Wyjątkowo nie poszłam po jakieś tam kurtki termiczne (podobno trup ścielił się grubą warstwą, a zażarte walki wręcz trwały przy każdej kasie), nie poszłam po karpia (karp też potrafi być kreatorem scen dantejskich), nie poszłam po torebki, paski czy inne części garderoby, które baby biorą na wagony, co każe postawić pytanie, po co w ogóle tam zajrzałam. Zajrzałam w celach nabycia produktów konsumpcyjnych, a przejście obok półek zaowocowało tym, że przypomniałam sobie, że nie mam jeszcze miliarda rzeczy, które są mi do życia niezbędne i padnę bez nich, co jest tak pewne jak śmierć i podatki.

Wśród priorytetów znalazł się szampon i żel pod prysznic dla dzieci. I teraz napiszę coś, czego nie należy czytać bez znieczulenia. Należy przygotować znieczulacz i to w ilości XXL, a następnie czytać przez palce, zerkając zza winkla w ekran monitora. Gotowi? To jadę. Do ablucji młodzieży używałam żelu pod prysznic dla dorosłych. Spokojnie, jadę z cysterną melisy, a po drodze, skoro już pół narodu leży, dorzucę, że z szamponem historia była ta sama. Nie było, jak się okazuje, ofiar w ludziach ani tych ośmioletnich, ani sześcioletnich. Co nie oznacza, że proceder wszedł mi w krew. Jednak produkty dla dzieci różnią się od tych dla dorosłych i przy nich na razie zostanę. Co oznacza, że musiałam się zaopatrzyć.

Zaopatrzyłam się więc w dwie rzeczy, które widziałam pierwszy raz na oczy. Szampon i żel pod prysznic Cien:

cien4
cien5

Zaopatrzyłam się i powiem wam krótko i na temat – kopara opada. Kiedyś, kiedyś, wieki temu natknęłam się na chusteczki nawilżane Cien, które już nigdy więcej w Lidlu się nie pojawiły i obawiam się, że z tym szamponem oraz żelem do mycia historia może być ta sama. Jedno i drugie działa świetnie na dzieciach z górnego przedszkola i dolnej podstawówki. Nie testowałam na niemowlętach i po prawdzie nie mam takiego zamiaru, mogę jednak z czystym sumieniem powiedzieć, że włosy starszych dzieci przepięknie pachną, są błyszczące, bardzo dobrze się rozczesują i zaskakująco długo wyglądają czysto i świeżo.

Na opakowaniu jest informacja, że jedno i drugie można stosować codziennie. Płyn, owszem, codziennie idzie w ruch i tak samo jestem zaskoczona. Skóra po jego zastosowaniu jest bardzo przyjemna w dotyku.

Producentem jest GEWO GhbH w Baden-Baden, co jak dla mnie rokuje dobrze. Skład podaję poniżej, państwo se rzucą oczkiem.

cien6

Gdybym wiedziała, że to takie dobre jest, to kupiłabym jeszcze po jednym opakowaniu. Cena przystępna, nie pamiętam jaka, ale ponieważ nie zemdlałam, nie pamiętam jakiegoś niekontrolowanego wytrzeszczu ani erupcji łaciny podwórkowej, należy więc przyjąć, że była w granicach rozsądku.

Podsumowując: zerówkowicze i początkowa podstawówka żyją i mają się świetnie, a dodatkowo, co warto odnotować, wyglądają na czyste. Testy alergiczne przeprowadzone jakiś czas temu nie wykazały istnienia alergii, choć skóra pozostaje z tendencją do atopii (bywa sucha i szorstka). W takich okolicznościach przyrody ten żel i ten szampon się sprawdza. Co do niemowląt się nie wypowiem, ale liczę na to, że ktoś się podzieli swoimi spostrzeżeniami.

8 KOMENTARZE

  1. Też mam i wszystko fajnie, oprócz jednego ale: szampon szczypie w oczy, o czym z niemałym zdziwieniem poinformowała mnie córka. Jej to się w głowie nie mieści, że szampon dla dzieci może szczypać i mnie również, bo wydawało mi się, że to już raczej standard, że nie szczypie.

  2. A czy w składzie szamponu jest SMS? Moja starsza ma okropne włosy. Kręcą się, pusza i wysuszają. Nie wiem co to błyszczące włosy u niej odkąd skończyła 3 lata.

    • Skład szamponu masz na zdjęciu. Moje dzieci włosy mają proste, zupełnie proste, ale jak każde tak i te bywają oporne w rozczesywaniu. Co do lśnienia – widzę istotną różnicę między tym szamponem a innymi.

  3. Aaa to biegnę do lidla. Nivea juz mi dziecka nie porywa a ukochana Ziaja produkty dla dzieci ma marne. Szczególnie dla tych zmierzających w kierunku sucho.
    Żyjemy więc na zelach Ziaji dla dorosłych (starsze) i atopików (młodsze mniej wymagające). Prz czym ja tam wyznaję zasadę, że starsze czy młodsze ma drugorzędne znaczenie – ważne ze służy.
    Dzięki zatem za cynk i z rana zapoluję 😉

  4. Przetestowałam krem Cien z zebrami na córci (lat 7, skłonna do alergi) i moim synciu, który skończył 2 miesiące. Wszystko OK. Obojgu i nawet mi przypadł krem do gustu. Polecam.