Kuchnia malucha – nutella z awokado i inne pasty kanapkowe

13
9766

Z pewną taką nieśmiałością przyznaję, że dysponuję nieletnim egzemplarzem, z którym zdarza mi się prowadzić taki oto dialog:

– Jadziu, co zjesz na śniadanie?

– Czekoladkę.

– Ale czekoladka to nie jest śniadanie. Ja pytam, co zjesz normalnego?

– Normalnego? Wodę. Napiję się wody. Z bąbelkami.

Jestem niespotykanie spokojny człowiek, ale po takiej rozmowie zazwyczaj mnie trafia. Po policzeniu do dziesięciu i kilku głębokich wdechach uciekam się do perswazji słownej, wynosząc pod niebiosa wyższość normalnego żarcia nad czekoladką. To oczywiście średnio działa, dlatego decydujemy się na kompromis w postaci płatków kukurydzianych, a ja obiecuję sobie przygotować imponującą i skuteczną strategię śniadaniową. Zazwyczaj mi to nie wychodzi, jak łatwo się domyślić.

Jestem niespotykanie spokojny człowiek, ale po takiej rozmowie zazwyczaj mnie trafia. Po policzeniu do dziesięciu i kilku głębokich wdechach uciekam się do perswazji słownej, wynosząc pod niebiosa wyższość normalnego żarcia nad czekoladką. To oczywiście średnio działa, dlatego decydujemy się na kompromis w postaci płatków kukurydzianych, a ja obiecuję sobie przygotować imponującą i skuteczną strategię śniadaniową. Zazwyczaj mi to nie wychodzi, jak łatwo się domyślić.

Tym razem jednak było inaczej. Zainspirowana małżona pomysłem na utylizację makreli popełniłam kilka past kanapkowych, które po pierwsze zostały zjedzone przez dzieci bez kręcenia nosem (WTF?), po drugie ja sama je zjadłam i to bez dodatku w postaci chleba, po trzecie ich przygotowanie jest proste jak konstrukcja cepa, po czwarte są naprawdę wartościowe.

pasty_kanapkowe

Nie wszystkie sfociłam. Pierwsza pasta (małżonowa) zniknęła, zanim sięgnęłam po aparat. Druga wizualnie odpowiadała… no, materiałowi, z którego pewien uroczy żuk toczy swoje kulki, prawdaż. Lecim z koksem, to jest z pastą.

Pasta z jajka i makreli

Składniki:
  • wędzona makrela
  • 3 jajka
  • 1 cebula
  • odrobina majonezu
Przygotowanie:

Mięso makreli dokładnie oddzielamy i wyciągamy wszelkie możliwe ości – to jest najbardziej upierdliwa z past, zalecam ostrożność. Jajka gotujemy na twardo, cebulę kroimy w kosteczkę. Cebula tak w ogóle nie jest obligatoryjna, ale dodaje charakteru. Wszystko rozdrabniamy i mieszamy z majonezem. Pyszota!

Pasta z jajka i awokado

Składniki:
  • jajko
  • awokado
  • sól do smaku lub coś, co ją zastąpi
Przygotowanie:

Jedna uwaga odnośnie awokado. Żeby dało się cokolwiek z nim zrobić, musi być miękkie. Jeśli kupujemy twarde, powinno ze dwa dni poleżeć. Twarde nada się świetnie do sałatki pokrojone w kosteczkę, ale do pasty musi być miękkie. Miękkie awokado można niemalże rozsmarować jak masło. Takie jest idealne. Bierzemy więc owoc, bierzemy jajko ugotowane na twardo, rozdrabniamy jedno i drugie widelcem, mieszamy, solimy do smaku (bez tego będzie mdłe) i gotowe.

Naturalna niskokaloryczna nutella z awokado

Składniki:
  • awokado
  • 2 łyżki naturalnego kakao
  • 2 łyżki miodu
Przygotowanie:

No to jest hicior, mówię wam. Przepis koleżanka podrzuciła na fejsa i nie pamiętam, skąd on był, a po wpisaniu w wyszukiwarce „nutella z awokado” wyskakuje pierdyliard odwołań. Miękkie awokado rozgniatamy, mieszamy z kakao, a następnie dodajemy miód. Kurczę, ludzie, boskie to wychodzi! Sama zjadłam, jedną kanapeczkę z tą nutellą wsunęła jedna z bliźniaczek, a potem ja przyspawałam się do salaterki, nie ma zmiłuj. Warunek: awokado musi być miękkie. Pasta wybitnie niefotogeniczna, ale przesmaczna.

