Wszystko, co dobre, szybko się kończy i wszyscy producenci rzeczy wszelakich stają na rzęsach, żeby przyjemność trwała jak najdłużej. W sumie i racja, ja też marzę o niekończącej się kawie w kubku, koniecznie zawsze gorącej, żeby nie trzeba było dupska ruszać z kanapy, żeby zrobić sobie kolejną. Jakby jednak nie było, w przypadku płynu do kąpieli i mycia Mixa Baby przyjemność trwać będzie długo, już to z racji objętości butelki, już to z racji upierdliwości aplikacji. Ale po kolei, po kolei. Skupmy się na razie na tym, że przyjemność.

Płyn do kąpieli i mycia można, co logiczne, użyć do kąpieli i mycia. To było niezwykle odkrywcze, Watsonie, wiem, wiem. Do kąpieli jako takiej specyfiku Mixa Baby póki co nie stosowałam, ponieważ zmagamy się z kolejną falą infekcji dróg moczowych (dawno nie było, prawdaż…), służy nam więc do podmywania zadka. I z tym, proszę ja was, radzi sobie świetnie.

mixa_plyn_do_mycia3Płyn rzeczywiście zgodnie z nazwą jest delikatny. Nie szczypie, nie piecze, a to nie jest takie oczywiste w przypadku dzieci płci żeńskiej. Faktycznie zawiera olejek, ale nie utrudnia on mycia, po prostu skóra sprawia wrażenie potraktowanej oliwką czy balsamem. Bardzo dobre to wrażenie. Wydaje mi się też, że można mówić o nawilżeniu skóry, w każdym razie ja widzę różnicę, kiedy wycieram delikwentki i je dotykam. W dotyku nie czuję suchości charakterystycznej dla AZS, z którym się zmagamy u całej trójki, skóra jest elastyczna i miękka. Duży plus.

mixa_plyn_do_myciaNie zauważam jakichkolwiek oznak podrażnienia, zaczerwienień i tego typu spraw. Ciekawa jestem, jak sprawowałby się jako płyn do kąpieli i pewnie go sprawdzę pod tym kątem, jak dziewczyny wyzdrowieją (w czasie infekcji dróg moczowych kąpiel nie jest wskazana, tylko prysznic).

Płyn jest niezwykle wydajny. Wcześniej pewnie mi się znudzi niż się skończy, a to dla mnie ważna rzecz przy trójce pogłowia. Trochę się tych kosmetyków zużywa. Z dodatkowych bajerów wymienię ładny zapach. Bardzo ładny, delikatny, taki, hmm, niemowlęcy.

Jakieś wady? Niezwykle upierdliwy dozownik. Ja rozumiem, że to po to, żeby za dużo nie władować, ale płyn jest tak gęsty, że trzeba włożyć pewien wysiłek, żeby wydusić porcję. Nie za bardzo przychodzi mi do głowy inne rozwiązanie, może rzecz jest w grubości rurki w środku opakowania. Może szersza rurka ułatwiłaby sprawę – do przemyślenia dla producenta. W każdym razie to nie jest wygodne, kiedy jedną ręką trzymam dziecko, drugą morduję się z opakowaniem. Ja się staję w takich chwilach wulgarna, to nie wpływa dobrze na nic 😉

mixa_plyn_do_mycia2

Czy jestem zadowolona? Bardzo. Czy kupiłabym ten płyn? Jak najbardziej. Czy kupowałabym produkty konkurencji? Oczywiście, kiepsko u mnie z wiernością w tej materii 😉 Propozycji na rynku jest zbyt wiele, by nie sprawdzić innych. Na pewno jest to jednak jeden z lepszych płynów do mycia, jakie stosowałam.

Sprawdzam jeszcze krem do twarzy i ciała dla skóry wrażliwej też Mixa Baby, ale jeszcze zbyt krótko, bym mogła jakieś wnioski wyciągnąć. Coming soon 😉

13 KOMENTARZE

  1. Testujesz może teraz ten w tubce? Jak dla mnie rewelacja, kupiłam dzieciakom, a później sama zużyłam. I kupiłam następny i następny, i następny… 😀

  2. Apropos zapalenia pęcherza. Wiem, że jesteście weterankami, ale muszę upewnić się, że wiesz o istnieniu 100% soku z żurawiny. Ja jakieś 2-3 lata temu zmagałam się regularnie z problemem i od kiedy zaczęłam wspomagać klasyczne leki tym sokiem, a potem pić go profilaktycznie, to już prawie nie pamiętam jak bardzo byłam sfrustrowana i bliska wyrywania włosów z głowy. Nie jest to specjalnie smaczne, ale zapewne nawet bliźniaczki będą w stanie się poświęcić dla celów wyższych.

      • W zasadzie w kazdej aptece (jakby jednak nie wiedzieli o co chodzi, to niech sprowadzą z hurtowni sok żurawiniwy 100% z Oleofarmu). Trafiają się teŻ na działach ze zdrową żywnością w marketach (w „moim” tesco jest). Kosztuje ok 30zl za pol litra (choc zdarA się i po 20, ake rzadko). Ja w pierwszym rzucie popijam nim każdą dawkę furaginy. 1/3 szklanki soku dopełniam do połowy wodą i piję jak najszybciej, żeby zapomnieć o cierpkim smaku. Powinno również działać, jak dzieciom dosłodzisz. Nawet jak już wyleczę, to staram się potem jeszcze 2-3 razy dziennie pić, żeby zapobiec nawrotom. Jako, że to 100% soku w spku, to nie ma ryzyka działań nieporządanych, więc można stosować długo i często. Jak byłam na stażu w aptece, to poleciła mi go jedna z pacjentek mówiąc, że jej córce z krwiomoczem dopiero to pomogło. I ja to potwierdzam. Mam nadzieję, że się sprawdzi.

  3. Ja też kupiłam córce pierwszy raz Mixa Baby i jestem pod wielkim wrażeniem. Znudziły mi się te wszystkie Johnsony, o Nivea nie wspomnę. Mamy serie w białym opkakowaniu, szampon i żel. Po pierwsze, zapach, rzeczywiście śliczny, po drugie, szampon pięknie myje włosy, są gladkie i lśniące. Ja bym dala 6, tych problemów z dozowaniem u nas nie ma.

  4. No fajny ten płyn do kąpieli,ale widzę że on ma w składzie SLS a to dziadostwo powinno wysuszać skórę i podrażniać

  5. Dokładnie! jak można zachwalać produkt dla dzieci – niby delikatny, który ma w skłaszie SLS i PEG?
    Odsyłam do strony sroka o….tam znajdziecie wszystko o składzie kosmetyków dla dzieci.