty opisane w notce się objawiały. Ale wizyta w poradni alergologicznych chorób skóry dopiero w lutym (pediatra się poddał). A mnie osobiście najbardziej pomaga Lipikar Baume AP Z LaRoche Possay. Mam mega suchą skórę, która lubi pękać i swędzi jak jasna cholera. Ten balsam zimą ratuje mi życie. Ma jedną wadę. Śmierdzi się po nim starą szmatą. Ale i tak jest najlepszy 🙂

  8. Skóra atopowa! Wiem o niej tyle,że mam łeb jak sklep!Mój synuś teraz ma już 2 latka i 2 dni ;D i na szczęście juz nie ma takiej strasznej tej skóry,czasem cos sie pojawi i znika. Ale pierwszy rok życia synka,wszyscy przeżywalismy horror! Synek,mój kochany Radzio miał tak atopową skóre,ze lekarze załamywali ręce i zdania typu „nigdy nie miałam pacjęta z tak silnym stanem atopowej skóry” inni łapali sie za brode i patrzyli na syna cicho po czym zdanie ” nie wiem jak mu już pomóc”? MASAKRA! Tyle maści próbowalismy,od chu.a! Roznych,rozniastych. Sterydy tez niestety! Robione w aptece i gotowe. Jedne pomagaly troche,inne wcale. Synek nocami nie spał,płakał i drapał się do krwi. Na noc bandażowalismy mu rączki,dostawal szalu. Karmilam go 7 miesiecy,kazano mi Radzia odstawic od piersi, byl karmiony specjalnym mlekiem sprowadzanym z
    Francji,a potem Nutramigen AA! Alez to bylo paskudne! Bylismy 2 razy w szpitalu,gdzie byl traktowany sterydami dożylnie. Jezdzilismy po wielu lekarzach,prywatnie. Ostatni lekarz zabral go na swoj oddzial w szpitalu i tam dopiero, 3 raz w szpitalu mu pomogli. Dali rade. To bylo rok temu pazdzierniku,do dzis Radzio ma skóre całkiem zdrowa. Czasem cos mu wyskoczy,ale troche,jak cos uczuli. Jest niestety silnym alergikiem,bierze non stop zyrtec. Niestety może być w przyszlosci astmatykiem. Do tego jego atopowy stan,oslabil mu organizm i caly czas choruje na zapalenie oskrzeli. W ciągu 6 miesiecy,4 razy na antybiotyku! Jest kochany,Radzio ma bardzo dobry charakter i jest
    synkiem mamusi. Dziekuje Bogu,ze juz tak niecierpi z powodu skory!

    • Podobnie mój chrześniak. Lekarze nie dali rady- „wyleczyła” go moja babcia – kozim mlekiem -od kozy nie z butelki i źródlaną wodą- też nie z butelki…

  9. Stosowałam Cethapil (sama jestem atopikiem od urodzenia). Ja do mojego dużego ciałka, smarowanego koniecznie codziennie (czasem nawet 2x) zużywałam 1 op miesięcznie. Można kupić to taniej niż 40 zł (polecam apteki internetowe albo Ziko). Z innych które dla mnie były dobre polecam Physiogel (chyba ciut lepiej się wchłania). Lipikar Baume jest też ok, ale „tłustszy” i też nie tani. A z tanich tłustych dobry jest Mediderm (ostatnio na to się przestawiłam z zalecenia dermatologa). A na super suche miejsca – Nanobase (tłuste masakrycznie).
    Natomiast do nawilżającej kąpieli najlepiej się u mnie sprawdza olej kokosowy (jak dla mnie do dużej wanny wystarczy łyżka) – jedynie po tym nie muszę się smarować 24h (poza dłońmi i tymi :gorszymi obszarami). Ponoć oliwa z oliwek tez dobra. Żadne Oilatum, emolium czy inne cuda tak dobrze nie działały. Zobaczymy jak to będzie w moim brzdącem, który urodzi się za nieco ponad miesiąc…

  10. Też borykamy się z tym problemem i wszelkie kosmetyki, maści, syropki powodowały u nas pogorszenie. W szpitalu dziecięcym polecono nam maść cholesterolową, robioną w aptece, bardzo tanią i podobno wszystkie dzieci reagują na nią dobrze. Jest bezzapachowa, wydajna i pięknie poprawiła wygląd skóry w kilka dni. Nie zostawia tłustej warstwy, udaje mi się jej pozbyć z rąk po użyciu, a na skórze synka zostawia ładny połysk 😀 . Co najważniejsze nie brudzi ubrań i wchłania się od razu!
    Oprócz tego zamiast drogich specyfików do kąpieli polecam najzwyklejszą parafinę – do kupienia w aptece w buteleczkach jak do wody utlenionej, główny składnik tych wszystkich drogich kosmetyków.

