Jak zrobić tęczowy tort? Tutorial krok po kroku

45
22295

Zanim zabierzesz się za robotę, zanim roztrzepiesz te jajca, musisz wiedzieć jedno. Wykonanie tęczowego tortu jest cholernie upierdliwe, czasochłonne, męczące i – co ważne – bardzo drogie. Tort zrobiony przeze mnie, biorąc pod uwagę koszt barwników, ozdób oraz po prostu komponentów kosztował sporo ponad 100 zł. Gdzieś około 150 zł, jak dobrze policzę. Wykonanie tortu łącznie z przybraniem zajęło mi 10 godzin. Pamiętając o tym, wiedz, że dla efektu wizualnego i dla oczu dziecięcych wyłażących z orbit warto. Warto raz w życiu zrobić taki tort i patrzeć jak młodzieży spadają kopary. Bo spadają.

Tęczowy tort (Rainbow cake)

Do wykonania mojego tortu potrzebowałam:

  • 2 tortownic o średnicy 26 cm
  • 7 różnych barwników spożywczych
  • 17 jajek
  • 3 szklanek cukru
  • 4 łyżek cukru pudru
  • 1,1 litra śmietany kremówki 30% (tak LITRA, dobrze czytacie), a dokładnie mówiąc 3 kubeczki po 200 ml i jedno opakowanie 500 ml
  • 3 serków mascarpone po 250 ml każdy
  • 4 szklanek mąki
  • około 5 łyżeczek sody oczyszczonej (używam sody, nie proszku do pieczenia – ciasta lepiej wyrastają)
  • 3 słoiczków (330 – 500 ml) przetworów roboty mojej babci (słoik powideł, słoik dżemu z malin oraz po połowie słoika truskawek i czereśni – wymieszałam je)
  • ozdoby (posypka kolorowa i kakaowa, serduszka, koniki i takie tam duperele, jakie kto chce do ułożenia na wierzchu)
  • 2 śmietanfiksy

Oczywiście towarzyszyły mi asystentki. Asystentki nigdy nie przepuszczają okazji do degustacji wstępnej przedupieczeniowej oraz wylizania garów.

Najtrudniejsze w torcie tęczowym są, moim zdaniem, dwie sprawy:

  • taki rozdział ciasta, żeby blaty wyszły mniej więcej równe (nadmiar zawsze można ściąć, gorzej, jeśli wychodzi za cienki)
  • koordynacja dwóch tortownic w piekarniku (piekłam po dwa blaty na raz), jedna stała wyżej, druga niżej i żeby upiekły się równo, trzeba było je co jakiś czas przekładać, żeby żadna nie wyszła ani spalona, ani niedopieczona.

Reszta to betka.

Wykonanie biszkoptu

Tak naprawdę przygotowałam ciasto na 3 „pełnowymiarowe” biszkopty i tę ilość ciasta dzieliłam. Dwa razy podzieliłam po połowie, raz na trzy części. Podział biszkoptów wyglądał następująco:

Dwa biszkopty, na które zużyłam dla każdej sztuki:

  • 6 jajek
  • 1,5 szklanki mąki (szklanka to u mnie około 250 ml)
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej

Jeden biszkopt, do którego zrobienia zużyłam:

  • 5 jajek
  • 1 szklankę mąki
  • 1 szklankę cukru
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej

Z polskiego na nasze, procedura wyglądała następująco:

  1. robiłam biszkopt
  2. rozdzielałam do dwóch lub trzech naczyń
  3. każdą z części barwiłam odpowiednim barwnikiem i ładowałam do tortownicy
  4. każdy kolor piekłam osobno

Niby oczywista oczywistość, ale może ktoś potrzebuje wskazówek. Oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę, dodając stopniowo szklankę cukru. Moja piana dała się ubić tak, że po przewróceniu garnka i potrząśnięciu nic nie wypadało. Stopniowo dodajemy po jednym żółtku, cały czas ucierając mikserem. Na końcu dodajemy sodę i mąkę i UWAGA! Ja upraszczam sobie, ile tylko wlezie i mąkę mieszałam również mikserem, ale na najniższych obrotach (mój mikser ma od 1 do 5 podziałkę, więc najniższe to jedynka). Tak samo mieszałam barwniki – z użyciem miksera. Biszkopty piekłam w temperaturze 160 stopni około 20 minut. Ciasta było dużo mniej w tortownicy, stąd krótszy czas pieczenia. Nie było żadnych zakalców, żadnych oklapnięć, a jestem w tym mistrzynią. Wyszły mi jak nigdy.