Pasta z gotowanego kurczaka i jajka

Składniki:
  • mięso z kurczaka (np. takie, na którym gotowaliśmy rosół)
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki musztardy
  • sól (opcjonalnie)
Przygotowanie:

Świetny sposób na utylizację rosołowego mięsa. Oskubujemy ugotowany drób, rozdrabniamy, dodajemy ugotowane jajka, solimy, jeśli jest taka potrzeba i mieszamy z odrobiną musztardy. Kapitalna sprawa.

No, a gdybyście szukali jeszcze jakichś inspiracji kulinarnych, to polecam naszą darmową apkę, którą sobie możecie pobrać z Google Play.

inspiracje_baner

Bierzcie i jedzcie ;]

13 KOMENTARZE

  1. do pasty z awokado polecam rukolę 😀 pół takiej zeżarłam, a potem zlitowałam się nad chłopem, dołożyłam jajca do tego i jemu smakowało, mi już mniej 😀

  2. O nie, nutella z awokado to moje największe życiowe rozczarowanie – miało być pyszne, tymczasem po jednej łyżeczce miałam dość i ostatecznie wszystko trafiło do śmieci, bo nikt nie chciał zjeść. Nie wiem, może awokado nie takie, może miodu za mało dałam… Ale było tak mdłe, że nie dało się jeść.

  3. Żeby awokado zmiękło przez noc trzeba je zawinąć razem z bananem w gazetę. Nie wiem czemu, ale to serio działa! Jak się samo awokado w gazetę zawinie i włoży do szuflady (żeby było ciemno) to awokado będzie miękkie w 2 dni 🙂
    Polecam też pastę z namoczonych w mleku daktyli i kakao!

  4. Polecam jeszcze jedną: łosoś wędzony na ciepło, jajko, ogórek kiszony, odrobina pieprzu i majonezu do połączenia. Nie mielić, ale rybę na drobne kawałeczkikawałeczki, jajko w kosteczkę i ogórek też. Pyszna chrupiąca wyważona w smaku. Moje dziewczynki wcinają aż miło! Łososia oczywiście można zastąpić każdą inną wędzoną rybą: makrela, dorsz itd. 🙂 Smacznego 🙂

  5. To ja Wam polecę dziwne zestawienie ale jak się przemogłem by zrobić to zniknęło w kilka minut 🙂 – stary przytargał pomysł…..
    Gotujecie makaron ( ja świderki robiłam), odlewamy wodę i do takiego gorącego idzie feta ( powinna się praktycznie rozpuścić. Studzimy, wrzucamy puszkę tuńczyka i puszkę ananasa ( drobno pokrojonego)
    Wymieszać i gotowe.

  6. Krusz – awokado jadłam raz …i nie pamiętam nawet smaku… A spodobały mi się pomysły na pasty – takie dobre to ma być jakie poza tym, że miękkie? Czymś się to wyróżnia? Nie powinnam się przyznawać ale co tam – obmacałam w sklepie i w końcu nie kupiłam bo nie bardzo wiem jak podejść do tego diabelstwa

    • Kiedy weźmiesz awokado do ręki, powinno być na końcach lekko żółtawe. Może nie żółtawe, ale znacznie bardziej jasnozielone niż „korpus”. Przy naciśnięciu skórki powinnaś poczuć, że palec bez wielkiego wysiłku ugina skórkę i zostaje po nim lekkie wgłębienie. Skórka z takiego awokado łatwiutko odchodzi, a miąższ da się bez problemu rozgnieść widelcem. Najczęśćiej sprzedawane są awokado twarde. Trzeba je zostawić na dwa, trzy dni, żeby zmiękły. Niestety czasami zdarzają się takie, którym trzy dni leżenia nie pomagają… Z takich to tylko sałatka 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here