Kuchnia malucha – jak zrobić ładny tort na urodziny i przeżyć?

12
14421

Tak naprawdę to urodzin nie było, ale wpadł mi w ręce jeden gadżet, o którego istnieniu nie miałam dotąd pojęcia. To, jakim cudem nie miałam, zostawmy litościwie za zasłoną milczenia. Dość, że go odkryłam i stałam się jego fanką, bo z jego pomocą da się wyczarować ciacho w sposób taki, jaki odpowiada matce robiącej bokami:

  • szybko
  • łatwo
  • przyjemnie
  • z gwarantowanym przyzwoitym efektem wizualnym

Tak, tak, kuchnia malucha jest jednocześnie kuchnią mistrza w chodzeniu na łatwiznę. Cóż to za cudo? Ano masa lukrowa, którą można rozwałkować i wyczarować z niej cuda tak jak z plasteliny. Bajer! Nie klei się, nie przyczepia do niczego, daje się ładnie rozmiękczyć w dłoniach, nie rwie się, no cudo! O takie coś mi chodzi:

tort2

W składzie jest cukier, woda i coś tam jeszcze. Wygląda to zdrowo, nie wpadły mi w oczy żadne substancje uśmiercające w trybie nagłym. Smakuje jak… lukier. Stałam się posiadaczką masy białej. Waga opakowania to 680 g, a na pokrycie sporego tortu zużyłam około 1/3 całości. Jest potencjał. I jak dalej? A proszę uprzejmie, zapodaję w obrazkach.

tort1

tort3

tort4

tort5

tort6

Całość zajęła mi jakieś 15-20 minut.

Oczywiście wszystko było kupne. Spody kakaowe biszkoptowe mam z Carrefoura (znakomite zresztą, polecam), jedna masa karpatkowa, druga masa o smaku toffee (do obydwu dodajemy tylko mleko, miksujemy i wio). Na wierzchu jest czekolada taka wiecie, z opakowania, roztopiona i te sprawy.

Można oczywiście zrobić wszystko w sposób jak najbardziej tradycyjny i kompletnie niepółproduktowy. Ale to nie moja bajka 😉

inspiracje_baner

12 KOMENTARZE

  1. lukier plastyczny – jak najbardziej dostępny na allegro 😉
    Na roczek syna robiłam wprawdzie samodzielnie, ale na chrzciny córy poszłam już na łatwiznę, tzn. na gotowca 😉

  2. Słuchajcie, po co kupować likier plastyczny?
    Kupujecie pianki mashlrom (czy jakoś tak) w lidlu, biedronce, tesco a nawet na stacji benzynowej. Na dno garnuszka lejemy kapkę płynu o kolorze jaki chcemy mieć lukier (sok pomarańczowy, sok z buraka itp.). Dodajemy pianki i podgrzewamy mieszając na wolnym ogniu. Roztopioną masę ugniatamy z cukrem pudrem do konsystencji plasteliny. Wychodzi o niebo taniej! Oczywiście wygodnickie kupują gotowy 🙂 Z jednego opakowania pianek i niecałego 1kg cukru pudru wychodzi masy na pokrycie 2 tortów o rozmiarach 40x60cm!!! Na urodziny babci zrobiłam tort takiej wielkości z połowy pianek, a z drugiej zrobiłam ozdób, kwiatów, liści itp., że starczyło na pokrycie całej góry, a i zostało na pokrycie następnego, że je zamroziłam ;). A zabawy przy tym było co niemiara.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here