Szok i niedowierzanie. Człowiek wchodzi sobie spokojnie do drogerii, niczego się nie spodziewa, aż tu nagle wyskakują na niego z półki chusteczki nawilżane, których jeszcze nie miał (szok i niedowierzanie podwójne) i nie oceniał (nie może być!) i krzyczą „bierz mnie, bierz mnie!”. No i jak tu nie brać? Brać, panie dzieju, brać! Zwłaszcza że kosztowały, o ile dobrze sobie przypominam, całe 5,50 zł.

Zwłaszcza że zadki, które tymi chusteczkami traktowane być miały, w żadnym stopniu niemowlęcymi nazwać nie można, są to bowiem zadki stricte przedszkolne, ba, zerówkowe. A nawet jeden szkolny. W mylnym błędzie jest jednak ten, kto uważa, że jak już w okresie niemowlęcym rujnuje się na chusteczki i pieluchy, to potem sobie w tej materii przyoszczędzi. Nie, nie, nie. Chusteczki potrzebne są właściwie zawsze i jeśli nie dziecko będzie ich używać, to macierz.

Chusteczki nawilżane Marion Baby

Są ponoć dwie firmy Marion i ja je zawsze mylę. Jedna produkuje specyfiki do włosów, farby, szampony koloryzujące, bajery do stylizacji i tym podobne. Druga firma Marion ma asortyment chemiczno-pielęgnacyjno-kosmetyczny. I chusteczki, o których mowa, chyba popełniła właśnie ta druga. No.

I wystawcie sobie, dobre ludzie, że to naprawdę zacne chusteczki są! Wyciągają się pojedynczo. To jest coś, co cenię zawsze i wiem, że są pudełka do chusteczek, miałam, próbowałam, jakoś nigdy nie doszło do całkowitego na nie nawrócenia. Nie lubię i już. Wyciągają się więc pojedynczo, to raz. Po drugie pachną zupełnie neutralnie i w sposób daleki od nachalności. Po trzecie w niczym nas nie podrażniły, a z czyszczeniem radziły sobie tak, jak radzić powinny.

marion_babyDobra, żeby nie było, że ociekam zachwytem, to wbiję niewielką szpileczkę. Tych, którzy lubią chusteczki z „poślizgiem”, ten produkt nie zadowoli. Wiecie, mówię o „poślizgu” podobnym, jak mają chusteczki Dada w ich wersji ortodoksyjnej, nie jakiejś tam cotton-super-hiper-ekstra-plus. Te chusteczki są… może nie szorstkie, ale stawiają opór, o tak.

marion_baby3W przypadku zadków przedszkolnych mniejsze ma to znaczenie niż przy noworodkowych, ale cały czas ma. Zwłaszcza jeśli zadki z tych delikatniejszych. Mnie ten „opór” odpowiada, ale mogą być niezadowoleni, fakt. Coś dla matek – bardzo fajnie radzi sobie ze zmywaniem makijażu, ogarnia nawet maskarę i to w ilościach niebagatelnych.

marion_baby2Coś jeszcze? 63 sztuki w opakowaniu to ilość dalece niezadowalająca. Więcej uwag nie mam.

Czy kupię ponownie? Pewnie nie, z bardzo prostego powodu – ciężko je spotkać. Dorwałam w drogerii na dzielni, ale ta drogeria wzięła się i zwinęła. Nie mam aż tyle zacięcia, żeby ruszyć na poszukiwania, bo też i nie wydarły z piersi mej nadobnej żadnych szlochów zachwytu i pień pochwalnych, nie runęłam też na kolana z zamiarem bicia pokłonów. Są inne równie dobre. Jeśli jednak się na nie napatoczę przypadkiem – wezmę na pewno.

1 KOMENTARZ