Lubicie grać z dziećmi w gry planszowe (przy czym „planszowość” rozumiemy baaaaardzo szeroko)? Przyznaję bez bicia – ja nie znoszę. No nie znoszę i już. Strasznie mnie to irytuje, zwłaszcza gdy ktoś nagle i nieoczekiwanie wybucha płaczem, bo komuś innemu idzie lepiej niż jemu, a tak w ogóle to przegrywa i żąda nagięcia reguł tak, by passa nie miała innego wyjścia jak tylko się odwrócić. Oczywiście, że naginamy, od razu to mówię, święty spokój jest ważniejszy, ale wiecie, jak to jest. Koniec końców wszyscy są wkurzeni i obiecują sobie (to znaczy dorośli obiecują), że następne wspólne granie dopiero na osiemnastkę.

Byłam więc pełna obaw, kiedy dzieci na urodziny dostały od dziadka grę „Pełny kurnik”. Okazuje się jednak, że reguły są tak proste, a gra zwyczajnie tak wciągająca, że nawet etatowe beksy ograniczają się do okazyjnego marudzonka. „Pełny kurnik” po prostu wymiata.

kurnik

Generalnie rzecz biorąc chodzi o to, by swój kurnik zapełnić kurami. W zależności od tego, jakie będą wskazania kostek to gry, zdobywamy jajka (które możemy potem wymienić na kurczaki), kurczaki (które możemy wymienić na kury) i kury (które możemy wymienić na koguta). W zapełnieniu kurnika kurami przeszkadza nam lis i rozmaite nieszczęścia, które się nam przytrafiają. Jest element ryzyka (bo możemy wymienić kury na koguta, który ochroni nas przed lisem, ale wtedy odsuwamy się od celu), są zaskakujące zwroty akcji, jest dużo śmiechu i jest zabawa.

kurnik2

Na opakowaniu jest informacja, że gra jest przeznaczona dla dzieci od lat sześciu, ale z powodzeniem można wciągnąć maluchy. Trzeba będzie im tylko pomóc liczyć oczka na kostce i ogólnie nieść wsparcie. Reguły są, moim zdaniem, do ogarnięcia.

kurnik3

Gra ma dodatkowe zalety. O ile nie zgubimy kogutów (4 sztuki) i kostek (2 sztuki), zdekompletowanie reszty nie wpływa na jakość gry. To bardzo istotne przy dzieciach, zresztą to kolejna rzecz, która mnie wpienia – jeszcze się nie zdarzyło, by jakaś planszówka przetrwała w nienagannym stanie dłużej niż trzy miesiące. Zazwyczaj w krótkim czasie wszystkie pionki diabli biorą, kostki trafia szlag, plansza gdzieś się zawierusza i gra – jak państwo polskie – istnieje wyłącznie teoretycznie (parafrazując klasyka).

kurnik4

Wadą jest to, że grać mogą maksymalnie cztery osoby, choć to też od biedy można obejść (dorośli mogą pójść na ustępstwo). Drugą wadą jest konieczność obecności dorosłego. Z biegiem czasu można się nauczyć, jakie niespodzianki się zdarzają przy pewnych ściśle określonych rezultatach rzutu kostkami, ale póki co niezbędny jest ktoś, kto sięgnie do instrukcji i przeczyta. No, ale w końcu to gra rodzinna, prawda?

Jeśli więc szukacie czegoś niebanalnego na prezent, to chcę wam powiedzieć, że ta gra się sprawdza. Prosta, wciągająca, zabawna, dla starszych i młodszych. Nie zapewnia być może nie wiadomo jak silnych emocji (chyba że kogoś ekscytują kury 😉 ), ale dzieciom naprawdę się podoba. Można zabrać na wakacje, można… co ja wam będę pisać, dużo można, wiemy, o co chodzi 🙂 Polecam bardzo, dziadek trafił w dziesiątkę.

Jest tylko jeden problem. Teraz obowiązkowo przed pójściem do szkoły (druga zmiana się kłania) muszę rżnąć w te kury 😉

22 KOMENTARZE

  1. Jak to gra jest w komplecie tylko 3 miesiace? 🙂 Skandal 🙂
    U nas sprawdzi sie system, ze jak chowamy gre, to od razu liczymy, czy vzegos nie brakuje, a jesli tak, to padamy na kolana i szukamy. To najbardziej wkurzajaca czesc grania w gry rodzinne, ale dziala.
    Namowilas mnie, bede marzyc o kurzym „monopolu”.

