Stara Kopalnia w Wałbrzychu

Niezwykle klimatyczne miejsce, które zachwyci zwłaszcza chłopców (tyle maszyn można bezkarnie pomacać, że Boże mój!), ale i dziewczynki będą zadowolone. Stara Kopalnia to odrestaurowana i nieczynna już kopalnia Julia w Wałbrzychu. Zwiedzanie wyłącznie z przewodnikiem, czas zwiedzania to około półtorej godziny. Niezwykle ciekawa wycieczka, podczas której poznajemy pracę górników. Wchodzimy i do maszynowni, i do sali tokarek, i do wejścia do szybu, i na wieżę widokową, i do korytarzy kopalnianych. Z wózkiem zwiedzać ciężko, trzeba go na terenie kopalni zostawić.

W punkcie zbiórki znajduje się bardzo ciekawa kawiarnia, w której podają naprawdę dobrą kawę. Na terenie Starej Kopalni można też przenocować i w ten sposób urządzić sobie „metę” do dalszego wypadu w rejony Wałbrzycha, Walimia i Świdnicy. Więcej informacji znajdziecie tutaj: starakopalnia.pl.

A post shared by Malwina Ferenz (Krusz.) (@jestem_z_wrocka) on

Widoki z wieży widokowej są naprawdę ciekawe.


Podziemia są tajemnicze i inspirujące (spokojnie, nie ma żadnego niebezpieczeństwa, schodzi się co najwyżej kilkanaście metrów pod powierzchnię ziemi).

A post shared by Malwina Ferenz (Krusz.) (@jestem_z_wrocka) on

Przy kopalni znajduje się wygodny i darmowy parking. Centrum kultury (jakim teraz jest dawny obiekt) honoruje Kartę Dużej Rodziny – dla pięciu osób (dwoje dorosłych i troje dzieci) cena zwiedzania wyniosła 52 zł. Zwiedzanie WYŁĄCZNIE z przewodnikiem – przewodnik zresztą ma ogromną wiedzę. Bardzo warto, polecam gorąco. Zwiedzać można przez okrągły tydzień, również w niedzielę. Więcej informacji można znaleźć na stronie Starej Kopalni.

Opactwo cystersów w Lubiążu

Lubiąż leży około 40 km od Wrocławia, czyli kwalifikuje się na określenie rzut beretem. Samo opactwo założone zostało jeszcze w XII wieku, choć budynek, który zwiedzamy, został przebudowany w okresie baroku. Ale cóż to za budynek! Obłędnie klimatyczny! Ogromny, z mnóstwem tajemniczych korytarzy (większość niedostępna), z cudownie odrestaurowaną jadalnią i salą balową. Większość obiektu jest w strasznym stanie (włącznie ze zrujnowanym, opuszczonym, gotyckim kościołem), ale jednocześnie zachwyca.

Klasztor z powodzeniem można zwiedzać nawet z małymi dziećmi, czas zwiedzania jest krótki i – uwaga – zupełnie nieproporcjonalny do ceny. Bilety zdecydowanie za drogie! Za osobę dorosłą płacimy 15 zł, za dziecko 10 zł, nie możemy liczyć na żadne zniżki i – to naprawdę boli – nie można płacić kartą. Dlatego przed przyjazdem do Lubiąża warto zahaczyć o bankomat (inaczej musimy skoczyć do Dino, które daleko nie jest, ale bez samochodu zajmie nam to wieki). Wejścia o pełnych godzinach. Obiekt można zwiedzać też w niedzielę. Wewnątrz są też stałe wystawy (np. dotycząca żeglugi po Odrze), ale nie jest to coś, co zaciekawi podstawówkowicza. Więcej informacji znajdziecie tutaj: klasztor w Lubiążu.


Natomiast dorośli, zwłaszcza ci, których fascynują tajemnicze, opuszczone, na wpół zrujnowane obiekty będą zachwyceni! To miejsce wręcz ocieka zagadką i ma oszałamiającą atmosferę! Warto zobaczyć również najbliższe okolice klasztoru, spojrzeć na zrujnowany, tym razem gotycki kościół, zaniedbane obejście, potężne drzewa i niech was serce zaboli, że taki potencjał marnuje się z braku… no właśnie czego? Koncepcji na zagospodarowanie? Kapitału. Boli, boli, ale oko zawiesić bardzo warto.

