Bądźcie człowieki i powiedzcie, że się nabraliście na tę dietetyczność 😉 Miałam już nic w tym roku nie napisać, ale skoro już dogorywam na L4, rozszarpywana bezlitośnie przez wirusy i bakterie, to po raz ostatni w 2016 zrobię coś dla ludzkości, by, no wiecie, odejść w rok 2017 pozytywnie. Pozytywnie to słowo klucz do wszystkiego, do życia w ogólności, a w szczególności do tej dziedziny życia, jaką są wypieki domowe. Z kremem. I o ten krem się mię będzie rozchodzić.

Zapodam wam oto kilka sposobów na zrobienie kremu do tortu, który będzie innym kremem, kremem alternatywnym, kremem – wypowiem to, a co się będę – rewolucyjnym w swojej prostocie i smaku, kremem o trudności przygotowania skutecznie konkurującym z zadaniem „połącz kropki”. Wszystkie przetestowałam na sobie i rodzinie, dlatego je przedstawiam. Co z kaloriami? Idą w biusty, oczywiście.

Wszystko zresztą dlatego że nie udało mi się do tej pory wykręcić numeru z klasycznym, ortodoksyjnie maślano-budyniowym kremem do tortu. Przyczyną może być to, że nie próbowałam, ale wychodzi na to samo, czyż nie? W związku z tym zapnijcie pasy i nie zerkajcie w stronę lodówki. To za chwilę. Ach, zapomniałabym. Dziękuję Mirce za podpowiedzenie mi serka mascarpone.

Krem z bitą śmietaną

Potrzebujemy:

  • śmietany kremówki (200 ml), najlepiej 36%
  • 1 opakowania serka mascarpone 250 g
  • cukru

Tak naprawdę obeszlibyśmy się bez serka, ale on znacznie lepiej związuje całość. Ubijamy śmietanę z cukrem, a pod koniec stopniowo dodajemy serek. Wykładamy na biszkopt i cieszymy się łatwym sukcesem.

Krem jogurtowo-owocowy

  • 1 jogurt typu greckiego (duże opakowanie)
  • jakieś owoce dające się łatwo zmiksować (jagody, porzeczki, maliny, truskawki, cokolwiek)
  • 1 galaretka owocowa (smak dopasowujemy do owoców)
  • cukier (gdyby było za kwaśne – czerwone porzeczki dają na przykład po garach)

Z jogurtu greckiego i owoców robimy normalny koktajl. Galaretkę rozpuszczamy w połowie ilości wody, a kiedy już zaczyna tężeć (trzeba wstrzelić się w TEN MOMENT), dodajemy do koktajlu i miksujemy raz jeszcze. Wylewamy na biszkopt i cieszymy się łatwym sukcesem, choć droga do niego była nieco dłuższa.

Krem mleczny

  • około 500 ml mleka
  • galaretka (jakakolwiek)
  • cukier (opcjonalnie)

Jeszcze prościej niż w przypadku jogurtu. Galaretkę rozpuszczamy w połowie ilości wody i kiedy już zaczyna tężeć, miksujemy z mlekiem. Powstanie tzw. ptasie mleczko. Jeśli wydaje wam się za mało słodkie, to dosładzamy. Kiedy tężeje, wylewamy na biszkopt. Taki mleczny krem z powodzeniem sprawdzi się jako osobny deser. Można nawet pokusić się o „ciasto” z kilku warstw mleczno-galaretkowych w różnych kolorach. Na dole blachy układamy biszkopty albo nawet nie. Rewelacyjne w upały.

Krem krówkowy

  • masa kajmakowa 200 ml (można kupić w dyskontach lub wielu innych sklepach w różnych smakach – wypróbowywałam krówkową i czekoladową, obie bardzo dobre)
  • 1 serek mascarpone 250 g

Prościej być nie może. Jedno i drugie miksujemy ze sobą i cieszymy się bardzo łatwym i superszybkim sukcesem. Uwaga, krem potrzebuje czasu, żeby stać się bardziej związanym i – jak to określić? – twardszym. Idealny na drugi dzień. Jest słodki, więc żadnego cukru nie potrzebujemy. Jako drugą masę sugeruję użyć jakichś powideł lub czegoś kwaskowego, żeby zrównoważyć słodycz.

Krem nutellowy

  • 1 opakowanie Nutelli (około 250 g)
  • 1 serek mascarpone (250 g)

Robimy to samo, co wyżej – miksujemy i delektujemy się prostym i szybkim sukcesem. Na drugą masę powidła, pamiętajcie. Cudowna symbioza, zaręczam.

No dobra i to jest wszystko, co przetrenowałam. Potrzeba jest matką wynalazków i to dobra matka, ale jeszcze lepszą jest brak czasu i niechęć do wysiłku. Jeśli możecie coś dorzucić do tej listy, to śmiało, teraz jest dobry na to moment 🙂

A przy okazji wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2017. Niech będzie lepszy niż 2016, ale gorszy niż 2018, zgodnie z zasadą, że najlepsze dopiero przed Wami. Ahoj!

Ikona notki z pixabay.com

12 KOMENTARZE

  1. Miło mi, że podpowiedź się przydała 😉 ostatnio wypróbowałam jeszcze taką wersję- nie natknęłam się na nią wcześniej, więc być może to nic odkrywczego 😉 serek mascarpone zmiksowałam z rozpuszczoną na parze białą czekoladą . Wyszło bardzo smaczne. Pewnie z czekoladą mleczną czy gorzką byłoby też dobre. A krem krówkowy robię tak, że masło miksuję z masą krówkową. Jeśli ktoś lubi kremy na bazie masła, to ten jest bardzo dobry. Oj, przepisów na kremy jest mnóstwo… każdy znajdzie coś dla siebie 😉

  2. Kremy to najlepsza część ciast! Nie ma dla mnie nawet porównania w ciastach pieczonych, a tych na zimno, ze słodkim kremem!