Dobre i tanie dranie, czyli kosmetyki, które spokojnie mogę polecić

13
2652

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami żyła sobie królewna. Była młoda, piękna i bez kredytu. Bajka, no nie? Otóż to. Życie nas nie rozpieszcza, a konieczność comiesięcznego dopinania domowego budżetu wali maczugą przez łeb. Boli? Pewnie, że boli. Dlatego ci, co tak jak ja stanęli na bankowym kobiercu i oświadczyli, że „i nie opuszczę cię aż do ostatniej raty”, rozumieją, w czym rzecz, i wykształcili w sobie sprawny mechanizm przetrwania. Umiejętność znajdowania rzeczy dobrych i tanich.

Bo umówmy się. W parze iść to nie musi i najczęściej nie idzie. Zresztą, jakby spojrzeć szerzej, mamy rzeczy dobre i tanie, niedobre i tanie, dobre i nietanie oraz – chyba najrzadziej – niedobre i nietanie. I jakoś mi tak myśl uparcie w tym momencie skręca ku Kabaretowi Starszych Panów, więc zacytuję, a co:

My jesteśmy tanie dranie, dranie tanie niesłychanie.
Nie potrzeba innych zdań, by powiedzieć czym dla pań
I dla panów tani drań.

Tani i dobry drań łazienkowy jest jaki? Nie-zbęd-ny. Oraz jaki? Nie-o-ce-nio-ny. Właśnie. Pozwólcie więc, że przekażę wam Eksperymentalny Sygnał Dobra w postaciu niusu, na co można wydać kasę i nie pożałować. Warto wiedzieć takie rzeczy, prawda? Ha! Niektóre z tych kosmetyków do codziennej pielęgnacji zapewne znacie, może i wszystkie znacie, bo coś czuję, że osób z mechanizmem przetrwania budżetowego jest znacznie więcej. Dobra, bez owijania w bawełnę i zawijania w sreberka (świstak zawijał i teraz sieci, więc…) zaczynamy.

Ziaja – naturalny oliwkowy płyn micelarny

ziaja_plyn_micelarny

Dzieliłam się już opinią na jego temat, używam czas dłuższy i wiecie, co się zmieniło w mojej opinii o nim? Nic. Zupełnie nic. Bardzo dobry, bardzo delikatny i skuteczny płyn micelarny za śmieszne pieniądze. Najważniejsze dla mnie jest to, że zmywa maskarę, a ja tejże ładuję sporo i zupełnie bez oszczędności. Dobra, z wodoodporną nie próbowałam, bo po takowe nie sięgam, ale z całą resztą daje sobie radę świetnie. Nie podrażnia też. Znakomity dani drań, polecam. Jeśli ktoś chciałby sprawdzić, co też o nim wypisywałam, to proszę uprzejmie, państwo se klikną.

Ziaja, czyli o najgorszym i najlepszym płynie do demakijażu

Lećmy dalej, lećmy hen w siną dal lub w różową przyszłość, byle nas nie zatrzymała twarda rzeczywistość (nie dość, że rymuję, to lecę Baranowskim – to nieuleczalne, przymknijcie oko 😉 ). Ziaja kosztowała mnie mniej niż 10 złotych, o ile mnie pamięć nie myli.

Antyperspirant Cien z Lidla

antyperspirant_cien

Lidlowa marka jest tak jak Ziaja bardzo nierówna pod względem jakości. Wręcz schizofreniczna, dwubiegunowa. Można znaleźć pod jej szyldem rzeczy świetne, można znaleźć masakryczny badziew. To jest chyba zresztą cecha wspólna wielu tanich marek, tak coś przemyśliwam. Nieważne. Ważne jest to, że antyperspirant Cien należy do tej pierwszej grupy, czyli dam się za niego pokroić i wchodzę w etap uzależnienia odeń.

Świetnie działa, nie farbuje ubrań, ładnie pachnie (kwestia gustu), szybko wysycha, łatwo się zmywa i najważniejsze jest to, że daje radę w różnych bardzo stresujących sytuacjach. Ile kosztuje? Niecałe 5 zł, czyli jak na antyperspirant to naprawdę śmieszne pieniądze. Czy mówiłam już, że jest bardzo wydajny? Nie? No to mówię.