  11. u nas Lipikar Baume AP zdał egzamin, na cetaphil młodziez jest uczulona – nie dosc ze plamy suche, to jeszcze zrobila sie czerwona wysypoka, wsio zaczelo swedziec, dziecko nie wiedziało gdzie (i jak) raczki włozyc zeby sie podrapac… probowalam po pol roku (dostawałam probki na szczescie) i akcja ta sama :/
    a AZS jest upierdliwy – nigdy nie wiesz kiedy i gdzie zaatakuje (oraz kto wcisnie twojemu dziecko czekolade, na którą jest uczulone, i szepnie w uszko „jedz szybciutko zeby mamusia nie widziała”…)…

  12. Małżon ma atopowe zapalenie skóry, więc wiem jak sprawa wygląda, ale problemu małego nie umiem zdiagnozowac. Od jakiegoś czasu ma na buzi czerwone krostki w okolicach noska, policzków i brody. Nie swędzą, wysychają i robią się liszajkowate. Czy możliwe, żeby to było atopowe jeśli jest tylko na buzi? Odstawiłam całe jedzonko i od 3 dni mały je tylko mleko (Pepti), ale poprawy nie widzę. Nie wiem czy to może byc efekt ślinienia się i rączek wkładanych do buzi, które roznoszą ślinę po buzi? Buzie przemywam wodą z emolientami, ale nie bardzo pomaga. Po kremie zatykają się pory i krostki mają białą końcówkę. Nie wiem już co robic. Może to trądzik niemowlęcy? Nie byłam u alergologa ani u dermatologa, pediatrzy raz mówią, że nietolerancja (na pepti??!!), a raz, że dzieci mają różne pierdy na buzi. I co?

  13. Rozbawiła mnie ta notka i opis kupy 😉 U nas też azs objawiło się nietolerancją pokarmową w postaci zielonej kupy, potem wysypki – jednym słowem, masakra. Finalnie okazało się, że mamy alergię na roztocza, nie tolerujemy cytrusów, a objawy skórne objawy AZS zwalczamy emulsją do mycia ciała Allergoff. Generalnie jest dobrze, po dwóch latach testów i myślenia, doszliśmy do przyczyny. Ufff.

  14. Używam od 4 lat na moim dziecku i jest to jedyna rzecz, która naprawia mu skórę. Najlepsze efekty daje stosowany codziennie. U nas wchłania się dosyc szybko, zostawia na skórze film delikatny, to prawda, ale Młodemu nigdy to nie przeszkadzało.
    W aptekach internetowych można go dostać nawet za 25 zł czasami.
    Jak dla mnie kosmetyk wszech czasów.
    Taka butelka jak dzidek był mały starczała na pół roku nawet.

  15. Ja dostałam próbkę od dermatologa dla mojej 4 miesięcznej córeczki i podeszłam do tego sceptycznie. Poza stosowaniu tylu drogich emilientow na które dziecko miało uczulenie i które leżą w łazience i czekają aż je są a zużyte cetaphil jest świetny efekt mieliśmy na następny dzień i na twarzy i na ciałku skóra jest gładka i miła w dotyku. Moja mała ma AZS i skaze wiec używaliśmy różnych cudów. Maść cholesterol owa się nie sprawdziła tak jak cepathil. Jak miała ostre zmiany na skórze głównie na twarzy stosowałam protopic jest drogi ale niektóre apteki mają na niego promocje 10 g można dostać za 49 zł i jest bardzo wydajny i naprawdę rewelacyjny wiec mogę polecić jest alternatywą dla sterydów i jest bezpieczniejszy dla maluchów a dla starszych większe stężenie tez dostępne. Pepsi tez dziecku nie pomogło teraz mam nutramigen śmierdzi ze hoho ale mała wcina jak szalona. Pozdrawiam