Uff, jak gorąco, puff, jak gorąco. Już ledwo sapie, już ledwo zipie… – to oczywiście fragment Lokomotywy Tuwima, ale idealnie pasuje do kobiety w 35. tygodniu ciąży. Ledwo człapie biedaczysko, a tu jeszcze przed nią okrągły miesiąc. A bywa że i więcej, bo niektóre dzieci lubią się urodzić nawet dwa tygodnie po terminie. Jeśliby więc stan błogosławiony przyrównać do biegu na trzy kilometry, to 35. tydzień ciąży jest jak ostatni zakręt przed metą. Jeszcze zawody trwają, a już widać wiwatujące tłumy oraz zwartego i gotowego trenera z wielką butlą napoju izotonicznego w łapie.

Źródło

Tymczasem latasz co godzinę do toalety, wchodząc na pierwsze piętro musisz zatrzymać się trzy razy, jak siedzisz, ciężko ci oddychać, stać też niewygodnie, brzuch cię swędzi jak jasna cholera, nogi ci spuchły tak, że są podwójnym wcieleniem Kolumny Zygmunta, a na dodatek nie możesz jeść, bo męczy cię zgaga. Jest super, jest super, więc o co ci chodzi…

Dziecko w 36. tygodniu ciąży. Źródło

Na tym etapie twoje dziecko waży prawdopodobnie około 2,5 kg i mierzy 42-47 cm. Jego jelita zaczęły już produkować smółkę, czyli premierową kupę. Premiera następuje niedługo po porodzie.

Pamietam, jak rwałam włosy z głowy (nie mogąc się ruszyć po cesarce), bo młoda przez paręnaście godzin wstrzymywała debiut. Co jest? Dziecię obok zdążyło już bisować, a moja mała nic. W końcu jak wyszła na scenę, to nie wiadomo było, co ratować najpierw. Przewijak, malucha czy położną. Słowem był to debiut całą gębą i od razu po same pachy.

W dalszym etapie mała wykazywała irytującą skłonność do organizowania zawodów w strzelaniu kupą do celu. Celem była osoba stojąca od strony pieluchy. Po trzecim z kolei strzale w dziesiątkę stawałam już z boku, a mała celowała dalej, nie zwracając uwagi na zmianę okoliczności. Trafiała w ścianę. A rozrzut miała potężny. Ściana malowana była potem siedem razy, a pamiątka po zawodach i tak wychodziła na wierzch.

asystent_baner

Ad rem. Czytam, że w 35. tygodniu ciąży twoja waga powinna być 10-13 kg większa niż przed ciążą. Z tego co pamiętam, najwięcej tyło się właśnie na ostatniej prostej. Dlatego trzeba się pilnować. Nie wolno się odchudzać oczywiście, ale słodycze można i należy ograniczyć. Potem jest naprawdę problem, żeby to zrzucić, a poza tym po co zmuszać trzustkę malucha do produkowania wzmożonej ilości insuliny? I tak dostaje insulinę od ciebie, produkuje własną, a jeszcze jak będziesz krążyć od ciasteczka z kremem do pączka, to nic dobrego to nie przyniesie.

I to nie jest tak, że organizm potrzebuje cukru, dlatego ma się taką chęć na słodycze. Poznana na porodówce dziewczyna opowiadała, jak w siódmym miesiącu ciąży kupiła butelkę żubrówki, karton soku jabłkowego i… wszystko wypiła sama. Widocznie organizm potrzebował – powiedziała, widząc moją szczękę w parterze.

Ja przytyłam 16 kg. I to było w moim odczuciu o 3 za dużo. No, ale właśnie przez te słodycze. Trzeba jeszcze pamiętać, ze ze zwiększoną masą i przeniesieniem środka ciężkości w nieco inne miejsce musi sobie poradzić nasz kręgosłup. Naście lub dziesiąt kg więcej to dla niego niezwykle ciężkie wyzwanie.