Ziaja Bloker

anty-ziajaPozostajemy w strefie antyperspirantów, wybaczcie badziewiastość zdjęcia. Jeśli szukacie petardy pod pachy (o Dżizusku, jak to brzmi!), to bierzcie w ciemno. Bloker to bloker. Ja powiem, że to bloker-morderca, nie przepuści niczego. Bloker to coś więcej niż antyperspirant, a różnica między antyperspirantem a blokerem ma być w założeniu taka, jak między krzesłem a krzesłem elektrycznym.

Nie zawsze tak jest – i tu należy włączyć opcję „smuteczek” – ale w tym przypadku pełne zwycięstwo, wyciągamy sztandary i energicznie machamy, śpiewając hymn czy coś tam. Rewelacyjny bloker za mniej niż 8 zł.

Jakieś wady? A owszem, ma. Na samym początku potwornie szczypie. Potwornie. Nie wiem dlaczego. Jeśli zaciśniemy zęby (może być na drewnianej łyżce, można wbić zęby w ścianę, można pogryźć kogoś w afekcie), to dalej jest cud, miód i orzeszki. Organizm się przyzwyczaja (tak jak do heroiny, też się można szybko przyzwyczaić, prawdaż), upierdliwe szczypanie i pieczenie znika i wio. Polecam.

Tołpa Botanic – Witalizujący szampon normalizujący biała wierzba

tolpa-szampon

Dobra, on jest taki tani inaczej, bo kosztuje prawie 23 złote, ale mówię wam, ludzie, koparę mam w parterze i zbiegam po kapcie do piwnicy. Re-we-lac-ja nie oddaje w pełni tego, co o nim myślę. Pierwszy szampon do włosów przetłuszczających się, który nie jest jednocześnie inwazyjny i agresywny. Włosy po umyciu są szokująco miękkie (szokująco to dobre słowo), błyszczące, ładnie się układają, ale jednocześnie nie są obciążone, co dla włosów przetłuszczających się znaczenie ma spore.

No ja pierdzielę, przechodzony ołtarz kupię tanio w celu bałwochwalczych modłów! Właściwie nie wiem, dlaczego do tej pory omijałam Tołpę szerokim łukiem. To znaczy wróć, wiem. Dawno, dawno temu, jeszcze w PRLu w mediach szalała wieść (a media się składały z programu pierwszego i dwójki), że oto profesor Tołpa wynalazł fenomenalny lek na raka i lek ten na torfie oparty był.

Nie mam pojęcia, jak zakończyły się badania profesora, czy odkrycie było rzeczywiście takie wiekopomne, czy nie. Chyba nie, bo coś byśmy więcej o tym wiedzieli. Natomiast zachwyt ludu, wieści przekazywane sąsiadkowo-babciową pocztą pantoflową był tak wielki i były takie częste (te wieści), że wszystko, co miało w sobie „tołp-” wywoływało u mnie natychmiastowy odwrót i wycofanie na z góry upatrzone pozycje. Słowem rzyg. Trauma była tak duża, że dopiero teraz produktów Tołpy posmakowałam. I to nie z własnej inicjatywy, szampon dała mi do spróbowania kumpela. Szampon gorąco polecam i chrzanić tam odżywki.

Żel pod prysznic Isana z Rossmanna

isana-zel_pod_prysznic

Opakowanie nosi ślady zużycia, prawda? To znaczy zawartość opakowania. I nie jest to pierwsze takie zużycie, wystawcie sobie, i nie ostatnie. Żele pod prysznic rossmannowej marki Isana są bowiem dobre, sięgam po nie często, a cena – ach, ach, klękajcie narody przy tym przechodzonym ołtarzyku na przykład – to całe 2,49 zł. Nie wiem, czy promocja była, ale nawet jeśli, to normalnie nie jest wiele droższy. Bardzo polecam. Robi, co ma robić, bez dorabiania zbędnej filozofii marketingowej, kosztuje grosze, niczego więcej nie chcę. Ach, i ta mnogość wersji zapachowych!

