Kieruję się zasadą, że życie już samo w sobie jest wystarczająco trudne, nie ma co dodatkowo podnosić poprzeczki. Jeśli coś może być łatwiejsze, to niech takim będzie. Dlatego w kuchni sięgam często po rozwiązania najszybsze i najprostsze, takie, by jedzenie potraw nie kazało mi pamiętać, jaką traumą było ich przygotowywanie 😉 Umordowanie sprawia, że człowiekowi odechciewa się jeść. To z kolei może działać odchudzająco, no ale…

„Nadejszła więc wiekopomna chwila” i po raz pierwszy w życiu zrobiłam muffiny. Po raz pierwszy. Tak, już można rzucać się z rozpaczy pod tramwaj, można rozdzierać szaty, można wrzeszczeć w totalnym przerażeniu, można odświeżać tę stronę pięćset razy, ale to nic nie da. Ja naprawdę wczoraj po raz pierwszy zrobiłam muffiny. Dla osłody dodam, że mój debiut sernikowy też wypadł straszliwie późno, więc teges.

Przepis był, rzecz jasna, niezwykle prosty i wynikał z zapytania wrzuconego w wyszukiwarkę, a brzmiało ono „bardzo proste muffiny”. Padło na blog „Dorota smakuje” i stamtąd właśnie pochodzi przepis na dzieło rąk moich. Proszę uprzejmie, oto link –> klik, klik, klik. A wszystko zaczęło się od tego, że przymuszona przez nieletnich kupiłam w Tesco silikonowe foremki do muffinek. O takie.

muffiny-foremkiSkoro kupiłam, to zaczęłam być codziennie nękana o babeczki. Kupiłam w końcu niezbędne składniki i zabrałam się do roboty. Przepis nieco zmodyfikowałam, nie dowierzając jego prostocie, podaję go więc poniżej razem z komentarzem.

Muffiny dla opornych i miłujących prostotę

Składniki:
  • 250 g mąki (u mnie wyszło 1.5 szklanki)
  • 1 szklanka cukru (u mnie szklanka to 200 g, cukier miałam trzcinowy)
  • 3 cukry waniliowe (tak, też nie wierzyłam i odświeżałam ekran, ale zdecydowałam się dać. Nie bolało. Trzy torebki cukru waniliowego, ponoć wystarczy dać 6 łyżeczek, muffiny mają być waniliowe).
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (dałam znacznie więcej, na pewno 2 czubate)
  • 1 szklanka mleka lub wody (dałam mleko)
  • 1/2 szklanki oleju roślinnego (miałam rzepakowy, szklanka to 200 ml)
  • 2 jajka
Przygotowanie:

To najprostsze ciasto, jakie robiłam. Mieszamy suche składniki, czyli cukier, mąkę, cukier waniliowy, proszek do pieczenia. W osobnym naczyniu trzepaczką lub nawet widelcem (sic!!!) rozbełtujemy jajka, mleko i olej, po czym łączymy suche z mokrym. Żadnych mikserów. Łyżką raz, raz, raz i gotowe. Nie wiedziałam, że ciasto na muffiny jest tak rzadkie i oczyma duszy widziałam totalną katastrofę, ta jednak nie nastąpiła.

Wypełniamy foremki do około 3/4 ich objętości i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 st. C na około 20 minut. Tak jest w przepisie. W moim piekarniku 20 minut to za długo, 15 minut wystarczy w zupełności.

muffiny6I już. Po odpowiednim czasie wyciągamy niebo w gębie. Ciasta wystarczyło na 24 babeczki, zdecydowanie więcej niż podaje to w swoim przepisie Dorota. Dzieci zjadły wszystkie 24 babeczki. WSZYSTKIE. A miałam poczęstować sąsiadkę. Będzie musiała zaczekać na drugą turę 😉

muffiny2 muffiny3 Zaprawdę powiadam wam, tego się nie da spieprzyć. Jeśli mi wyszło, to wyjdzie każdemu. Można te muffiny dowolnie urozmaicić, ale… to już nie byłaby ta prostota, prawda? Do dzieła!

28 KOMENTARZE

  1. Spróbuję na pewno… kupiwszy uprzednio foremeczki, bo ten tego… ja też jeszcze nigdy 😉 Ale przepis wydaje się być rzeczywiście banalny, a babeczki wyglądają przebosko. Także może w końcu i moja rodzinka zasmakuje w robionych przez zawodową mamę deserkach, bo jak na razie to zawodowo wciskam im fabryczne.

