Niezapowiedziana wizyta w stylu „będziemy za piętnaście minut”? Szybkie i spontaniczne spotkanie ze znajomą paczką? Zlecenie na zrobienie sałatki (zrzutkowa imprezka), a to nie jest coś w czym czujesz się pewnie? Coś na ząb, co zawsze wyjdzie i jest to takie pewne, że można obstawiać zakłady? Sałatka, która zawsze będzie na czasie niezależnie od okoliczności przyrody, zwłaszcza w scenerii „mam książkę, sałatkę, kieliszek wina i nikt mi nie podskoczy”? Wszystko na raz? Mam coś, co może wam się spodobać. Dwa sałatkowe patenty dla zdolnych inaczej i cierpliwych inaczej, które wyjdą, choćby nie wiem co. Koledzy tuńczyk i kurczak polecają się na stoły.

salatki

Banalnie prosta sałatka z tuńczykiem

Składniki:
  • puszka tuńczyka w oleju
  • 2 torebki ryżu
  • 1 puszka fasoli
  • 1 cebula
Przygotowanie

Ryż gotujemy, cebulę kroimy drobniutko, puchę tuńczyka i fasolki otwieramy, wszystko mieszamy, rym-cym-cym. Prostszy jest tylko przepis w stylu obierz ziemniaki, wrzuć do wody, gotuj do miękkości. Niebo w gębie. Ten ryż z tuńczykiem, nie ziemniaki. Można doprawić pieprzem i/lub solą, ale na dobrą sprawę nie jest to konieczne.

salatki2

Sałatka z kurczakiem dla niecierpliwych, leniwych i zabieganych

Dobra wiadomość jest taka, że może zastąpić szybki obiad. Przynajmniej w moim przypadku, proszę nie krzyczeć 😉

Składniki:
  • 2 pojedyncze piersi kurczacze
  • majonez
  • 1/2 opakowania makaronu (kształt dowolny, byle coś grubego, żadne niteczki)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 puszka ananasa
  • 1 puszka kukurydzy
Przygotowanie:

Cycki kurze kroimy dość drobno i smażymy przyprawione wedle uznania. Makaron gotujemy i kiedy obie rzeczy już są gotowe, mieszamy je z całą resztą, dodając drobno pokrojone ząbki czosnku (lub jeszcze lepiej – wyciśnięte przez praskę). Zalecam dać sporo pieprzu, zrównoważy łagodny smak ananasa i kukurydzy 🙂

salatka3

Ostrzegam, wchodzi na kilogramy i uzależnia 🙂 Proste, szybkie, smaczne, sycące, przerażająco kaloryczne, idzie w biodra, biusty, uda i Bóg wie, co jeszcze. Tuczy w ciągu sekundy. Słowem – ideał 😉

7 KOMENTARZE

  1. Dla nieszczęśników takich, jak ja, polecam podmiankę ryżu na pęczak, makaron razowy (zimny makaron ugotowany wcześniej al dente nie ma tak wysokiego indeksu, jak ciepły, świeżo rozgotowany) i rezygnację z kukurydzy i ananasa (czerwona fasola z puszki może być, byle by bez cukru). Można dorzucić ewentualnie nieco żółtego sera i odrobinę świeżego ananasa, jeśli ktoś ma ochotę.
    Wybacz wtręt, Krusz, ale może komuś się przyda 🙂

    • Wtręt bardzo cenny, również dla mnie. Mówisz, że pęczak taki fajny? Biorę! Niestety w mojej rodzinie tylko ja jestem kaszolubna, a próby nawracania reszty domowników skończyły się niestety skutkiem odwrotnym, czyli zbiorową kaszową apostazją. Wyjątek robią tylko dla jaglanki, ale to i tak w ostateczności. Fakt, makaron razowy byłby lepszy, sałatkę z pęczakiem mogłabym zrobić jedynie dla siebie 😉 Żółty ser zawsze bardzo w porzo, zwłaszcza jeśli występuje w wersji ostrej – piękna rzecz, będzie się świetnie komponował 🙂

      • Pęczak jest dla mnie świetny jako zamiennik ryżu tam, gdzie jakiś skrobiowy dodatek jest konieczny albo mocno pożądany. Uwielbiam kasze, rodzina co prawda nie podziela mojego entuzjazmu, ale jeśli podam, to zje.
        Makabra, ileż ta dieta wymaga ode mnie umysłowej gimnastyki 😉

  2. Robię podobną z kurczaka z ananasem – dodaję jeszcze do smaku curry i garść rodzynek (dobrze jeśli uda się je wcześniej troszkę namoczyć). PYCHA !!