Asystentki oczywiście przetestowały stan ubicia białka i strukturę ciasta po dodaniu żółtek.

Dodawanie barwników

No właśnie, jakie barwniki? Kupiłam barwniki w proszku, siedem sztuk.

teczowy_tort9

I może jeszcze zbliżenie, żeby widać było, jaka firma. Jest też adres strony internetowej.

teczowy_tort14

Barwniki kupiłam w sklepie stacjonarnym i tutaj info dla wrocławian. Gorąco wam polecam stoisko w Hali Targowej (za totolotkiem, po prawej stronie). Baba ma absolutnie genialny asortyment do zdobienia tortów. Takie bajery tam znajdziecie, że gacie spadają. Barwniki, pisaki, lukry, ozdoby, kuleczki, literki, duperelki, tryliard barw i faktur, masa plastyczna, cuda wianki. Jeśli chcecie coś kupić czy jakoś super hiper przyozdobić tort czy inne ciasto, to walcie tam. Można płacić kartą 🙂

Barwniki w proszku są bardzo intensywne. Takie pudełeczko kosztowało mnie 6 zł (razy siedem i już mamy 42 zł na same barwniki). UWAGA! Barwników dodaje się OCIUPINKĘ. Minimalna ilość zabarwia cały biszkopt. Dlatego przy dodawaniu dodajemy najmniejszą możliwą ilość, jeśli uzyskamy pożądany efekt, to poprzestajemy na tym. Więcej nie ma sensu dodawać.

Barwniki dodajemy na samym końcu. Czyli tak: robiłam biszkopt, dzieliłam go na dwie lub trzy części, następnie każdą część w innym naczyniu zabarwiałam odpowiednim barwnikiem, a następnie piekłam.

teczowy_tort8

Po pewnym czasie wyglądało to tak.

teczowy_tort12

A następnie tak:

teczowy_tort11

Asystentki cały czas dzielnie mi towarzyszyły. Bez kitu, kilka godzin! W miarę sprawdzania jakości wykonania kolejnych biszkoptów, dowód ich zaangażowania wyglądał coraz ciekawiej:

Maria

Marcelina – podpiszę, póki pamiętam, hehe.

Praca wrzała już naprawdę mocno, temperatura w kuchni wzrastała w tempie zastraszającym, ja wykazywałam już początki obłędu, kiedy testerki przyszły do mnie wespół w zespół oddając wylizane mieszadełka i odezwały się dokładnie w te słowa:

– Mamo, stop gotowanie, albowiem chcemy kupę.

I poszły. O to „albowiem” podejrzewam kościół 😉

Przygotowanie kremu

Za radą Mirki i innych czytelniczek (dzięki wielkie, dziewczyny!) krem przygotowałam ze śmietany kremówki i serka mascarpone. To był strzał w dziesiątkę! Po pierwsze fantastyczny smak, po drugie konsystencja, której nie trzeba było niczym usztywniać. Na pokrycie jednego blatu poszło:

  • 1 opakowanie śmietany kremówki 200 ml
  • 1 opakowanie serka mascarpone
  • 1 łyżka cukru pudru

Najpierw ubijałam śmietanę (nie tak na sztywno, ale tak, żeby widać było, że zaczyna być ubita), a następnie dodawałam cukier puder i serek mascarpone.  Tak postąpiłam trzy razy.  Na wierzch poszła również śmietana z mascarpone (była tego dość spora ilość, wystarczyło na przełożenie blatu i wstępne pokrycie całości z zewnątrz) ORAZ 500 ml śmietany kremówki ubitej z 2 opakowaniami śmietanfiksu.

Część blatów przełożyłam dżemami roboty mojej babci. Gorąco polecam to rozwiązanie. Dzięki temu tort nie jest mdły. Jest rześki, winny, a dżemy do pewnego stopnia wsiąkają w biszkopty, dzięki czemu ciasto nie jest suche. Doskonałe rozwiązanie, naprawdę. Wykorzystałam powidła śliwkowe, dżem malinowy, oraz mieszankę truskawek i czereśni zrobionych z żelfiksem.

