Czekoladowy biszkopt – superproste ciasto, które dzieci lubią najbardziej

13
8024

Nie raz i nie dwa przekonałam się w życiu, że dzieci najbardziej cenią prostotę. My do nich startujemy z jakimś super-mega-hiper-odjazd prezentem, ono się ucieszy, ale potem cały dzień bawi zupełnie darmową gumką recepturką, w którą owinięta była sklepowa włoszczyzna. Albo weźmie sobie sitko i śpi z nim potem przez dwa tygodnie. Takie ono super to sitko. I na cholerę wydawaliśmy trzy stówy na jakieś edukacyjno-rozwojowe połączenie kombajnu ze statkiem kosmicznym? Trochę szoczek.

Podobnie jest z ciastami i ciastkami. Dobra, furorę zrobił tęczowy tort (rainbow cake), nad którym siedziałam dwanaście godzin (a tu jest tutorial krok po kroku), ale to wyjątek. Tak naprawdę najbardziej zachwyciło ich ciasto, które zrobiłam – pardą maj frencz – na odpierdziel, byle coś było i byle się nie narobić, bo mam poza tym tyle do ogarnięcia, że nudzić się nie będę. Były wniebowzięte, musiałam odganiać kijem. Dlaczego odganiać, o tym na końcu, a teraz przepis.

czekoladowy_biszkopt5

Czekoladowy biszkopt

Składniki:
  • 6 jajek
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej (u mnie szklanka oznaczała 200 ml)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 szklanka cukru
  • cukier waniliowy
  • 1 czubata łycha kakao
Przygotowanie:

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę, w międzyczasie dodając cukier. Taki mini-patencik: białka znacznie lepiej się ubijają, jeśli dodamy do nich szczyptę soli. Do ubitych białek dodajemy stopniowo po jednym żółtku i nadal szalejemy z mikserem. Na końcu delikatnie mieszamy mąkę, proszek do pieczenia oraz kakao.

I tu przyznam się do sponiewierania idei biszkoptu – mąkę mieszam mikserem na najwolniejszych możliwych obrotach. Przewracanie łopatką doprowadza mnie do szału 🙂

Całość ładujemy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy (moja ma średnicę 26 cm) lub jeszcze lepiej – do formy silikonowej czy jakiejś teflonowej i wstawiamy do nagrzanego do 160°C piekarnika.

czekoladowy_biszkoptIle pieczemy? To będzie straszne, ale napiszę, że nigdy nie pamiętam, żeby spojrzeć na zegarek. Kieruję się zapachem, widokiem i wskazaniem patyczka 🙂 Jeśli patyczek jest suchy, wyłączam piekarnik, uchylam drzwiczki, żeby ciasto powoli ochłonęło po piekarnikowych przeżyciach, a potem wyciągam.

czekoladowy_biszkopt2

I co dalej? Dalej jak najwspanialej 🙂 Kroimy, dajemy dzieciskom i obserwujemy młodość, która ponad poziomy wylata ze swoją radością. Nic więcej. Po co psuć udane ciasto?czekoladowy_biszkopt3 czekoladowy_biszkopt4Ja oczywiście zapragnęłam je udoskonalić, bo taka prostota nie mieściła mi się w głowie, dlatego przekroiłam ciasto i uzupełniłam je kremem oraz polewą czekoladową. W tym momencie jednak przestało być ono ciastem dla dzieci, a stało się ciastem dla dorosłych. Dzieci wyraziły swoją dezaprobatę dla moich działań w słowach dotkliwie raniących me wybujałe ego.

Co z tym odganianiem kijem? Odganiałam, póki czekoladowy biszkopt był doskonale sauté. Taki wydał się dzieciom najlepszy. Efektem finalnym wzgardziły 🙂

No, przy okazji przypominam, że każde żarełko zapodane na tym blogu oraz na My, babki znajdziecie w naszej darmowej, mobilnej aplikacji kuchennej, którą sobie można ściągnąć z Google Play.

inspiracje_banerBierzcie i instalujcie to wszyscy 🙂

Ach, zapomniałabym dodać. Taki „goły” biszkopt genialnie sprawdza się w roli śniadaniowej. Wystarczy posmarować masłem, obok postawić ukochane kawstwo i celebrować te trzy sekundy, zanim usłyszymy:

– Mamo, a ona na mnie patrzy!

13 KOMENTARZE

  1. A’ propos prostoty zabawek. U mnie hitem było kartonowe wielkie pudło, w którym listonosz przywiózł rusztowanie i sakwy na rower. W pudle został wycięty otwór wejściowo-wyjściowy. Oraz dostało w prezencie wszystkie kolory plakatowej tęczy. Teraz jest rakietą. Lub psią budą w zależności od potrzeb. Łazienka dała się w końcu doszorować z plakatówek, choć lekko nie było.

  2. mmm 🙂 wygląda smacznie 🙂 moje wszystkożerne dziecię zachwyca się ostatnio bardzo kruchym ciastem z rabarbarem i kruszonką. Czekoladowy biszkopt też chyba jej zrobię , a co! 🙂 co do śniadań to pamiętam z dzieciństwa jak babcia piekła drożdżowe ciasto zawijane w coś na kształt rolady z czekoladą(kakao z „wiatrakiem” +mąka+masło)…to ciasto z masełkiem to jest dopiero moc 🙂

  3. Wypróbowałam, pyszne:) Teraz tylko muszę się rozejrzeć za jakąś masą z serka mascarpone, jak będę robić ten biszkopt w wersji dla dużych ludzi:)

    • Aniu, uprzejmie podpowiadam: 500 gram mascarpone+500 ml śmietany 36% choć 30 też ujdzie+4 (lub jak kto woli więcej/mniej)cukru pudru. Wszystko schłodzone razem wpierdzielamy do miski i ubijamy mikserem do konsystencji gęstego kremu. Krem wychodzi zawsze i jest naprawdę rewelacyjny:-)

  4. Kochana Kruszyzno! Synek niedługo kończy roczek i chcę zrobić mu tort urodzinowy. Włączyłam komputer celem znalezienia przepisu na jakiś dobry biszkopt, no i proszę! Jesteś niezawodna! Właśnie dlatego uwielbiam twój blog. 🙂

  5. Moje dzieci wcinają wszystko co słodkie, mały to wylizuje nawet puszki z masą helio, która często u nas gości. Ciasta robię, ale z braku czasu i z chęci zaoszczędzenia sobie czasu kupuję bezglutenową gotową masę, która smakuje lepiej niż taka, którą zrobiłabym sama.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here