Kuchnia malucha – niezwykle prosty sposób na kuskus

7
3989

W ramach odkrywania ziaren rozmaitych i warzyw strączkowych sięgnęłam po kuskus. Z kuskusem zetknęłam się parę lat temu w Tunezji, bo tam pełni on funkcję naszych ziemniaków. Schabowy z ziemniakami to kwintesencja polskości, a kuskus z mięsem to kwintesencja „tunezejczyzmu”. Tak mi się przynajmniej wydaje. To, co można u nas kupić, to kuskus już trochę przetworzony, czyli niewymagający gotowania. Wystarczy zalać go wrzątkiem i odstawić na parę minut.

Kuskus więc odkrywam, obwąchujemy się na razie nieufnie, ale już teraz mogę powiedzieć, że jest zarąbisty. Ziemniaki u mnie w domu średnio schodzą (właściwie nikt ich nie je), ale kuskus do mięsa jest opcją genialną. On jest zresztą genialny na inne sposoby, jako składnik dania i jako danie samo w sobie. Może być podany na słodko, na słono, na ostro

Najprostszym sposobem przyrządzenia smacznego kuskusa jest zalanie go rosołem. Bierzemy zawsze drugie tyle płynu co ziarenek. Jeśli więc wzięłam 250 g kuskusu, to zalałam go 0,5 litra kipiącego rosołu. Nie trzeba go wówczas solić, a sam kuskus jest wyjątkowo smaczny. Rosół był z kaczki, kuskus wyszedł więc boski. Posłużył jako dodatek do mięsa.

Część pożarliśmy, ale postanowiłam wykorzystać kuskus w jakimś innym celu, powiedzmy śniadaniowo-kolacyjnym. To, co wyszło, było wynikiem improwizacji i eksperymentu, ale podaję wam, bo po pierwsze jest proste jak konstrukcja cepa, po drugie… bardzo smaczne. Jedziem.

Placuszki z kuskusa

Składniki:
  • około 100-125 g kaszy kuskus
  • 2 jajka (lub 3 jak kto woli)
  • przyprawy (sól, pieprz, jakie kto chce)
  • olej
Przygotowanie:

Kuskus zalewamy wrzątkiem i bierzemy dwukrotnie więcej cieczy, niż mamy kaszy. Mój był wcześniej zalany rosołem i to jest najlepsza opcja, ale sama woda też może być. Kiedy kuskus wchłonie wszystko i napęcznieje (naczynie najlepiej czymś przykryć), wbijamy do niego jajka i mieszamy. Przyprawiamy do smaku (jajka są mdłe, trzeba przyprawić). Na patelni rozgrzewamy tłuszcz i łyżką nakładamy porcje kuskusu tak jak się to robi z plackami ziemniaczanymi. Smażymy na złoto z obu stron. To wszystko.

placki_z_kuskusem2

Kapitalnie smakują z pomidorami i ogórkami. Taka trochę zaawansowana postać jajecznicy 😉 Gdybym doginała do pracy, to takie placuszki zabierałabym ze sobą jako drugie śniadanie. Na zimno też są dobre. Wyobrażam też sobie taką możliwość, żeby dać je dziecięciu do szkoły zamiast kanapek. Można z powodzeniem wziąć je w łapę. Do tego pomidorek i już jest zdrowiej.

Do kaszy kuskus będę oczywiście wracać i wypróbuję ją jeszcze w kilku odsłonach. Nie omieszkam się podzielić 🙂

inspiracje_baner

7 KOMENTARZE

  1. Oo patrz,akurat zastanawiałam się jak go zrobić.Mówisz,ups myślisz i masz!
    Na pewno spróbuję bo już mam dość marudzenia starszej latorośli ,że ona ziemniaczków to nie będzie jadła bo są bee i wcina same mięso bo oczywiście warzywko też nie łaska.Dziś był brokuł i nie podeszedł córci.Jutro buraki bo walczyłam dziś jak lew z ilością hurtową do słoików to coś na obiad im skapnie.Pewnikiem też będzie mamrać.
    Kombinuję już od jakiegoś czasu jak oswoić kaszę jaglaną,ale coś nie bardzo sobie radzę.Nawet na słodko z rodzynkami coś nie za bardzo nam podchodzi.
    Może znajdziesz jakiś patent i na to 😀
    Pozdrawiam

  2. Ha, ziemniaki wychodzą z mody! „Chłopaki, co na obiad: ziemniaki, kasza czy ryż?” – zawsze wypada na ryż, choćby go mieli jeść codziennie . 🙂
    A kuskus jest faktycznie super. Zwłaszcza z rosołem. Swego czasu robiłam z niego coś w rodzaju kolacyjnej ciepłej sałatki – w napęczniały kuskus kroiłam w kosteczkę podgrzaną parówkę, ogórka kiszonego, doprawiałam kukurydzą i – jeśli który chciał – czerwoną fasolką. Futrowali, aż miło. 🙂

  3. Mój ostatni patent na kuskus: grillowany bakłażan pokrojony w kosteczkę, obrany ogórek, również skostkowany, kosteczka z czerwonej cebuli, świeża kolendra (czasem również mięta) pociachana nożyczkami do ziół, po parę bryzgnięć oliwy/oleju i octu jabłkowego, sól i pieprz. Tyle. Pardon, na tym samym talerzu jeszcze zgrillowana pierś indyka. 😉

  4. Kuskusem się zajadam, ale najczęściej w formie sałatki, która jest na tyle sycąca, że nie trzeba robić obiadu 😉 A w sumie nie pomyślałam, że można by zrobić placki kuskusowe – genialny patent! 😀

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here