Na koniec biszkopty i kremy oraz dżemy wyglądały tak:

teczowy_tort3

Od dołu: śmietana z mascarpone, dżem malinowy, śmietana z mascarpone, powidła, truskawki i czereśnie, śmietana z mascarpone. Siedem blatów tworzących tęczę. Przesmaczna promocja homoseksualizmu 😛

Finis coronat opus

Średnio było u mnie z tym coronat, bo dopieszczałam wnętrze, zewnętrzu mniej uwagi poświęciwszy. Prawda jest też taka, że już nie miałam siły. Nawet asystentki już dawno odpadły. Otynkowałam więc tort śmietaną ze śmietanfiksem, posypałam posypką, ułożyłam na górze serduszka i kucyki. Kucyki były warunkiem sine qua non całego działania. Summa summarum tort wyglądał tak:

teczowy_tort2

teczowy_tort

Natomiast po przekrojeniu… Oto dlaczego było warto:

teczowy_tort13

Jestem z siebie cholernie dumna, bo ja naprawdę bardzo rzadko piekę. No, ostatnio częściej, ale okoliczności dziejowe są takie. Do tej pory torty po prostu kupowałam. Nie kierowałam się żadnym przepisem, nie czerpałam inspiracji z innych stron. Wiedziałam, że można zrobić tort tęczowy i właściwie tylko taką wiedzę posiadałam. Rzuciłam się więc z motyką na słońce, ale… cóż, słońce mamy teraz elegancko pociachane 😉 Jak macie pytania lub chcecie się czymś podzielić, zapraszam do komentowania.

inspiracje_baner

45 KOMENTARZE

  1. Super, pięknie ,elegancko .Poprostu rewelacja , jednak ja nie mam tyle zdolności i co najważniejsze CIERPLIWOŚCI 🙂

  2. tak sobie myślę, że te barwniki można pewnie mieszać i uzyskiwać w ten sposób inne kolory. typu niebieski+żółty to zielony.
    w każdym razie ja tak zrobiłam z barwnikami w żelu. tanio nie jest nadal, ale jednak znacznie taniej 🙂

    • A czerwony i niebieski dadzą fioletowy. Pewnie i tak. Zauważ, że jestem właściwie początkującym „piekaczem”, pewne rozwiązania nie przyszły mi do głowy. Nie chciałam też za bardzo iść w nieznane. Już samo podejście było jednym wielkim eksperymentem, a nie mogłam sobie pozwolić na drugą próbę – po prostu nie było czasu. Starałam się sprowadzić ryzyko do minimum 😉

      • Wlasnie chcialam zaproponowac to samo 🙂
        A poza tym na przyszlosc jesli zechcialabys powtorzyc to szalenstwo to masz jeszcze kilka opcji ktore moga ulatwic zycie 😀
        1) Jednorazowe formy do pieczenia – wzglednie tacki na grila 🙂 Ja pieklam jednoczesnie wszystkie, po 2 pietra tzn. mialam dwie polki w piekarniku, 2 na najwyzszej, dwie nizej i dwie na dole. Wyszlo dobrze 🙂
        2) Jesli nie chcesz cackac sie z platami, zawsze mozesz upiec jeden tort w jednej formie robiac a la fala zebre – wlewajac rozne kolory na raz i pozniej przejechac przez nie nozem w srodku. Szal cial, moi klienci uwielbiaja (Bo w chwilach wolnych pieke dla ludzi) 🙂 Ja tez wole ta metode niz ta z blatami, chociazby dlatego ze jest mnie pracochlonna i efekt lepszy.
        3) Nie cackaj sie z biszkoptem – kaprysne ciasto 😉 Polecam White cake z moich wypiekow albo wrecz zwykla babke ucierana. Linki:
        http://www.mojewypieki.com/przepis/teczowy-tort-rainbow-cake
        http://www.mojewypieki.com/przepis/victoria-sponge-cake
        A teraz skonczylam sie wymadrzac i chcialam powiedziec ze torcik jest przeslodki 🙂 Dobra robota!! 🙂

