Zwycięstwo! Pokonałam ciecierzycę i ujeździłam kurczaka!

3
3497

Bój był zacięty a siły nierówne. Ja kontra cycki i to nie moje, bo tutaj też bój byłby nierówny, ale na moją korzyść, bo po stronie cycków zaobserwowalibyśmy braki kadrowe. Chodziło o cycki kurze w stanie wskazującym na upieczenie. Bój toczył się również na froncie ja – ciecierzyca i tu siły liczebne zdecydowanie były po stronie wroga, bo imię jego legion było. Czyli inaczej mówiąc torebunia kupiona bodajże w Lidlu i zawierająca 200 g tego, do czego podchodziłam dotąd jak pies do jeża, nie uznając za żarcie (ba, nie wiedząc o jej istnieniu, ale cicho sza…).

Ponieważ nogi włażą mi do zadka, bo drałowałam dzisiaj po mieście w ramach Worldwide Instameet 11 (a miażdżące system zdjęcia możecie zobaczyć na Instagramie i będzie ich znaaaaaacznie więcej) razem z ekipą Wroclovers, to nic dziwnego, że wróciłam głodna jak smok. Fasolki śpiewały: „czuję głód, uuuu, zjadłbym konia z kopytami, gdybym mógł, uuuuu”. No, to ja przyłączyłam się do chóru, a że śpiewam tak, że w średniowieczu mogłabym służyć za narzędzie tortur, to najlepiej by było czym prędzej zapchać mi japę.

A czymże, ach czym? Ano tą ciecierzycą i cyckami. Potrawa nie jest dla najmłodszych, ale już przedszkolaki w wieku lat czterech i pół kazały sobie nałożyć na talerze i ku mojemu zdumieniu zjadły. Bo to, psze państwa, dobre było. Pełna improwizacja, szaleństwo form i treści, eksperyment kulinarny udał się był i mogę odtrąbić zwycięstwo. W dodatku, wystawcie sobie, nawet zdrowo to wyszło. Bo kaszę gryczaną przemyciłam (acha, acha, a tak to plują dalej niż widzą), lekkie mięso, roślinę strączkową z dużą ilością białka, a do tego stosunkowo lekki sos, a przynajmniej znacznie lżejszy niż majonez, którego – przyznam się – praktycznie nie używam. Uwaga, proporcje dla pułku wojska!

Sałatka z kaszą gryczaną, kurczakiem, ciecierzycą i ananasem

Składniki:
  • 2 torebki kaszy gryczanej
  • 2 pojedyncze upieczone piersi kurczaka (zostały mi z obiadu, wszyscy rzucają się na nóżki, cyców nikt nie chce)
  • 1 opakowanie ciecierzycy
  • 1 puszka ananasa
Na sos:
  • 4 łyżki oleju lub oliwy
  • 3 łyżki musztardy francuskiej (może też być zwykła, np. sarepska)
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżka miodu
Oprócz tego:
  • przyprawy (sól, pieprz – opcjonalnie)
Przygotowanie:

Cycki kurze upieczone wcześniej kroimy w kostkę, tak samo ananas. A nie, wróć. Wcześniej, o ile nas skleroza nie pokona, namaczamy sobie ciecierzycę. A namaczać musimy zdrowo, bo całą noc. Potem ją gotujemy i kiedy już mamy ugotowaną, to kroimy te cycki kurze i ananasy. Potem dodajemy do tego soczewicę i ugotowaną kaszę gryczaną. Mieszamy i zabieramy się za sos.

Właściwie nie ma się za co zabierać, po prostu łączymy wszystkie składniki i polewamy tym, co powstało, sałatkę. Jeśli potrzeba, to doprawiamy do smaku.

ciecierzyca_kurczak

Sałatka może z powodzeniem zastąpić cały posiłek i dla mnie zastąpiła. Dziecizna skubnęła, przy czym Maria najwięcej, bo ona jest ciekawa eksperymentów kulinarnych. Złote dziecko, zawsze chce spróbować i pyta, jak to się robi. Asystuje mi. Muszę to niecnie wykorzystać i przeprowadzić edukację w ściśle określonym kierunku, owocującym jej umiejętnościami, a moim świętym spokojem. Wszystko przede mną.

ciecierzyca_kurczak2

Przyznaję bez bicia, że większość zjadłam sama. Mąż mi właśnie wyżera resztę, drań, kiedy piszę te słowa, dlatego już kończę i lecę bić się o to, co zostało. Napomknę jeszcze o naszej mobilnej kuchennej apce, która zawiera przepisy z obu blogów i może służyć za inspirację. Do zasiorbania za darmochę z Google Play.

inspiracje_banerBierzcie i jedzcie. Sałatka jest upierdliwa w przygotowywaniu, ale, moim zdaniem, smak to wynagradza. Gdybyście więc nie mieli co z czasem robić, to jest okazja twórczo go zmarnotrawić 😉

Notka przeniesiona z mojego drugiego bloga „My, babki”.

3 KOMENTARZE

  1. Tam gdzieś w treści chochlik napsocił i jest soczewica zamiast ciecierzycy. A sałatka niczego sobie, chociaż chyba trochę dużo tego białka…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here