Och, internet jest boski. Trafiają się niusy z gatunku cud, miód i orzeszki, wobec których nie można przejść obojętnie. Świat wiele by na tym stracił. Na takim oto popularnym portalu avanti24.pl ekspert, prawdziwa guru (bo guru jest kobietą) w dziedzinie dbania o spodnie wyjaśnia nam, jak powinniśmy postępować z jeansami, żeby zachować je dłużej w zdrowiu i urodzie. Kim jest specjalistka? Pozwólcie, że przedstawię, Ilse Van Alsenoy, Dyrektor ds. Merchandisingu i Projektowania na Europę, Środkowy zachód i Afrykę marki Levi’s. Na kolana.

Pani dyrektor zgorszona praktykami, jakie mają miejsce w zakresie konserwacji odzieży – zwłaszcza tak wysublimowanego rodzaju odzieży jak jeansy z dookreśleniem, że Levi’s – podaje nam kilka zbawiennych rad, które sprawią, że spodniami będziemy cieszyć się znacznie dłużej. Planeta poniesie niepowetowaną stratę, jeśli pani Ilse i tak dalej na Środkowy Zachód, Europę i Afrykę nie zostanie zacytowana.

Miłośnicy dżinsu często zamiast prać, wkładają swoje spodnie do zamrażarki, aby pozbyć się bakterii.

Niesamowite, że do tej pory tego nie zastosowałam. Absolutnie genialne. Spędzasz w porach tydzień czasu, tłukąc się komunikacją miejską, a potem po prostu wypierniczasz z zamrażarki kurczaka i karczek, a zamiast niego ładujesz jeansy. Co zrobić z kurczakiem? Zjeść, oczywiście, najlepiej zgrillować.

Nie musisz wrzucać swoich dżinsów do pralki z powodu małej plamki będącej pozostałością letniego grillowania. Wystarczy użyć trochę detergentu i wilgotnej gąbki lub nawet starej szczoteczki do zębów, aby usunąć niewielkie zabrudzenia.

Ach, chwileczkę, zanim przystąpisz do grilla, wyjmij portki z zamrażarki. Schłodzona tkanina cudownie obniży temperaturę rozgrzanego zadka. Masz? No to podpałka w dłoń. Trochę inaczej sprawa wygląda, kiedy pozostałość letniego grillowania odkryjemy nieco później niż dwie godziny od tegoż grillowania lub co gorsza letnie ekscesy żywieniowe przypomną nam się zimą. Wtedy może być nieco trudniej.

Nie pierz dżinsów w pralce! Zamiast tego, namocz je przez 20 minut z odrobiną mydła.

Spoko wodza, 20 minut w mydełku w zupełności wystarczy, zwłaszcza jeśli wcześniej jeansy leżały w zamrażarce. Mydełko (Fa, szabada, ty i ja) zmyje nam wspomnienie letniego grillowania i don’t panic, bo zamrażarka wytłukła bakterie.

Jeśli już koniecznie musisz uprać swoje dżinsy, to tylko w zimnej wodzie. Pranie ich co dwa tygodnie zamiast co tydzień pozwoli ci zaoszczędzić nawet 14 litrów wody.

Aby wzmocnić terapeutyczny wymiar prania, pierz tylko zimą. Jedź nad jezioro, machnij przerębel, bo twoje jeansy przecież lubią chłodek. Ach, nie zapomnij przed praniem wyciągnąć ich z zamrażarki. Pranie zrób raz do roku. Oszczędność wody wprowadzi cię w stan nirwany.

Jeśli pierzesz swoje dżinsy w pralce, susz je koniecznie na sznurku na świeżym powietrzu. Pomoże ci to zaoszczędzić energię i przedłuży życie twoich spodni, a promienie UV dodatkowo nadadzą dżinsowi efekt vintage.

Pamiętaj, że suszenie na sznurku na świeżym powietrzu, zwłaszcza jeśli mieszkasz w centrum miasta i nie masz balkonu, samo w sobie jest vintage, wpasujesz się więc stylistycznie. Efekt vintage na spodniach jest subtelnym zamiennikiem stwierdzenia, że po suszeniu w stylu vintage twoje spodnie będą wyglądały, jakby przybyło im z pięćdziesiąt lat. Nie turbuj się jednak – jakby powiedziała moja babcia, również mocno vintage – twoje jeansy odmłodnieją w zamrażarce.

Jeśli nogawki twoich dżinsów wyglądają na zniszczone, można je obciąć i nosić jako szorty. Olbrzymią zaletą dżinsów marki Levi?s® jest możliwość nadawania im zupełnie nowego wyglądu przez personalizację – prucie materiału, cięcie, czy naszywanie łat. Mamy nieskończenie wiele możliwości by przedłużyć życie ulubionych spodni!

Z radością zauważam, że procedury stosowane przy jeansach trafiły pod strzechy. Kończę. Zupełnie zapomniałam, że muszę dzieciom spersonalizować rajtuzki. Rozdarły się w kroku.

Notka przeniesiona z mojego drugiego bloga „My, babki”.

13 KOMENTARZE

  1. Się czepnę czegoś innego. Ona na pewno jest dyrektorem na środkowy _zachód_? Europie i Afryce to chyba bardziej po drodze do środkowego (u nas zwanego raczej bliskim) wschodu.

    • Myślę, że chodziło o środkowy zachód Stanów Zjednoczonych. Ktoś pewnie jest jest dyrem na inną część Stanów i np. Kanadę, ktoś na jeszcze inną część Stanów i Amerykę Południową oraz Australię itd. Przynajmniej takie było moje pierwsze skojarzenie.