Co się nie da, ja się da! Niskokaloryczne lody nie istnieją? Bezedura 😉 Wszystko zależy od tego, co rozumiemy przez lody. Na potrzeby tego patentu, który właśnie zamierzam wam sprzedać, przyjmijmy, że lody to wszystko, co możemy znaleźć w zamrażalniku i co ma za zadanie dopieścić nasze kubki smakowe. Z wyjątkiem wódki (statystyczna wódka nie zamarza w statystycznej lodówce) i drobiu na rosół 😉

Wiecie, co weszło w skład lodów, które zrobiły furorę wśród młodzieży? Owoce. Z babcinego ogródka i nie tylko. No dobrze, owoce i dżem.

Owocowe lody dla oczekujących szybkiego i smacznego efektu

Składniki:
  • owoce, najlepiej z babcinego ogródka (w moim przypadku maliny, jeżyny, poziomki, czerwone i czarne porzeczki, ze dwie mirabelki i jedna brzoskwinia)
  • dżem do posłodzenia, najlepiej korespondujący z owocami – u mnie zwykły, kupny, malinowy
Przygotowanie:

Warsztat pracy jest naprawdę skromny. Potrzebujemy opakowania po danonkach, coś, co będzie robić za patyczki (u mnie rurki do napojów, ale nie powtarzajcie mojego błędu, znacznie lepsze będą zwykłe patyczki po lodach) oraz blendera.lody3

Dobro natury blenderujemy. Jeśli będzie za kwaśne (pewnie będzie), dodajemy dżem. Na zdjęciu są też banany, ale w rezultacie ich nie użyłam do lodów, natomiast zmiksowałam sobie z kefirem, po czym pożarłam. Zblenderowane owoce z dżemem nakładamy do opakowań po danonkach.

lody2A w to wtykamy patyczki po lodach (z rurkami nie próbujcie, to było słabe).

lodyWylizujemy naczynie, w którym miksowaliśmy owoce, szkoda zmarnować taką pyszotę 😉 Tak przygotowane lody wkładamy na około godzinę do zamrażalnika. I już.

Opowiadam się za konsumpcją owoców żywcem, najlepiej prosto z krzaczka, każda przeróbka to dla mnie różny stopień profanacji, ale dzieci uparły się na lody, to mają. Owoce zebrały same. Chciały dżem, ale wytłumaczyłam im, że z jednej garści dżem nie wyjdzie, choć lody już owszem. I oto są 😉

13 KOMENTARZE

  1. Banany się świetnie nadają jako wsad do lodów. A jak są odpowiednio dojrzałe, robią za element słodzący. ostatnio robiłam bananowo-jagodowe. Tylko domiksowałam trochę kremówki 🙂

    • W Ikei tez sa- zestaw 4 z patyczkami i stojakiem… Oraz takie silikonowe tubki z których sie wyciska zmrożone lody 😉

      Ja jeszcze oprócz sorbetow robię wersje z zamrożeniem koktajlu (czyli owoce zmiksowane z jogurtem) 😉

  2. Robie je w ilościach przemysłowych. Fajne foremki dostałam ze sklepu Panduro. W kraju kupiłam ich odpowiedniki w Tesco, a widziałam tez w Ikea. Patyczki w zestawach.
    Osobiście też nie słodzę tylko komponuję tak owoce żeby samo wyszło słodkie czyli często w użyciu banan i mocno dojrzałe brzoskwinie. A dla dorosłych, bo dziec nie lubi, jabłka z miętą 🙂

    W wersji alternatywnej do blendera wrzucam zamrożone owoce miksuje na miał, dodaje słodką śmietanę lub banana i podaję w miseczkach lub wflach do lodów.

    Tez wolałabym żeby maluch jadł świeże i nie przetworzone, ale lepsze takie lody niż kupne, a owoce mrożone niż grzane.

    • To samo pomyślałam 🙂 100% z owoców ma Łowicz, ma Biedronka (i naprawdę bez chemii! a cenowo podobnie jak dżemy, w Biedrze to jakieś 5zł/słoik), bywa takie coś w Lidlu. Jeśli chcecie lody bardziej „lodowe” a nie sorbetowe, to można taki patent z jogurtem greckim zrobić (grecki po prostu gęstszy), też dobre. Dosłodzić można też sokiem malinowym, na przykład, jeśli ktoś ma dobrej jakości 🙂
      I do zamrażania super nadają się silikonowe foremki do muffinek 😀

  3. Ja robię z lody awokado, kakao i ksylitolu – bomba 🙂
    Albo z twarożku homo naturalnego i truskawek (albo innych owoców) – też super.