Zamek Grodno

Zamek znajduje się w Zagórzu Śląskim, do którego dojedziemy w ciągu około godziny (może z lekkim hakiem – droga na Wałbrzych). Samo Zagórze oprócz atrakcji w postaci zamku posiada sztuczny zalew, nad brzegiem którego stoi hotel, są kampingi, domki, jest przystań, wypożyczalnia rowerów wodnych i łódek – słowem z powodzeniem można tu przyjechać na kilka dni lub weekend. Niedaleko znajduje się zapora wodna (można na nią wchodzić), okoliczne górki są przyjemne do chodzenia i niezbyt wymagające, pobyt może być więc wielce udany.

Sam zamek to średniowieczna, piastowska warownia, o dziwo bardzo dobrze zachowana, której lata prawdziwej świetności przypadają na okres renesansu. W renesansie (XVI w.) została przebudowana i rozbudowana, a co najważniejsze wyposażona w prawdziwe architektoniczne perełki. Cud, miód i orzeszki! Furorę robi unikatowy dom z XVI wieku, który jako jedyny w Polsce pokryty jest z góry do dołu i ze wszystkich stron bogatą ornamentyką. Palce lizać!

Zamek można zwiedzać z przewodnikiem i bez przewodnika (wejście z przewodnikiem o pełnych godzinach). Gorąco polecam to pierwsze rozwiązanie. Przewodnik zwróci nam uwagę na sporo szczegółów, które moglibyśmy przeoczyć i o których zwyczajnie nie mamy pojęcia. Sam czas zwiedzania nie jest długi – zawsze się w około godzinie. Więcej informacji na oficjalnej stronie zamku: zamekgrodno.pl.


Zamek honoruje Kartę Dużej Rodziny (2 zł zniżki do każdego biletu – za trójkę dzieci i dwoje dorosłych zapłaciliśmy 56 zł), o ile się nie mylę, można płacić kartą, ale warto mieć przy sobie gotówkę. W razie jakiejś awarii terminala dymamy z powrotem na dół, a potem jeszcze raz na szczyt. Góra nie jest wysoka (475 m. n.p.m.), ale i tak bez sensu.
Atrakcją jest wieża widokowa, na którą bez problemu da się wejść razem z dziećmi. Na samej górze wąsko, dlatego trzeba uważać, ale widoki zapierają dech w piersiach, zwłaszcza widok na zalew robi wrażenie. Fantastyczna przygoda i bardzo udana wycieczka, gorąco ją polecam. Uwaga! Na zamku można zwiedzać salę tortur. Proszę rozważyć wizytę w niej z dziećmi – eksponaty są, ekhm, sugestywne.

DALSZE ATRAKCJE NA NASTĘPNEJ STRONIE

4 KOMENTARZE

  1. Och – jaki przydatny tekst na początek sezonu wycieczkowego”:) Od razu sobie człowiek przypomniał gdzie sam jeżdził i co zwiedzał. Ja bym jeszcze dorzuciła do listy sztolnie (Walim czy Osówka), Szczeliniec , Skalne Miasto w Czechach (Adrsprach czy Teplickie Skały) i Krasiejów (chociaż te 2 ostatnie to na Dolny Śląsk się nie łapią ; ) ) Oj rośnie lista i plan wycieczek, chociaz my jeszcze z rok czy dwa musimy poczekać na ten moment, gdy młodsze potomki dadzą radę na takiej kilkugodzinnej wycieczce (chlip 😉 )

  2. Byliśmy z rodziną kilka lat temu na dolnym śląsku na wakacjach i bardzo miło to wspominam. Na pewno trzeba zobaczyć Zamek Książ, oraz te sztolnie w okolicach Wałbrzycha, Walim itd. Na dzień dzisiejszy to też ten złoty pociąg daje dolnemu śląskowi dobry marketing. Oby tak dalej!

  3. Wspaniały jest Wrocław oczami zakochanych. Klimatyczne miasto i okolice wsam raz na miłosny wyjazd tylko we dwoje. Starówka i zabytki oraz malownicze położenie zauroczają.