  2. My mamy „Super Farmer” by Granna – widzę, że zasady podobne, tylko kompletujesz zwierzynę hodowlaną począwszy od królików a na koniu skończywszy. Na zwierzynę czyhają lis i wilk, a do obrony możesz nabyć psa. Gra pięknie wykonana (figurki psów! + dwunastościenne kostki) – pokuszę się o stwierdzenie, że wciągająca również dla rodziców. Młodzież uwielbia 🙂

      • Mam ja wlasnie polecona.Warto? Droga, ale ponoc superowa 🙂 A grac z beksami tez nie cierpie :p I mali oszusci juz rosna 😉

  3. Jest też taka gra, której zasady są prostsze, niż konstrukcja cepa, a emocji pod dostatkiem. Można grac i grać, nawet podczas podróży samochodem – jesli się siedzi obok siebie. DOBLE. Kupione interwencyjnie jako cokolwiek na ratunek po tygodniu deszczu na wczasach. No i to jest. I wcale nie jest tak łatwo wygrac z dziećmi!

      • Jak ktoś ma trochę chęci to może DOBBLE zrobić nawet sam, jest w necie generator. Są i gotowe wersje do wydruku, wystarczy wyciąć i zalaminować (wtedy jest trwalsza) , również na stronie z generatorem. My mamy 4 wersje – świąteczną, z dinozaurami, z bajkami i ze zwierzętami, którą zrobiłam sama. Wydrukowałam ją również dla przedszkolaków i moje 4-latki w maluchach dają radę. Dla chętnych mogę podzielić się wersją ze zwierzątkami.

  4. Mamy ,,Dooble” – tez lubimy. ale najczęściej gramy w grzybobranie- z figurkami grzybków i plastikowymi koszyczkami. Na początku graliśmy normalnie- kto pierwszy na mecie, teraz już sobie liczymy punkty. Z drugiej strony planszy jest wyścig samochodowy. Też wciąga. Bardzo lubimy grę ,, Bal przebierańców” -ostatnio męża namówiłam na grę i też mu się spodobało;-) Przed wyjazdem na wakacje kupiliśmy też warcaby, mały już całkiem nieźle potrafi strategię przemyśleć 😉 Bardzo lubię planszówki, mąż mniej, więc zazwyczaj ja gram z synkiem.

  5. Podobna zasada, gra Farma. Kupuje sie kroliki, owce, swinki, wymienia na krowy i konie. Jest lis i wilk 😉 Słuzyla calej rodzinie kilka lat. Kartonikow jest sporo, dla porzadkubi łatwiejszego losowania trzymalismy kartoniki w pudeleczkach po zapalkach, oklejonych ku radosze córy w odpowiednie zwierzatko. Dwa pudla z wielkich zapalek, bo krolikow sporo hehe. Nawet jak córka była juz starsza w podstawowce, gralismy w nią dla śmiechu, zmieniajac troche zasady aby utrudnic

  6. Hej, moge prosic o zdjecie regul gry co sie dzieje gdy wypadnie 2 x 4 itp bo mamy ta gre lubimy w nia grac ale instrukcja sie rozplynela a nie pamietam calych zasad…. szukalam w necie ale nie ma.

  7. Witajcie! Dziś kupiłam w prezencie córce właśnie te grę…i ku naszemu zaskoczeniu w pudełku nie ma instrukcji! W sklepie nie przyjmują zwrotu bo gra rozpakowaniu, w internecie nie mogę znaleźć instrukcji. Czy ktoś z Państwa może nam udzielić pomocy z zasadami gry? Będę zobowiązana bo Ola się popłakała jak jej powiedziałam ze narazie nie możemy grać:(

  8. Instrukcja do gry „pełny kurnik”:

    Zawartość gry:
    – 56 tafelków z jajkami
    – 48 tafelków z kurczakami
    – 36 tafelków z kurami
    – 4 tafelki z kogutami
    – 4 karty graczy z grzędami dla kur
    – 2 kostki do gry

    Przygotowanie do gry:
    Przed przystąpieniem do gry należy posegregować wszystkie kartoniki, tak aby jajka, kurczaki, kury oraz koguty leżały w osobnych stosach. Każdy z graczy zabiera jedną kartę gracza, przedstawiającą grzędy w kurniku i układa ją przed sobą.