  2. Korzystam z tego samego przepisu juz od dłuższego czasubabeczki sa naprawdę dobre a dzis zrobiłam w kształcie samolotów i samochodów dla synków pozdrawiam ps. blog jest superuwielbiam

  3. Jutro robię! Kilka razy robiłam takie z paczki. Zawsze z jakimś takim wyrzutem sumienia… Pierwszy raz zrobię sama! O dzięki Ci Wielka Kruszyzno! Że też ja nie wpadłam na pomysł wygooglowania szybkich muffinek! Jutro robie! 😀

  4. Krusz jutro jadę po duży gar dla mojej mamy więc przy okazji zakupie foremki do babeczek 😛 i też zrobie je pierwszy raz 🙂
    p.s mój debiut na sernik jeszcze czeka a masz moze jakis łatwy przepis 😛

  5. Ja tez nigdy miffinek nie robiłam. Ostatnio nauczyłam się robić biszkopt wiec pora na nastepne szaleństwo. Tylko najpierw muszę poszukać tych foremek

  6. Rozbawiłaś mnie 🙂 Cieszę się, że Ci wyszły. Jeśli chcesz to dam Ci równie prosty (bez mikseru) przepis na muffinki czekoladowo-truskawkowe (albo wiśniowe, zależy od smaku dżemu)

  7. Podobny przepis stosuję. Urozmaicenie mufinek nie jest trudne. Ja wlewam 3/4 ciasta do foremki i następnie coś do tego wsypuję a później zalewam to coś jeszcze ciastem tak, żeby „cosia” przykryć. W roli dodatku występuje np. kandyzowana skórka z pomarańczy, wiórki kokosowe, kawałek czekolady, orzechy, żurawina.

    • Tak, w komentarzach pod postem na podlinkowanym przeze mnie blogu właśnie pojawiały się propozycje z urozmaiceń. Nie dawałam, bo to pierwszy raz, a po drugie jakoś tak dziewczyny zapałały miłością do muffinów saute, bez dodatków 😉

  8. Ja korzystam od roku z niemal identycznego przepisu… Tylko w moim wystarczy rozmieszać suche składniki, mokrych nie trzeba „bełtać” osobno-wszystko do suchych jak leci olej, mleko, jaja i wszystko elegancko się miesza 🙂 no i jedna micha do zmywania mniej 😀

    • Ja w ogóle wszystkie składniki wrzucam do jednej miski i dopiero wtedy mieszam. Jestem leniem najwyższego stopnia hehe

  9. Nareszcie jakiś przepis dla mnie 🙂 mam przynajmniej taką nadzieję, bo jestem wybitnie zdolną kucharką i wszystko potrafię zepsuć, chlip chlip. Podpowiedzcie proszę, jakiej mąki najlepiej użyć, aaa? 🙂

  10. Zrobiłam! przepis super a najpiękniejszy jest brak użycia miksera, bo ja takie rzeczy to po nocy robię i takie nie hałasujące przepisy to dla mnie skarb. Nawet mąż się zajadał mimo, że on takich rzeczy to nie lubi. Jako, że robiłam wersje dla gości to pokusiłam się je udekorować tak jak ta Pani na blogu http://www.mojewypieki.com/przepis/babeczki-sowy (wykorzystałam ciastka Orito z biedronki) i myślę, że Twoim dziewczynom też by się spodobały. Jedynie minus, że trzeba je obciąć, żeby były płaskie ( a tak pięknie mi wyrosły) . Ale z obciętymi resztkami sobie z synkiem świetnie poradziliśmy przy śniadaniu 🙂 Do połowy ciasta dodałam z łyżkę kakao ciemnego do wypieków i chyba te mi smakowały najbardziej.

  11. Upiekłam babeczki:))) są pyszne, dałam tylko jeden cukier waniliowy i są ok. Następnym razem dodam kakao i będą czekoladowe. Synek wcinał aż mu się uszy trzęsły i razem piekliśmy babeczki. Dzięki Ci kochana, za super zabawę i doznana smakowe.

  12. Muffinki w moim domu sprawdzają się również jako forma przekąski, dzieci za nimi przepadają! Teraz odkryłam pewien sposów, nadziewam je masą orzechową helio z kawałkami orzeszków. Babeczki smakują jak z dobrej cukierni! A ta masa jest bezglutenowa, więc ze spokojem dzieci mogą ją jeść