A, i mniej więcej na tym etapie spakowałam torbę do szpitala. Przezorny zawsze ubezpieczony.

19 KOMENTARZE

  1. może doświadczone mamusie coś napiszą pocieszającego jak się w tym miejscu wypowiem…?otóż po USG właśnie w 35 tyg dowiedziałam się, że coraz mniej wód (AFI 8), waga dzidzi niby 2,5kg a wymiary np. brzuszka na poziomie 33 tyg. no i oczywiście troszkę sie zamartwiam na szczęście kolejna wizyta już za tydzień, czy mogę sie spodziewać wcześniejszego porodu na co mam zwrócić uwagę w ciągu tego tyg??chyba tylko na ruchy prawda?jak macie podobne doswiadczenia napiszcie:)pozdrawiam

  2. Ja jestem w 35 tyg ciąży, też miałam malo wód ale sie wszystko unormowało.Więc spoko grunt to się nie denerwować.Czekam juz rozwiazania.Glowa do góry.

  3. Właśnie zaczęłam 35 tc. Los jest dla mnie łaskawy, bo wielkość brzucha wskazywałaby raczej na 5 m-c, a i na wadze przybrałam niespełna 7 kg. Mój lekarz mówi, że nie ma się czym martwić. Maluszek przybiera na wadze tyle, ile powinien, a parametry krwi mam fenomenalne (hemoglobina 13,9). Mam dobrą przemianę materii i nawet ciąża nie była w stanie tego zmienić 🙂 Tak więc jak na końcówkę ciąży czuję się przyzwoicie, nogi nie puchną, dokucza tylko pęcherz, który ciągle domaga się opróżnienia, sypiap dość dobrze. Jako że czeka mnie planowana cesarka (ze wskazań okulistycznych), moja córeczka powinna pojawić się na świecie w okolicach Dnia Matki. Piękny prezent 🙂

    • Jakbym czytał o sobie, tylko pisane rok temu 😉 Jestem w 35 tygodniu ciąży i na wadze przybrałam 8 kg. (Przed ciążą 53kg/163cm). Brzuch od początku ciąży mam nisko, więc do tej pory nie wiem co to zgaga, czy problemy z oddychaniem. Ze spaniem też nie jest najgorzej. Nogi na razie nie puchną, nie miałam żadnych migren ani zaparć. Najlepsze jest to, że nie odmawiam sobie niczego- jem słodycze a nawet czas od czasu jakiś fastfood się zdarzy. No, jedynie od początku ciąży całkowicie zrezygnowałam ze słodzonych napojów, kawy, cukru do herbaty i rzecz jasna- z alkoholu. Ale cukier nadrabiam obowiązkowym wafelkiem lub paskiem czekolady dziennie, czy lodami, które w ciąży pochłaniam w ogromnych ilościach. Dzidziuś zdrowo rośnie, wód płodowych jest odpowiednia ilość, a jedyne, co mi dokucza, to twardnienie brzucha. Nawet do toalety nie biegam częściej niż przed ciążą. Jest super ^^

  4. hej ja jestem w 35 tygodniu ciazy, jest to moja 2 ciaza i bede miala druga coreczke. w pierwszej ciazy przytylam 30kg i owszem ciezko bylo mi schudnac ale wkoncu udalo mi sie wrucic do wagi z przed ciazy teraz mam 19kg do przodu i wygladam lepiej niz wygladalam w pierwszej ciazy. moim zdaniem niema co sobie odmawiac jezeli masz ochote na kebaba to jesz kebaba masz ochote na sernik czy batona to zjedz sobie batona czy sernik, dopuki jestes w ciazy to mozesz sobie pozwolic na wiecej a waga bedziesz sie martwic po ciazy. i nie wieze w to ze kobieta w ciazy byla w stanie wypic cala butelke zubrowki bo miala ochote, rozumie drink czy dwa ale cala butelka to przesada chyba ze jest alkocholiczka i czesciej pila calymi butelkami.