    Cel gry:
    Celem gry jest zdobycie 9 kur i zapełnienie swojego kurnika.

    Przebieg gry:
    Grę rozpoczyna gracz, który jako ostatni jadł jajecznicę. Gracze podczas swojej kolejki rzucają kośćmi (punkt 1) lub dokonując wymiany (punkt 2).

    1. Rzut kośćmi
    Gracz rzuca równocześnie obiema kośćmi. Jeżeli na kostkach jest inna liczba oczek, gracz otrzymuje jajka, kurczaki, kury według następującego schematu:
    – za każdą kostkę, na której znajdują się 1,2 lub 3 oczka, gracz otrzymuje 1 jajko,
    – za każdą kostkę, na której znajduje się 4 lub 5 oczek, gracz otrzymuje 1 kurczaka,
    – za każdą kostkę, na której znajduje się 6 oczek, gracz otrzymuje 1 kurę.

    Przykłady:
    Jeżeli gracz wyrzuci 2 i 5, otrzymuje 1 jajko i 1 kurczaka.
    Jeżeli gracz wyrzuci 4 i 6, otrzymuje 1 kurczaka i 1 kurę.
    Jeżeli gracz wyrzuci 1 i 3, otrzymuje 2 jajka.

    Wszystkie zebrane tafelki przedstawiające jajka i kurczaki gracze układają przed sobą. Tafelki z kurami umieszczają na swoich kartach gracza. W sytuacji, gdy gracz powinien otrzymać jajka lub kurczaka, a nie ma ich we wspólnej puli, kolejka przechodzi na następnego gracza.

    Jeżeli któryś z graczy wyrzuci taką samą liczbę oczek na dwóch kostkach, należy postępować zgodnie ze schematem:
    [1] [1] Gracz oddaje jedno jajko wybranemu graczowi.
    [2] [2] Gracz oddaje jednego kurczaka wybranemu graczowi.
    [3] [3] Gracz oddaje jedną kurę wybranemu graczowi.
    [4] [4] Do rolnika przyszła bieda, gracz musi sprzedać wszystkie jajka. Gracz oddaje wszystkie jajka do wspólnej puli.
    [5] [5] Nastała plaga ptasiej grypy. Gracz rzuca jedną kostką. Jeżeli wyrzuci:
    [1][2][3] farma zostaje poddana kwarantannie – gracz traci następną kolejkę,
    [4][5] gracz traci wszystkie kurczaki i oddaje je do wspólnej puli,
    [6] gracz traci wszystkie kury i oddaje je do wspólnej puli.
    [6][6] Na farmę przyszedł lis. Jeżeli gracz ma koguta, kogut pieje i ostrzega rolnika przed lisem. Kury się ratują. Jeżeli gracz nie ma koguta, rzuca jedną kostką. Lis zabiera tyle dorosłych kur, ile oczek wyrzuci na kostce. Jeżeli gracz nie posiada tylu kur, to lis zabiera kurczaki. Jeżeli brakuje kurczaków, zabiera jajka.

    2. Wymiana
    Gracz, który zrezygnuje z rzutu kośćmi, może dokonać jednej wymiany. Podczas wymiany gracz oddaje do wspólnej puli trzy takie same tafelki i w zamian otrzymuje jeden, zgodnie ze schematem:
    – 3 jajka można zamienić na 1 kurczaka, ale tylko wtedy gdy gracz posiada co najmniej jedną kurę.
    – 3 kurczaki można zamienić na 1 kurę.
    – 3 kury można zamienić na 1 koguta.

    Gracz może zdobyć koguta jedynie poprzez wymianę. Ostrzega on rolnika przed przyjściem lisa, dzięki niemu kury są bezpieczne, gdy gracz wyrzuci dwie szóstki.

    Koniec gry:
    Wygrywa gracz, który jako pierwszy zapełni swój kurnik, czyli usadzi na grzędach 9 kur.

    PS. zrobiłam tę grę sama z tekturek z rysunkami – także w razie deszczu za oknem można poradzić sobie i w taki sposób 🙂
    Pozdrawiam