Śniadanie przeciętne inaczej z awokado w roli głównej

0
852

No dobra, można jeść chleb z serem, można jeść z wędlinką, a można i z zieleninką. Zwłaszcza jeśli zieleninka bytuje pod postacią awokado. Do awokado jestem ostatnio nastawiona bardzo pozytywnie, co nie oznacza, że nie zaliczam wpadek. Awokado trzeba po prostu kupić dojrzałe, żeby wszystko poszło tak, jak tego oczekujemy. Te, które kupiłam ostatnio, pomimo szczerych chęci nie chciały zmięknąć nawet po trzech dniach leżakowania. Smuteczek. Zutylizowałam, oczywiście, jedno było na tyle dające się obrabiać, że wymodziłam pastę kanapkową z jego udziałem.

Bajer polega na tym, że awokado posiada 40% tłuszczu i jeśli jest odpowiednio dojrzałe, można nim zwyczajnie smarować kanapkę. Odpowiednio dojrzałe jest też naprawdę smaczne, w przeciwieństwie do na wpół dojrzałego i takiego „niedorobionego”, które w smaku przypomina mydło. Jeśli więc chcecie zrobić coś z udziałem awokado, co będzie wymagało rozdrobnienia widelcem, sprasowania na miazgę itp, to trzeba wybrać odpowiednio miękkie, sprawdzając je w sklepie organoleptycznie. Skórka powinna dać się bez wysiłku wgniatać. Tylko nie macajcie tak towaru po całości ;-]

Awokado, które kupiłam, mocno odstawało od ideału, ale dało się je zetrzeć na tarce i w takiej postaci wylądowało w paście. Lecim.

Pasta kanapkowa z awokado i makrelą

Składniki:
  • 1 dojrzałe awokado
  • 1 wędzona makrela
  • musztarda (1-2 łyżeczki)
  • jogurt typu greckiego (1-2 łyżeczki)
Przygotowanie:

Całość jest prosta jak konstrukcja cepa. Makrelę dokładnie pozbawiamy ości i miażdżymy widelcem, awokado obieramy i też miażdżymy, a całość mieszamy z musztardą i jogurtem greckim. Finito. Nie solimy, wędzona makrela sama w sobie zawiera dużo soli. Zeżarłam. Najbardziej smakowało mi połączenie pasty z grzanką. Omnomnomnomnom. I do tego czarna kawusia. Wiaderkiem ;-]

O tak, i pomidor pasuje, bardzo, bardzo. Więcej pomysłów na niezłe żarcie znajdziecie w naszej mobilnej, darmowej apce, gdzie jest już ponad 190 przepisów i repertuar stale przyrasta 😉

Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy ;-]

Notka przeniesiona z mojego drugiego bloga „My, babki”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here