        • Ha! Mam mały piekarnik. Nie wejdą u mnie dwa biszkopty OBOK siebie na jednym poziomie. Nie ma opcji. Dlatego piekłam tylko po dwa, jeden na jednym poziomie, drugi na drugim. To bolało 😉

          Nałóż mi łopatą ten punkt 2. Bardzo ciekawie brzmi, a nie jarzę. Do jednego biszkopta (czy tam innego ciasta) dodajesz trzy barwniki na raz? Nie zleją się?
          A za linki dziękuję, moje wypieki to prawdziwa bibilia 😀

  3. Cudo! tez mi taki torto chodzi po glowie, ale poczekam az potomstwo urosnie na tyle, zeby docenic 😛 Co do ceny, takie barwniki wystarcza ci na kolejne 5 lat eksperymentow kulinarnych albo do robienia domowej ciastoliny – po jakichs 10 porcjach koszty powinny sie zwrocic biorac pod uwage zdziercze ceny Play Doh 🙂

    • Otóż to! Daje się tego tak symboliczne ilości, że skończą się w następnym tysiącleciu 🙂 Poza tym, tak jak piszesz, można je dodawać do rozmaitych rzeczy. Jeśli rozpuścimy w kropelce alkoholu, to możemy wykonywać nimi napisy na cieście. Podobno lepiej się sprawdzają niż kupne pisaki (te ostatnie miałam i wspominam jak najgorzej, ale może kiepsko trafiłam).

  4. wooow
    Jestem pod wrażeniem, jest arcydekoracyjny.
    Za pięć miesięcy urodziny mojej córki, może do tego czasu oswoję się z myślą o tęczowym torcie 🙂

  5. ODGAPILAS!!! NORMALNIE ODGAPILAS!!! 😛
    Nigdy nie slyszalam o teczowym torcie, heh, jak mi w sobote nie wyszlo ciasto dla bandy dzieciakow, poszlam na latwizne. Zrobilam ciasto jak na „zebre”, rozlalam do 5 miseczek i mieszalam kolory – do pierwszej zolty, wylalam troche do formy, po czym domieszalam niebieski (wyszedl zielony) itd. W formie sie kolory nie pomieszaly, nie wyszlo co prawda takie arcyrowne arcydzielo, ale jak po upieczeniu oblalam czekolada (mleczna, innej nie bylo) i posypalam kolorowymi cukierkami dekoracyjnymi to byli spoko. Gacie tez byly w parterze. Cenowo wyszlo mi niedrogo, bo bez kremu, barwniki – 3 male buteleczki – kupilam cos powyzej 2 euro. Dzis pod szkola tlumy zadaly przepisu. Sukces jednym slowem 🙂 Tylko ten twoj tort jest o wiele ladniejszy, moim skromnym zdaniem 🙂

  6. Chcialam jeszcze tylko dorzucic, pani Dori, ze to jest OKRUTNE, OKRUTNE i juz! Takie linki tu wklejac, kiedy od stycznia walcze o niejedzenie slodyczy… Buuuuuu….. Wklikalam, zobaczylam, poleglam. Chce to wszystko upiec i chociaz skosztowac, buuuuuuu……

  7. Krusz, kopara w parterze! Odpadłam po przeczytaniu: 17 jajek…Nie miałabym motywacji, żeby piec 10h, więc podziwiam bardzo!!! I gratuluję sukcesu!!!Piękny ten tort!!!

    • Dziękuję, dziękuję 🙂 A jajca jakieś fajne się trafiły, kupne w hipermarkecie, żadne tam od grzebiących, najtańsze, a skubane ubijały się w try miga i to jeszcze schłodzone były, a nie w temperaturze pokojowej. Czyli trafiłam na świeże, hehe 😉
      Raz w życiu można taką robotę odwalić, ale faktycznie potem coś prostszego. Najstarsza na urodziny zażyczyła sobie ciasto smerfowe. Pikuś, niebieskie z białym kremem. Takie to mogę co tydzień 😉

  8. Po spędzeniu wielu godzin w internecie mniej mnie zdziwił tort (świetny!) niż brak komentarzy w stylu : Zabijasz swoje dziecko śmiercionośnymi barwnikami!
    Na pewno jestem w polskim internecie ?
    Pozdrawiam, sama planuję taki tort na następne urodziny córki 🙂

    • Może jeszcze poczekajmy, nie chwalmy dnia przed zachodem słońca 😉
      Z tortem tęczowym jest tak, że albo chcesz tęczowy, albo super zdrowy. Tertium non datur.

