Wychodzi druga książka – „Anioły do wynajęcia”!

3
175

Tak to sobie życie płynie spokojnie albo i niespokojnie, zależy jak spojrzeć, kierat pozostaje kieratem, każdy następujący dzień jest bratem bliźniakiem poprzedniego, a ja cichcem, cichcem napisałam drugą książkę. Gwoli ścisłości napisałam też trzecią (wyjdzie w kwietniu) i kończę właśnie czwartą, ale skupmy się na drugiej.

Bo druga, proszę szanownych państwa, wychodzi już, już, tuż, tuż. Już za chwileczkę, już za momencik, czyli 16 stycznia 2019.

Czy będzie ona kontynuacją pierwszej? Ależ oczywiście, że nie.

W zamyśle moim autorskim było wywołanie w czytelniku stanu powszechnie zwanego ubawem po pachy. Chciałam, żeby zaśmiewał się do łez, żeby rżał na głos w środkach komunikacji publicznej, wzbudzając żywe zainteresowanie współpasażerów. Ponieważ jednak nie samym śmiechem żyje człowiek, bo przecież ileż można suszyć ząbki, można się zakwasów nabawić, dodałam wątki miłosne. I jest to miłość kiełkująca w miejscach, których by się nikt nie spodziewał, jakby Amor po pijaku posłał strzałę nie tam, gdzie powinien. Zresztą oto opis, proszę uprzejmie rzucić oczkiem.

Romeczek Słowacki (nazwisko zobowiązuje!) to niespełniony pisarz, który w oczekiwaniu na światową sławę chałturzy (z czegoś trzeba żyć), tworząc teksty reklamowe o odkurzaczach i pieluszkach. Miłość jego życia, Elena, wpada na kompletnie wariacki pomysł, który pozwoli wydusić z talentu ukochanego nieco więcej pieniędzy. Będzie jednak potrzebować pomocy. Na kogo może liczyć? Na Barbarę, która dopiero co pochowała męża i wbrew wszystkim uważa, że nie był wcale taki beznadziejny. Na Dorotę pałającą chęcią zemsty na swoim byłym, który zostawił ją dla młodszej i to w momencie najgorszym z możliwych. I wreszcie na Martę, której po raz trzeci z rzędu nie udało się dostać na studia aktorskie, czeka więc nadal na swój wielki moment, pracując w call center.

Drużyna jedna na milion. Co może pójść nie tak?

Niespodzianka goni niespodziankę, na dodatek szczerze ubawiony Amor pudłuje, posyłając swoją strzałę zupełnie nie tam, gdzie powinna trafić.

Wrocław. Miasto idealne do tego, by zacząć wszystko od nowa. Miasto, w którym miłość kiełkuje na najmniej oczekiwanym gruncie.

No i teraz pozostaje mi tylko napisać, że książkę będzie można kupić dosłownie wszędzie. Od 16 stycznia 2019 zapraszam do księgarni, ahoj!

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here