Chusteczki do demakijażu Be Beauty

be_beauty_chusteczki

Zdjęcie pochodzi jeszcze z mojego drugiego bloga sprzed fuzji z „Dzieciowo mi!”. Gdzie można kupić chusteczki do demakijażu Be Beauty? W Biedronce. Jakie to szczęście, że Biedronka jest tak blisko! To są naprawdę dobre chusteczki, drogie panie. W sam raz dla leni takich jak ja, dla których sięgnięcie po płyn micelarny (no, chyba że jest to ta Ziaja) i waciki przekracza możliwości motoryczne i nagromadzony poziom chęci. Cena? Nigdy nie pamiętam, ale też jakaś groszowa.

Powiem tak, za wyjątkiem tej Tołpy, która jest nowa, wszystko, co wymieniłam, gości u mnie w łazience stale. Kupuję raz po raz i nie żałuję. Jeśli macie jakieś swoje perełki, to dajcie znać w komentarzach, ku chwale ojczyzny i przyszłych pokoleń. Postawicie sobie pomnik trwalszy niż ze spiży, jak to pisał poeta. Zapiszecie się w annałach. No, to do piór, tfu, do klawiatur. A ja wracam do Pratchetta, ahoj!

13 KOMENTARZE

  1. Krusz, choćbym i tak nie miała kupić nic z zachwalanych rzeczy (ale Tołpę wielbię, och wielbię, też musiałam zniszczyć w sobie atawistyczny odruch rodem z PRLu), to Twoje posty czytam z zastojem w żyłach. Pozwól, że klęknę przed Twym przechodzonym ołtarzykiem ♥

    • O maj Gad! Komplement z Twoich ust (spod palców Twych) jest cenny po wielokroć! Dziękuję i szuram kapeluszem po ziemi. Poważnie.
      I nadal poważnie – uważam, że Ci nie sięgam do, no, kręgosłupa oralnego, ot co 🙂

  2. Tołpa jest rewelacyjna! Niestety nie super tania, ale np. bardzo polecam balsam ujędrniający, na rozstępy, z serii dla kobiet w ciąży. Kremy do twarzy też zacne bardzo mają.

  3. U mnie z racji calej familii z tendencją do atpopowej skóry do mycia króluje mydło w kostce Barwy (tanie,opakowane w papier do pakowania-tak, wiem maslo maślane), szampony alterra (marka rossmana, bez sls,w promocji po ok 6zyla) oraz pod prysznic/kapiel babydream,ostatnio skusilam się na żel Dove i testuję. Pachy-antyperspirant alterra, bo blokery nawet na mnie nie działały zatem wybrałam mniejsze zło w postaci alterry, pysio-mleczko Oceanic z serii AA, natluszczajacy krem z mydlarnii (Idun coś tam-sloiczek standardowej pojemności 22zl,producent chwali się oslim mlekiem w zawartości), do smarowania reszty ciała aktualnie balsam Ziaja

    • Szampony Alterra muszę sprawdzić, nie pamiętam, czy już miałam, czy jeszcze nie (starość, nie radość, młodość nie wieczność 😉 ). Natomiast antyperspirant Alterra miałam i pamiętam bardzo dobrze. Dla mnie OK, ale mimo wszystko ten lidlowy jest skuteczniejszy.

  4. Z produktów które kupuję notorycznie, to krem do rąk Ziaja z kozim mlekiem, tani i rewelacyjny, ogólnie większość produktów Ziaja mogę spokojnie kupować w ciemno. Jeśli żel pod prysznic tylko Palmolive, wydajne duże butle stosunkowo niedrogie.

  5. Kremiszcze do paszczy ziaja z olejem z pestek winogron. Osz w mordę jeża- Kazimierza- rewelacja! W zasadzie to od gęby po pięty można się tym smarować. A ze stajni Tołpy posiadam Tołpa dermo baby oczyszczająca woda micelarna do twarzy i ciała z założenia młodzieży. Od głów do pup- chciało by się rzec. Matki też mogą skorzystac, a jak! Jeden wacik dziecięcy zad a potem śmig i rzęsa zmyta i to wszystko nad pieluchą. Szał!

  6. To ja dla odmiany męski krem Nivea polecam. Taki w okrągłym pudełku. Krem do wszystkiego męskiego 😉 mój małżon całe życie kremy szerokim łukiem omijał, a ten z zamiłowaniem stosuje ku uciesze jego dłoni, łokci itp. A koszt całkiem przyzwoity – za większe opakowanie około 15 zeta 😀

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here