Kuchnia malucha – cukinia i marchewka nieco inaczej

10
6106

W książce Pameli Druckerman „W Paryżu dzieci nie grymaszą” jest osobny rozdział, w którym autorka dziwuje się wielce zjawisku polegającemu na tym, że wśród francuskich dzieci nie ma niejadków. Czy ich faktycznie nie ma, to inna sprawa, zostawmy to, chodzi mi o coś innego. Okazuje się, że jedną z metod wychowania sobie osobnika, który grzecznie wpierniczy nam wszystko z talerza i jeszcze go wyliże, jest podawanie mu urozmaiconego pożywienia od zarania jego dziejów i pozwalanie, żeby zetknął się z przeróżnymi smakami, niekoniecznie takimi dziecięcymi.

Pod tym podpiszę się rękami i nogami. Sama sobie niejadka wychowałam i im dłużej żyję, tym bardziej jestem przekonana, że fakt, iż prezes pierworodna nie lubi tego, a na to patrzy krzywo, a przy innym jeszcze wykręca się niemal na lewą stronę, wynika z moich błędów żywieniowych. Za długo dostawała typowo dziecięcą papkę. A niu, niu, niu, pieprzu nie, a niu, niu, niu, przypraw nie, bo dziecko. A tego nie, bo nie wolno, a tamtego, bo odradzają. Z bliźniaczkami już się nie bawiłam w takie bajery i tego problemu nie ma. Błogosławione niech będzie przedszkole, gdzie zadziałał bodziec stadny i skoro reszta wsuwała, to pierworodna nie chciała być gorsza („ja to wszystko lubię, mamusiu!”), i dzisiaj już jest w miarę nieźle, ale swoją porażkę zaliczyłam. Był czas, że podejrzewałam, że żywi się wyłącznie energią kosmiczną i stosuje reakcje fotosyntezy 😉

Francuskie dzieci podobno już od żłobka wpieprzają pleśniowe sery, karczochy i tego typu żarcie. Spróbujcie spytać mamę jakiegoś roczniaka, czy daje dziecku ser pleśniowy. Pewnie was zacznie okładać torbą z zużytymi pieluchami 😉

No i ja dzisiaj w tym guście. To znaczy nie o okładanie torbą chodzi, ale o podanie warzyw inaczej. Marchewka i cukinia to jest coś, z czym dzieci stykają się szybko. Najczęściej w formie zupek i papek. A może podejść od innej strony? Może podać marchewkę przysmażoną z tymiankiem? Zobaczcie.

Smażona cukinia

Składniki:
  • cukinia
  • olej (ja daję rzepakowy, jest bardziej wartościowy niż oliwa z oliwek, wiedzieliście?)
  • sól
  • pieprz (niekoniecznie)
Przygotowanie:

Oczywiście, że solę. Właśnie, że tak. Ja rozumiem, że dzieci, ale bez jaj, sto razy gorsze jest podawanie słodkich do bólu kaszek. Cukinię obieramy więc, kroimy na krążki grubości około 1 cm, solimy i odstawiamy na jakiś czas. Puści sok. Z tym sokiem odejdzie obecna w cukinii goryczka.

DSC_0852

Rozgrzewamy olej na patelni i podsmażamy cukinię z obu stron.

DSC_0850

Wchłonie tłuszcz, dlatego następnym krokiem jest odłożenie krążków na papierowy ręcznik.

DSC_0851

Wystygnie i możesz dać roczniakowi do łapki. Mięciutkie i smaczne, w ustach się rozpływa. Poradzi sobie z tym posiadać jednego zęba.

Smażona marchewka z czosnkiem, oliwkami i tymiankiem

Składniki:
  • marchewka
  • oliwki (miałam zielone, ale można by użyć czarnych też, jak myślę)
  • olej
  • tymianek (taki z torebki, przyprawa, wiecie)
  • kilka ząbków czosnku
Przygotowanie:

Marchewkę obieramy i gotujemy, posoliwszy nieco wodę. Nie musi być supermiękka, dojdzie na patelni. Czosnek kroimy na plasterki.

DSC_0906

I teraz uwaga, ja poszłam na łatwiznę i kupiłam coś, co zmobilizowało mnie do wymyślenia tego przepisu. W życiu nie wpadłabym na połączenie marchewki i tymianku (heloł! WTF?), gdybym nie kupiła tego:

DSC_0904

A kupiłam zupełnie dla jaj. To znaczy dla oliwek. Bo chciałam spróbować, co to za bajer. To są oliwki z tymiankiem w oleju słonecznikowym. Z powodzeniem jednak możemy użyć wszystkiego osobno: i oliwek, i oleju, i tymianku.

Co dalej? Marchewkę pokrojoną na plasterki podsmażamy na patelni, dodajemy pokrojony w plasterki czosnek, dodajemy oliwki i tymianek.

DSC_0907

Jak się marchewka zrumieni, zdejmujemy z płomienia i zażeramy. Oczywiście nikt nie mówi, żeby dawać dziecku oliwki, to nawet byłoby niebezpieczne. Oliwki możemy zjeść sami. Chodzi o podanie marchewki. Marchewki smakującej INACZEJ niż ta, z którą miało okazję zetknąć się do tej pory. Dwuletnie dziecko z powodzeniem może sobie z takim jedzeniem poradzić.

