Nawracam się na Biedrę (bo płatności kartą wprowadzili) i przeżywam neoficki zachwyt jak w przypadku każdego nowonawróconego na dowolne wyznanie. Czyli wszystko jest pięknie i super. Chociaż… Jest super, jest super, więc o co ci chodzi? Ano o te wózki, które pamiętają Bieruta i potrzeba strongmena, żeby je przepchnąć od pieczywa do kasy czy o te za wąskie przejścia między półkami. Za każdym razem mam wizję zrzucania na ziemię za pomocą torby całej palety majonezu. Jest moc.

Tak czy inaczej Biedronka ma rzecz, która spowodowała u mnie opad kopary do parteru. Mianowicie płyn do demakijażu 3 w 1 Luxury Paris. Dwufazowy.

Oczyszcza, usuwa makijaż, tonizuje i nawilża – stoi na opakowaniu. Zaprawdę powiadam wam, zgadza się co do litery. Płyn kosztował jakieś śmieszne pieniądze, coś w rodzaju 4,99 zł lub podobnie. Ludzie, jaki on jest fajny! Spodziewałam się mega badziewia (ale wiecie, żądza eksperymentu, jeszcze za taką cenę), a tutaj bingo! Bardzo dobry.

Bez problemu usuwa maskarę, cienie, kredki do powiek, a potrafię nałożyć tego sporo. Jest delikatny, nie podrażnia oczu. Znacznie lepszy niż z tej samej półki dwufazowy płyn do demakijażu Ziai. Nie wiedziałam, że takie bajery w Biedronce znajdę. W sumie to szczęście, że jest tak blisko. Tylko niech te koszyki zmieni, na litość boską, bo w XXI wieku obsysa.

Post przeniesiony z mojego drugiego bloga „My, babki”.

4 KOMENTARZE

  1. O Ty niedobra! Jak po takiej notce mam tego nie wypróbować, no jak? A taka byłam wierna dwufazowej Ziai.
    Zemszczę się, rzucając hasło: Ziaja, mleczko micelarne. Uniwersalne albo nawilżające (sucha skóra, mocny make-up). Normalnie słyszę chłeptanie swoich suchych policzków, kiedy zbliżam się z wacikiem. 😉

  2. zgadzam się w 100% , jest rewelacyjny, tani, wydajny, dla mnie lepszy od ziaji:) ale jest takie jedno malutkie ALE, malutkie, ten płyn był chyba tylko w ofercie promocyjnej:( i obawiam się, że nie ma go w regularnej sprzedaży:( ale tak to już jest z tą „pierdonką” rzucą fajną rzecz a potem szukaj….