    • drink?! czy dwa?! ani kropli! potem słyszy się że trafiają te alkoholiczki z biednymi dziećmi do szpitali. absolutnie żadna dobra matka nie pije alkoholu w ciąży i po ciąży dopóki karmi piersią też.

  5. jakimś cudem jutro zaczynam 35tydzień. ufff … nie wierzyłam,że dotrwam do tego momentu 🙂 szyjka zaczęla mi się skracać już w 33tygodniu, ale jeszcze 5dni temu 2,5cm było, także myślę, że jeszcze te 2 tygodnie do 37tc dotrwam 🙂

  6. to moja 4 ciąża, ale kształty zachowuję stabilne 😉 przytyłam więcej niż przy ostatniej, ale mieszczę się jeszcze w rozm. S/M, choć korzystam też z L i XL, gdy chcę trochę poszaleć w ciucholandach. To wszystko i tak potem przecież do oddania. Już – obiecałam sobie – nic nie zachowam, bo to przynosi… kolejną ciążę 😉 Tę ciążę chyba przeżywam w najbardziej minorowym nastroju, bo wszystko mi przeszkadza, i brzuch, i brzuch, i brzuch… spać nie mogę, nogi same gdzieś wędrują, jedynie chłodna posadzka przynosi ukojenie, ale to niestety wymaga pozycji stojącej, która do spania nie jest wygodna, serce galopuje (szczególnie przy pieleniu ogródka), zjadam wszystko, a potem marudzę, że to jednak nie było to, co chciałam. Na szczęście waga na razie pokazuje rozsądne wyniki (10 kg), choć i tak doskwiera 😉 Dzikie Dziecko (Nr 3) potrzebuje bowiem stu milionów kwh energii a ja mam tylko dwa, choć chęci ilość odpowiednią 😉 energię pozyskuję ze słodyczy (!) ale staram się sięgać do tych naturalnych (owoce), choć nie pogardzę miętusami, szczególnie jak mąż śpi 😉 I jak sobie pomyślę, z jaką przyjemnością po porodzie idzie się na siku… tak raz a dobrze… ehh… 🙂
    A co do alkoholu: jestem generalnie przeciwniczką picia w ciąży, choć mój najstarszy syn (tegoroczny laureat 5 olimpiad w gimnazjum) wypił razem ze mną tylko alkoholu, że aż strach… Nie jestem alkoholiczką. Po prostu takie życie bywa. Jednak z doświadczenia wiem, że wypicie ćwierci szklaneczki piwka raz na jakiś czas naprawdę nikogo nie zabije. Mam tu na myśli wszystkie rozsądne, zdrowe, trzeźwo myślące kobiety, które szanują siebie, swoje dziecko i rodzinę. Uważam, że przegięcia w każdą stronę są niezdrowe, a w lekomance i witaminki ciążowe mogą wywołać głód, tak jak u małoodpornej ssanie alkoholowe wywołuje jedynie zapach. Stąd moja uwaga o rozsądku.

    • wszystkie rozsądne, zdrowe, trzeźwo myślące kobiety, które szanują siebie, swoje dziecko i rodzinę nie piją alkoholu w ciąży.ani łyka, bo mają świadomość, jakie mogą być skutki. i zdobycie bycie laureatem nawet 15 olimpiad temu nie przeszkadza.

      tym bardziej, że są wina czy piwa bezalkoholowe. zdrowsze od tych tradycyjnych.

