Kuchnia malucha – ciasto drożdżowe dla leniwych

16
8210

Czy wasze dzieci lubią drożdżówkę? Moje bardzo i przyznaję bez bicia, że ciasto drożdżowe to mój ulubieniec spośród słodkości home made. Darzę go sentymentem jeszcze od młodości chmurnej i durnej, kiedy jako nastoletnia podfruwajka napiętnowana trądzikiem w wersji dla opornych dostałam od dermatologa kategoryczny zakaz jedzenia jakichkolwiek słodyczy. Wyjątek zrobił tylko dla ciasta drożdżowego. Wytrzymałam dwa lata (sic!), a moja babcia zszokowana zaleceniem lekarskim, dostarczała mi hurtowe ilości drożdżówki z jabłkami, drożdżówki z kruszonką (kruszonkę omijałam), drożdżówki z makiem (mak won) dla podratowania mojego nastoletniego morale.

Bohaterką dzisiejszego tekstu będzie więc drożdżówka dla leniwych, czyli bez zagniatania, choć nie bez wyrabiania. Wyrobić trza, jak powiedziałaby babcia, tylko że to wyrabianie ograniczyłam do absolutnego minimum i uciekłam się do podstępu technologicznego w postaci miksera. A tak. Pamiętajcie, podstawowa zasada kuchennej fizyki jest taka, że stopień udaności ciasta jest odwrotnie proporcjonalny do naszego chcenia, żeby się udało. Im bardziej więc machasz ręką i prychasz demonstrując modelowy foch, tym bardziej ciacho się stara. Wot, bywa. To samo ciasto, ale w formie keksu (keksu, nie seksu 😉 ) wystąpiło na moim drugim blogu My, babki.

Ciasto drożdżowe dla tych, którym się nie chce

Składniki:

  • 1/2 kostki margaryny
  • 1/4 kostki drożdży
  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka cukru
  • 3 szklanki mąki
  • 4 jajka (w postaci 2 żółtka i 2 jajka w całości)
  • opcjonalnie coś do udekorowania (w moim przypadku gotowa polewa czekoladowa i lukrowa posypka)

Przygotowanie:

Robimy zaczyn z drożdży. Bierzemy więc parę łyżek mleka, łyżeczkę cukru, trochę mąki, szczyptę soli i drożdże, po czym mieszamy to wszystko, żeby drożdże się rozpuściły. Zostawiamy paćkę w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Ona sobie puchnie, a my w tym czasie zajmujemy się resztą.

W rondelku rozpuszczamy margarynę, dodajemy cukier, a potem mleko. Wszystko to ładnie się rozpuści i połączy, a wtedy ściągamy rondelek z ognia i odstawiamy do wystygnięcia. To, co w rondelku, powinno być letnie, bo następnym krokiem jest połączenie tego z zaczynem drożdżowym.

Bierzemy miskę, wsypujemy do niej mąkę, wlewamy zawartość rondelka połączoną z zaczynem drożdżowym i zarabiamy ciasto łyżką, tak aby się wstępnie wszystkie składniki połączyły. Nie ma żadnego zagniatania ręką, ciasto jest na to za rzadkie. Nie ze mną jednak te numery, Bruner, żebym traciła kalorie, machając łychą. Tak to moja mama robi, a ja po prostu wzięłam mikser ze specjalnymi mieszadełkami do ciasta drożdżowego i wszystko pięknie wymieszałam na najniższych obrotach. Koniecznie na najniższych. Mam traumę po ukatrupieniu jednego miksera, który zakończył tragicznie żywot właśnie przy produkcji ciasta drożdżowego.

Ciasto nie musi być jakoś super-hiper wymieszane, pamiętamy, że nam się nie chce. Jakie jest, takie jest, wykładamy je to formy wyłożonej papierem do pieczenia (lub wysmarowanej masłem) i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Powinno wyraźnie zwiększyć swoją objętość. Potem wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez około 40 minut w temperaturze około 160 stopni (ja zawsze nastawiam więcej, ale ja mam nieszczelny piekarnik, który nie trzyma ciepła). Góra ładnie się zrumieni, wtedy wyciągamy.

Ostatnim krokiem jest udekorowanie drożdżówki, ale tak naprawdę nie trzeba tego robić. Dobra jest sama w sobie. Nie wiem jak wy, ale ja gustuję w drożdżowym takim jakby wilgotnym, soczystym, jeśli wiecie, co mam na myśli.

drozdzowka2No. A tak w ogóle to moją ulubioną formą pochłaniania drożdżówki jest zwyczajne ciasto bez dodatków, bez bajerów, posmarowane masłem i do tego kawa, kawiusia, kawunia, kaweńka, gorąca, czarna ambrozja, mniam!

Pomysły na małe co nieco z obu blogów znajdują się w naszej darmowej aplikacji, którą można sobie pobrać z Google Play.

inspiracje_banerBierzcie i instalujcie 😉

16 KOMENTARZE

  1. Ha!!! Robiłam dzisiaj drożdżowe!:) Uwielbiam! Z mojego przepisu wychodzą mi dwie DWIE blachy! A kruszonki robię podwójną porcję! Moje dzieci uwielbiają!!! A latem dobre są truskawki zapiekane pod kruszonką! Mniam! Palce lizać!

  2. Wow! Ja też uwielbiam drożdżowe z masłem i kawą ( u mnie koniecznie z mlekiem) ale przepis na super pyszne i zawsze udające się drożdżowe mam zupełnie inny 🙂 Whatever works!

  3. Ze mnie chyba jeszcze większy leń, bo robię jeszcze szybszą wersję drożdżówki. Składniki kolejno warstwami do miski, przykryć, odstawić, zapomnieć na 3 godziny lub dłużej. Wyrobić mikserem. I już. Zawsze się udaje. Wychodzą 2 keksówki. Mniam 🙂

  4. Mój patent jest jeszcze bardziej boski: kupuję okrągłą drożdżówkę z kruszonką w Oszołomie. Rech rech rech! A poza tym idealna zgoda – kawa i wilgotne ciasto z masłem to jest to!

  5. Zrobiłam i wyszło! Po raz pierwszy udało mi się ciasto :-D…tylko, że w rozpisce są jajka, a w instrukcji brak. Co z tymi jajcami – dodawać czy nie?

  6. Drożdżówkowe ślimaki z cynamonem są pycha! Już na samą myśl cieknie mi ślina! Mój syn jeszcze smaruje masą helio, z orzechami, bo jak to dziecko uwielbia jak coś mu chrupie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here