Odkryłam awokado. Rychło w czas, cholera jasna, kiedy już dziewoje dawno za sobą zostawiły wiek niemowlęcy. Gdybym wcześniej przekonała się do tego owocu, bo może dzisiaj były bogatsze w doświadczenia o rozmaite deserki, pasty i różne cuda-wianki, które z awokado można zrobić. Chrzanić to, można je użyć w celach totalnie niedziecięcych, aczkolwiek kulinarnych, czego nie omieszkam dokonać (a relacja będzie na My, babki).

Ad rem, ad rem. Awokado samo w sobie jakiegoś wybitnego smaku nie ma. Powiedzmy sobie wprost, zadu nie urywa. Jeśli go nie przyprawimy i/lub czymś nie uzupełnimy, jest po prostu mdłe. Nie nadaje się do jedzenia solo. Świetnie natomiast sprawdza się jako składnik potraw przeróżnych. Na ostro, na słodko, na słono, skolko ugodno. Uwaga, zawiera bardzo dużo tłuszczu (40%) i na dobrą sprawę można go używać zamiast masła.

Awokado takie, jakiego potrzebujemy, musi być lekko miękkie. Skórka ma się dać bardzo łatwo ściągać. Wtedy można je bez problemu rozgnieść. Awokado, które jest twarde, na deserek się nie nada. To co? To lecimy z koksem.

Hiperłatwy deserek dla niemowlęcia

Można podać już dzieciom bardzo małym, nie ma tam nic do gryzienia, robi się w dwie minuty i jest przesmaczny!

Składniki:
  • awokado
  • dojrzały banan
  • ewentualnie gruszka (jeśli jest dojrzała i miękka)
Przygotowanie:

Awokado obieramy ze skórki i rozgniatamy widelcem na papkę, to samo robimy z bananem i ewentualnie z gruszką, jeśli gruszkę również dajemy (deserek z gruszką podchodzi wodą, jeśli wstawimy go na kilka godzin do lodówki – gruszka ma dużo soku).

avocado2

Ładujemy wszystko do miseczki, z miseczki do ryja i gotowe 😉

avocado4

 

inspiracje_baner

3 KOMENTARZE

  1. Polecam krem czekoladowy 🙂 Ja blenduje dojrzale awokado z kakao i syropem klonowym (moze byc miod lub cos innego, a zamiast kakao karob). Ilosci wg upodoban, ale lepiej mniej i dodawac w trakcie 🙂