  9. O jaaa! Mnie kopara opadła, a co dopiero latorośli! Słuchaj, Krusz, a Ty się tak krygujesz, że gotować nie umiesz! Po tym arcydziele ostatecznie przestałaś być wiarygodna 😛 Cudo!!!

    • O to,to! To samo miałam na mysli! „Poczatkujaca kucharka” Phi….
      Tort cudo! Moja pierworodna by padla z zachwytu! Oby mnie bylo,kiedys stac (finansowo) na taki tort!

      • E no, słowo harcerza. Jeszcze niedawno moja rodzina żywiła się głównie kupną pizzą, a ciasto również kupne było. Się zmieniły realia. Mam nadzieję, że noszę w sobie kulinarny talent. Nie żebym miała zawojować świat, ale ja po prostu lubię gotować. Lubię piec. Kuchnię traktuję jako rodzaj laboratorium chemicznego. A chemia była moim ulubionym przedmiotem 😉
        Dzięki za słowa uznania, dodają mi skrzydeł 🙂

        • No wlasnie, mnie tez bardziej jara wymyslanie czegos, eksperymenty. Nie zawsze, dodajmy szczerze, jadalne, heh. Jak juz masz te kilogramy barwnikow, sprobuj poszalec – ja dodalam do bialej roztopionej czekolady i tymze zalewalam w malych foremkach misiowych platki sniadaniowe. Wyszly fajne czekoladki. Z resztek tej teczowej zebry tez zrobilam male ciasteczka dla rodzenstwa zaproszonych, bo czemu niby oni sie bawili w gosciach, a reszta nic by z tego nie miala. Na Haloween (ja nie obchodze, ale wlasciwie mozna zaczac 🙂 ) zrob czarna pizze (ciemny fiolet wystarczy, nie?) no i tak dalej. Moim skromnym zdaniem lewusa i lenia, tylko tak mozna gotowac. Precz z rutyna, niech zyja polokoktowcy! E, tego, inwentorzy! No, ci nabialowcy, tzn. ludzie z jajem…
          A swoja droga, tak jak tu pisza rozne madre glowy – 10 godzin lepienia??? Nie masz w genach jakiegos zawirowania zegarmistrzowskiego?

  10. Miło mi, że rada co do kremu się przydała 🙂 Ja też trochę piekę, zdarza się, że na zamówienie. Ostatnio robię torty z dekoracją z wydrukiem na opłatku. Też fajnie wychodzą, a roboty przy tym niewiele:-) ja używam barwników w żelu, mam od ub roku i jestem bardzo zadowolona. Na 2 ur syna robiłam tort na roladzie- z „moje wypieki”, z kremem budyniowym i truskawkami. Roladę zrobiłam tęczową- efekt był niezły. Przymierzałam się do tego tortu, ale też musiałabym tak jak Ty, piec wszystko w kilku ratach, więc wybrałam tęczową roladę:-) muszę zdj znaleźć i wrzucić na fb 🙂

  11. Że ładne to wiadomo, że dzieciorom gacie spadają to wiadomo… Ale że Tobie się chciało! Podziw i padanie do stópek.

  12. Zrobiłam z okazji urodzin starszego.
    Jakby kogoś interesowało, to:
    – barwniki na allegro można kupić nawet za 1zł/szt, a wystarczą3 podstawowe
    – na biszkopt zużyłam 8 jajek – dwie porcje ciasta po 4 jajka, ale mam chyba mniejszą tortownicę
    – blaty nasączyłam wodą z sokiem cytrynowym
    – krem to bita śmietana zmieszana z roztopioną białą czekoladą (3 kubeczki 200ml śmietany i 3 czekolady)
    – i co z tego, że trujące barwniki i takie tam, raz do roku można 🙂
    I nic więcej nie potrzeba, nawet ozdabiać wierzchu, dzieciom kopara opada do parteru, dorosłym podobież.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here