Pierwszy trymestr ciąży – nasza prywatna rewolucja

6
6599

Jeśli do czegoś można by porównać powstanie człowieka, to chyba najbardziej do Wielkiego Wybuchu. Kojarzycie teorię? Z punktu, czegoś niewyobrażalnie malutkiego uformował się cały Wszechświat, jaki znamy. Ze wszystkimi galaktykami, mgławicami, gwiadami, planetami, księżycami i materią ożywioną. Zakrawa na cud, czyż nie? Dokładnie tak samo jest z człowiekiem.

Z dwóch niewidocznych gołym okiem komórek formuje się organizm posiadający ręce i nogi, wszystkie organy wewnętrzne, również mózg, skórę, oczy. Z etapu grupy komórek, poprzez stadium wyglądem przypominające kijankę, przekształca się w kogoś, kogo, choćby nie wiem, jak się starać, nie da się nie nazwać człowiekiem. I to wszystko do końca pierwszego trymestru ciąży!

Oczywiście nie ma mowy o samodzielnym istnieniu, wszystko jest jeszcze w fazie intensywnego rozwoju, ale warto, żebyście wiedzieli, że wszystkie części ciała formują się właśnie w pierwszych trzech miesiącach ciąży. Dalej jest już tylko doskonalenie i rozwój. Czyż to nie fascynujące?

W pierwszym trymestrze człowiek zwiększa swoje rozmiary tak znacznie, że gdybyśmy mieli zachować skalę, to oznaczałoby, że dorosły człowiek musiałby urosnąć aż do powierzchni Księżyca! W 3. tygodniu ciąży zarodek ma 0,1 mm wielkości. W 13. tygodniu jest to już około 8 cm! Przy czym te 8 cm to wymiar od głowy do pupy, bo tak się na tym etapie mierzy. Musisz dodać te trzy cm na nóżki.

DSC_5821-8tcMoje dziewczyny w (prawdopodobnie) 6. tc. Obliczenia się nieco pogmatwały i późniejsze USG wykazywało (każde), że ciąża jest rozwojowo dwa tygodnie „do tyłu” niż wynika to z chronologii. 2010 rok.

Zaraz po zapłodnieniu połączone komórki zaczynają się dzielić, po pewnym etapie zagnieżdżają się w ścianie macicy i wtedy przypominają coś w rodzaju skomplikowanej maliny. Pod koniec pierwszego trymestru dziecko fika fikołki, robi przysiady, skoki, ssie kciuk. Marszczy się, nadyma policzki, robi „dziubek” i w ogóle ma bogaty repertuar rozmaitych min. Nie wierzysz? To idź na USG. Się zdziwisz, dziewczyno, się zdziwisz 😉

DSC_5824-11tcMoje dziewczyny w 11. tc, 2010 rok.

No dobrze, a co z nami, kobietami? Kiedy sobie wspomnę, dochodzę do wniosku, że to nie jest tak, że zaraz po odkryciu dwóch kresek na teście, łapczywie rzuciłam się na śledzie, kiszoną kapustę, żądałam nieprawdopodobnej ilości ciastek o drugiej w nocy lub coś w tym guście. Zachcianki lub ich brak to kwestia indywidualna. Mnie po prostu odrzuciło od kawy (szloch!) i mięsa (nie bolało).

Mdłości nasilały się, apogeum przypadało gdzieś na 9. tc, by stopniowo ustępować, wycofywać się tuż przed początkiem drugiego trymestru. W pierwszych trzech miesiącach na znaczeniu zyskiwał za to dylemat, w co się ubrać. Zwłaszcza w ciąży bliźniaczej, kiedy już 10. tygodniu przestałam się zapinać w zwyczajne spodnie. Pierwszy trymestr oznaczał dla mnie kompletowanie odzieży ciążowej, nie zawsze zresztą udane.

Co w warstwie psychicznej? Szczęście i zachwyt mieszało się dokładnie z bezbrzeżnym przerażeniem. Zwłaszcza za drugim razem. Zawsze marzyłam o bliźniętach, ale kiedy dowiedziałam się, że będę je mieć, zaczęłam się zastanawiać, czy sobie poradzę i czy moje własne ciało będzie – zrozumcie mnie dobrze – odpowiednio bezpiecznym schronieniem dla moich dzieci.

Musiałam na nowo poukładać sobie rzeczywistość, zaplanować, co i jak będę robić. Co z pracą? Kiedy następne wizyty u lekarza? Czy mam robić coś szczególnego, czy też żyć, jak żyłam. Kiedy rozglądać się za wózkiem, ciuszkami, łóżeczkiem, jak postępować ze starszym dzieckiem? Kiedy zacząć mu tłumaczyć, co tu się właściwie dzieje. Co to znaczy, że „mam uważać i się oszczędzać”? Niby jedną ciążę miałam za sobą, ale wierzcie lub nie wierzcie, do kolejnej podchodzi się jak do pierwszej. Każda jest inna.

Co mogę powiedzieć kobietom, które właśnie odkryły, że są w ciąży? Stoicie u progu czasu, który nie da się porównać absolutnie z niczym. Niezależnie od tego, czy ciąża was zachwyciła, czy przeraziła, te chwile się nie powtórzą, identycznych nie będzie. Chcę, żebyście wiedziały, jak bardzo wartościowe jesteście i jakie piękne przez fakt, że nosicie w sobie drugiego człowieka, który jest zupełnie inny niż wy, może nawet pod względem płci. Macierzyństwu daleko do drogi usłanej różami, ale znajdziecie w sobie nieprawdopodobne pokłady sił i nadziei. I szczęścia. Pewnie innego, niż wam się wydaje. Same zobaczycie.

Patronat nad tekstem sprawuje Lovela.

6 KOMENTARZE

  1. Jestem w trzeciej ciazy i… Boje sie 🙁
    Pierwsza ciaza zakonczyla sie pelnym sukcesem -nio byla cesarka z medycznych przyczyn, ale dzieciatko zdrowe i pyskate;-)
    Druga ciaza zakonczyla sie w 8 tc 🙁 rozpacz, bol, dlaczego ja?
    Trzecia… 5 tc… Boje sie, nie moge spac… Wizyta dopiero za 3 tygodnie…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here