Tak naprawdę nie miałam w planach pichcenia czegoś szczególnie z myślą o dzieciach, a celem zakupu różnych bakalii było przyrządzenie ostro przyprawionego kurczaka, do którego słodko-kwaśne bakalie mogłyby być świetnym, kontrastowym uzupełnieniem. I były, kurczak wyszedł naprawdę zjawiskowy (że tak nieskromnie powiem), a część bakalii została do wykorzystania. Postanowiłam więc coś z nich wymodzić, a ponieważ miałam kaszę jaglaną (to już odruch warunkowy, przechodzę koło półki sklepowej i wkładam do koszyka), to pomyślałam sobie, że można by zrobić ją na słodko, tak a la kutia.

Nie wiem, czy każdy ogarnia, czym jest kutia. My, wrocławianie, pochodzimy, jak wiadomo, w większości spod Lwowa i tam na wschodnich terenach jest to typowa potrawa wigilijna. Kutię robi się z pszenicy, bakalii, orzechów, miodu, maku i czasami jeszcze dodaje się słodką śmietankę. Kutię je się na zimno właśnie jako wigilijny deser.

Moja wersja deserowa z kaszą jaglaną może być zjedzona na ciepło i na zimno, pozbawiona też została pewnych elementów w kutii obecnych. Jeśli więc ktoś dysponuje potomstwem, które lubi suszone owoce, to to może być coś dla nich. Deser nie doczekał powrotu dzieci z przedszkola – sama zeżarłam. I dobrze, one i tak nieszczególnie lubią bakalie 😉 Dla tych więc, którzy jednak lubią, podaję.

Deser z kaszą jaglaną i bakaliami

Składniki:

  • 1 woreczek kaszy jaglanej (czyli 100 g)
  • 1/2 cytryny
  • 1/2 słoiczka miodu (słoiczek był pojemności około 500 ml, o ile dobrze sobie przypominam)
  • suszone morele
  • daktyle
  • suszone figi
  • suszona żurawina
  • rodzynki
  • płatki migdałowe (były, to dałam)

Przygotowanie:

Bakalie dobrze jest trochę „napoić”, żeby nie były twarde (w tradycyjnej kutii oczywiście się tego nie robi, ale w tym momencie w kierunku tradycji łypiemy znacząco). Jak to zrobić? Na patelnię wlewamy miód, który nam się rozgrzeje i stanie rzadszy, wciskamy do niego sok z połowy cytryny, wrzucamy płatki migdałowe, żurawinę, rodzynki, pokrojone w niezbyt małe kawałki figi, daktyle i morele. Na niewielkim ogniu to sobie troszeczkę „dochodzi”, a bakalie pęcznieją i stają się miękkie.

Gotujemy kaszę w osolonej wodzie. Wszystkie składniki mieszamy. I tyle 🙂 Jeśli jest za słodki, dodajemy jeszcze soku z cytryny. Lojalnie uprzedzam, że deser jest niezwykle kaloryczny, ale również wybitnie podnosi morale. No i długo nie chce się po nim jeść 🙂

kasza_jaglana_z_bakaliami

Zielenina, rzecz jasna, wyłącznie dla dekoracji. Gdyby ktoś szukał inspiracji okołogarowych, to zachęcam do zasiorbania z Google Play naszej darmowej apki.

inspiracje_banerNie wiem, czy ten deser może być propozycją dla kogoś z nietolerancją glutenu, bo obawiam się, że w bakaliach trochę tego glutenu jednak będzie. Tak czy inaczej może być to coś dla wielbicieli kaszy jaglanej, której i ja niedługo machnę jakiś ołtarzyk.

5 KOMENTARZE

  1. Jak to jest z aktualizacja tej aplikacji? Mi się w niej nic nowego nie pojawia. Co robić Kruszyzno, co robić? 😉

    • Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, co mam odpowiedzieć. Każdy przepis jest na bieżąco wrzucany do aplikacji (ten dzisiejszy jeszcze się w niej nie znalazł). Dodawanie kolejnych przepisów nie wymaga od użytkownika aktualizacji. Akualizacja aplikacji pojawiła się w google play już dawno i była gruntownym remontem. Wtedy też nazwa aplikacji zostałą zmieniona z Kuchni Malucha na Kulinarne Inspiracje, a przepisy pochodzą z obu moich blogów, czyli dzieciowo.pl i mybabki.pl. Pytanie podstawowe, którą wersję aplikacji masz? Bo jeśli Kuchnię Malucha, to nic dziwnego, że nic nie widzisz 😉 Po prostu kliknij na baner, który przekieruje Cię do google play i sprawdź, czy widzisz przycisk Aktualizacja. Sprawdź, jaką wersję posiadasz, ewentualnie uaktualnij. Jeśli masz aktualną, to nie ma możliwości, żebyś nic nowego nie widziała, za każdym razem to sprawdzam 😉

  2. No właśnie mam Kulinarne Inspiracje i nic nowego… tylko to co było od wgrania aplikacji i ani jednego nowego przepisu… Może spróbuję odinstalować i jeszcze raz zainstalować (metoda wyłącz-włącz)?

    • Jeszcze raz sprawdziłam – są wszystkie, które wrzucałam. Również te, które dodałam wczoraj, nie wykonywałam żadnych dodatkowych działań. Zobacz, jakie masz preferencje filtrowania ustawione (bo można ustawić po skali trudności lub czasie przygotowania. Jeśli nie masz zaznaczonego żadnego checkboxu, to powinnaś widzieć wszystko. Jeśli nadal tak się nie dzieje, to faktycznie spróbuj odinstalować i zainstalować jeszcze raz.