baner

O, nie, nie, ja nie potrzebuję wkładek laktacyjnych i plan jest taki, żeby w przyszłości również nie był to artykuł pierwszej potrzeby. Anna jednak zalicza rodzicielską recydywę i z racji posiadania na stanie człowieka w wieku mocno niemowlęcym, wkładek laktacyjnych używa. Wcześniej kupowała wkładki Babydream z Rossmanna, a teraz… też kupuje wkładki Babydream z Rossmanna. Rzecz jednak w tym, że nieco się owe zmieniły. Anna dzieli się z wami opinią na ich temat, zobaczcie.

wkladki_laktacyjne_babydream

Zdjęcie zrobiła Anna

Lubię produkty z Rossmanna i do tej pory używałam ich wkładek. Wypatrzyłam nowe wkładki Babydream, limitowana edycja Stilleinlagen Premium Qualitat. Pudełko mniejsze niż standardowych wkładek Babydream, ilość taka sama – 30 szt.

Na pierwszy rzut oka nic specjalnego, takie same jak dotychczasowe, a były o złotówkę droższe. Ale uwaga, potem zauważa się dwie różnice. Pierwsza jest taka, że wkładka ma dwa paski kleju – lepiej się trzyma. Druga jest znacznie ważniejsza: w środku wkładka jest jak pampers. Ma wkład, który pod wpływem wilgoci zmienia się w żel 🙂  Nic nie przeleci, a potrafią przyjąć naprawdę sporo. Po nocy spędzonej w staniku rano nie są zbite w kulkę, tylko zachowują swój kształt. Są dosyć miękkie . Oceniam je na 5 🙂

Anna nie napisała ceny, ale na stronie Rossmanna sprawdziłam, że starsza wersja wkładek kosztuje 5,99 zł. Limitowana edycja powinna zatem kosztować 6,99 zł.

Ale, ale, przy okazji przypominam, że możecie z Google Play pobrać darmową aplikację Dzieciowo Ranking, która służy do oceniania kosmetyków dla dzieci. Wkładki laktacyjne też tam można dodać 😉

1 KOMENTARZ