Rozwój dziecka od 34. do 36. miesiąca życia (3 lata)

6
17638

kalkulator_centyli_baner

Nooooo to meta, drodzy państwo, meta. Dobijamy do końca cyklu rozwojowego w pierwszych trzech latach życia, co nie oznacza jednak, że porzucamy tematy poradnikowe. W żadnym wypadku, nie ma tak dobrze. Jeśli więc masz dziecko, które lada moment skończy 3 lata, możesz zaobserwować, że w emocjonalnej huśtawce przeżywasz okres względnego spokoju. To nie to samo, co pół roku wcześniej, kiedy bunt dwulatka rozkwitał w pełnej krasie. Szok i niedowierzanie, ale masz grzeczne dziecko. No, w miarę grzeczne. Rzymskie przysłowie mówi, że jeśli chcesz pokoju, gotuj się do wojny. Weź dobry przykład i zbieraj siły na kolejny okres burzy i naporu, który rozpocznie się za jakieś pół roku. Staniesz się rodzicem krnąbrnego prawie-czterolatka. Potem znowu chwile względnego spokoju i pyskaty sześciolatek. Potem znów i tak już do osiemnastki.

Co potrafi dziecko między 34. a 36. miesiącem życia?

  • rozpoznaje cztery obrazki i nazywa je
  • umyje i wytrze rączki (przyzwyczaj się do niezwykle szybkiej utylizacji mydeł)
  • zna imiona swoich kolegów i koleżanek
  • rzuca piłkę znad głowy
  • mówi i można je zrozumieć co najmniej w połowie.
  • można z nim przeprowadzić krótki dialog
  • wprawnie używa przyimków
  • używa przymiotników
  • założy bluzeczkę, najczęściej na lewą stronę i jednocześnie tyłem na przód, ale założy
  • może w ogóle ubierać się samo, zwłaszcza jeśli ma starsze rodzeństwo. Bywa to upierdliwe. Moje dzieci przebierały się po pięć razy dziennie i wiecznie wypieprzały z szuflad wszystko, co ja z uporam maniaka tam układałam. Doprowadzało mnie to do szału.
  • potrafi wykonać skok w dal
  • ćwiczy stanie na jednej nodze i postoi przez 2 sekundy
  • może umieć opowiedzieć, do czego służy dany przedmiot („Jasiu, do czego mamy garnek?”)
  • może umieć nazwać cztery kolory

Czego jeszcze możesz się spodziewać?

Cóż, nie zaśpiewasz już „oooo, śpij, kochanie, śpij”. Mniej więcej w tym czasie, u jednych szybciej, u innych później, ale mniej więcej właśnie w tym okresie twoje dziecko „gubi” ostatecznie popołudniową drzemkę. No niestety, trzeba się pogodzić z utratą tej godziny czy pół względnej wolności.

Czasami oznacza to, że nieco wcześniej pójdzie spać wieczorem, ale nie przyzwyczajaj się szczególnie do tej koncepcji, bo lubi się nie sprawdzać. Nie działa też opcja inna, przeczołganie młodzieży i wydłużenie im dnia, po to by wstała rano nieco później. Nasze wstawały równie wcześnie, były jednak znacznie bardziej wpienione.

6 KOMENTARZE

  1. Uśmiałam się na prawdę, ten twój język jest zaj….isty. Ale do rzeczy – co prawda to prawda. Z tym że nasz prawie 3-latek dalej ma bunt dwulatka. Za to nasz 5-latek jest prawdziwym aniołem i chociaż jeszcze rok do 6, to już się zaczynam bać ( dał nam na prawdę zdrowo popalić w podczas buntu dwulatka ).

    • To oczywiście nie musi przebiegać tak książkowo, każde dziecko jest inne. Widzę po swoich, że jest różnica między bliźniaczkami trzyletnimi a czteroletnimi. Czteroletnie są zdecydowanie bardziej krnąbrne. Najstarsza jako pięciolatek była oazą spokoju. Teraz ma sześć i czasami mam ochotę porwać jakieś gazety i zjeść, zwłaszcza jak zaczyna mnie rozliczać („mamo, ale przecież mówiłaś, że ….., to dlaczego tak nie robisz?”). Grrrrr 😉

      • Hehe, skad to znamy. Mi jest najgorzej, kiedy moj synek mnie cytuje. Na przyklad: mamo, sprobuj tego ciastka. Skad wiesz, ze nie lubisz, jesli nie sprobowalas? Trzeba zawsze sprobowac itd. Normalnie od razu widze, jak puste byly niekiedy moje rady i pocieszenia. Mam nadzieje, ze bedzie lepszym ojcem, niz ja bylam dla niego matka… 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here