Chrzanić to. Połączenie marchewki, oliwek i tymianku okazało się genialne. Dodałam pieprzu (lubię ostre) i wrąbałam sama z małżonem. Dodałam do tego cukinię, mój obiad wyglądał więc tak:

DSC_0915

I to wystarczyło, naprawdę. Normalnie chyba ja, zdeklarowany mięsożerca przejdę na wegetarianizm 😉

inspiracje_baner

10 KOMENTARZE

  1. Trzeba wypróbować przepis z marchewką 🙂 A cukinię robię podobnie, tylko ja jeszcze maczam w jajku i bułce tartej – dla mnie super smak. 😀

    • Ja właśnie specjalnie chciałam bez panierki, tak włoskim sposobem. Włosi tak robią z bakłażanami, tylko nie obierają ich ze skórki. Traktują to jako rodzaj przystawki lub czegoś w tym guście. Z jajkiem też boskie, ale ja wolę saute 🙂

  2. Kuuurczę,uwielbiam cukinie! Ale w postaci placuszków jeszcze nie jadłam! W sumie to od jakiegoś czasu przymierzam się do ich zrobienia! Teraz wiem,że zrobie je w najbliższym czasie! Wyglądają smakowicie!

  3. no ok, podać mogę, ale jak? jaka jest Wasza opinia dziewczyny – karmić dziecko wytrwale przez łyżeczkę (mowa o 13-miesięcznej niuni), czy pozwolić mu na zabawę jedzeniem – część do buzi, część na podłogę?

    • Powiem tak: jeśli masz jedno dziecko, a kwestia posprzątania miejsca zbrodni nie stanowi większego problemu, to daj w łapę, niech zażera. Jasne, że połowę rozpierniczy, ale zapozna się ze smakiem.
      Ja się strasznie krygowałam (no, ale mam bliźnięta i burdel podwójny), trochę odpuszczałam. Przy pierworodnej żadnego samodzielnego, mamusia papu na łyżeczkę i do ryja. To był błąd. Lepiej niech samo przeżuje, ile chce. Tylko liczyć się trzeba ze sprzątaniem. To taka wersja light BLW (bobas lubi wybór), którą kiedyś odsądzałam od czci i wiary, a z perspektywy czasu stwierdzam, że to nie było takie głupie.

    • Ja nie miałam siły na blw typowe, ale w sumie szybko dałam dziecku łyżeczkę, żeby sobie jadło to, co ja mu robię (a robiłam zawsze minimum 1,5 porcji, bo sporo lądowało poza buzią ;)). Mąż się początkowo wkurzał na syf, ja na szczęście miałam w nosie. I teraz to procentuje 🙂 Dziecko je samo i nie wybrzydza.

  4. mi sie nigdy nie chcialo karmic mlodego, wiec jak tylko opanowal papki i przeszedl na calkiem geste jedzenie w wieku jakichs 7-8 miesiecy to zaczelam mu dawac w ten sposob, zeby mogl jesc sam reka, i do tej pory woli jesc raczka niz sztuccami (ma prawie 4 latka juz). Wlasnie rozne gotowane, duszone, pieczone badz smazone warzywa, duze makarony, dobrze ugotowane mieso pokrojone w kawaleczki itp pod jego stolik rozkladalam rozciety worek na smieci (potem tylko zwinac i cale sprzatanie) a jemu zakladalam taki fartuszek z rekawami i wsuwal sam. A i tak teraz zrobil sie z niego niejadek – selektywny bo warzywa i owoce oraz mieso i produkty mleczne wsuwa rowno (wszelkie szpinaki, brukselki itp) za to chleb, makaron, ryz i ogolnie produkty maczne kluja go w zabki i nawet risotto potrafi rozlozyc na czynniki pierwsze i wyjesc warzywa i mieso a ryz zostawic.

  5. Kiedy wyczytałam w tej książce o jedzeniu sera pleśniowego przez roczne dzieci to czym prędzej dałam go też mojej małej (miała jakiś rok i 4 miechy) 🙂 Myślałam, że plunie na kilometr a tu niespodzianka! wcina aż się uszy trzęsą i lepszy to dla niej smakołyk niż biszkopty czy serek owocowy. Im więcej niebieskiej pleśni tym lepiej. Teraz ma 1,5 roku i dziś ze zgrozą patrzyliśmy na jej zestaw kolacyjny: kiełbaski wiedeńskie, łosoś wędzony na ciepło, wielkie greckie oliwki i ser brie. Zestaw oczywiście lidlowy, ale kurczę, jak tak dalej pójdzie to wychowamy smakosza, który nas z torbami puści! 😉

  6. 🙂 tą cukinię można tez niepanierowanie jak kotleta schabowego i wówczas usmażyć – to dopiero jest pychota 🙂
    choć dzieciaki mogą mieć problem z tym, że się panierka odwarstwia od miękkiej cukinii, ale dorośli – żyć nie umierać 😉

  7. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale zawsze wydawało mi się że to bakłażana się soli żeby goryczka odeszła. Natomiast cukinię można i bez tego (tzn. sól owszem do smaku dodać można ale czekać aż goryczka odejdzie nie trzeba).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here