    • W sumie trudno powiedzieć, że nie istnieje. Mój ginekolog, uznany profesor, znakomity lekarz, naprawdę świetnie wykształcony, powiedział nam kiedyś, że badania są tu dość łaskawe, tylko nikt o nich nie trąbi, żeby jakaś mundra jedna z drugą nie zaczęła golić dwóch piw dziennie „bo trochę można”. Tak więc wyczynem pani od żubrówki nie zaryzykowałabym nigdy (choć niewykluczone, ze na jej dziecku nijak się to nie odbiło – choć mogło), ale juz np. kiedy mam ochotę spróbować, czy mój mąż pije smaczne wino, to próbuję łyczek czy dwa – nie więcej – i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia (ani zazdrosnego jęzora do pasa 😉

  7. Uwaga na swędzenie brzucha- może to być pierwszy objaw zatrucia ciążowego- ja miałam już dwa- teraz w trzeciej ciąży na razie ciśnienie mam dobre i wyniki wątrobowe także. Musicie informować lekarza o swędzeniu. Co do jakichkolwiek używek w ciąży jestem przeciwna- alkohol, papierosy- nie istnieją dla mnie żadne mądre wymówki- albo jesteś odpowiedzialna za dziecko albo nie- i żadnych odchyleń nie ma. Też spotkałam takie co nie rzucały palenia bo niby lekarz powiedział, że jak ma się z tego powodu denerwować to niech lepiej sobie zapali. Jak dla mnie to one mogą sobie w d.pę wsadzić takie wymówki- żaden nałóg nie jest niemożliwy do odstawienia w ciąży. Nie jest łatwo ale jest wykonalne- na 100%.
    Co do zgagi- w pierwszej ciąży męczyłam się bo bałam się wziąć cokolwiek, w drugiej pomagały mi mocno miętowe mentosy, a w trzeciej pomaga mi- ćwierć szklanki wody z ćwierć łyżeczki sody (mieszam i wypijam jednym tchem) pomaga od razu.
    Mam jeszcze dodatkową dolegliwość- rwa kulszowa- straszny ból 🙁 lekarz zaleca głównie leżenie ale wiadomo, że przy półtorarocznym dziecku ciężko poświęcić większość czasu na leżenie- ale wszystkie dzieci są dla mnie ważne więc starsza córka (6lat) i mąż bardzo mi pomagają.
    Wszyscy już czekamy na koniec ciąży, ja najbardziej 😉 a na dniach także spakuje walizkę bo w sumie miałam to zrobić już wcześniej.
    Pozdrawiam wszystkie Mamy i życzę mnóstwa wytrwałości i cierpliwości- i całe zapasy zdrowego rozsądku co do używek (chyba największa zmora ciężarnych i najbardziej drażliwy temat).

  8. Na zgagę Rennie. Albo mantie. Osobiście biore Rennie i ratuje mi to zycie, bo miewałam zgage tak silna że aż miałam łzy w oczach, normalnie bolało.

    Co do alkoholu w ciąży – cały ten alkohol idzie do dziecka wraz z twoją krwią z tym że taki maleńki organizm po szklance piwka czuje się jak po obaleniu połowy litra i tak samo wplywa to na jego synapsy jak na każdą inną osobę. On przeżyje, tak samo jak ty byś przeżyla wypicie kilku, kilkunastu kieliszków ale mocno trzeba mieć z głową zeby fundować takie coś dziecku. I uposledzić też można, przy większej dawce. Można i takie przypadki mają miejsce.

    Już o paleniu nie pisze bo żywię pełną i głęboką nienawiść do idiotek które palą w ciąży. Po twarzy bym biła takie kretynki. Jak można takie niewinne kruszynki skazywać na komore gazową jeszcze w wodach płodowych. Brak słow.

  9. Ja od początku ciąży przytyłam tylko 5 kg. Mówią, że wszystko w porządku, ale nie znam nikogo, kto przytył tak mało 🙁

  10. Dziewczyny pytanko Przed ciążą ważyłam 73 kg Jestem w 35 tc i ważę 80 kg jednak w 1 trymestrze strasznie wymiotowalam przez co schudłam do 67 kg. A więc pytanie brzmi: ile przytyłam w ciazy? 7 kg czy 13 kg? Jak to jest liczone?

  11. Co do alkoholu. Organizm ludzki do 12 roku życia nie ma enzymu, który pomaga zmienić i zneutraluzować alkohol. Tak więc ten nienarodzony człowiek w naszym łonie również. Alkohol działa na jego mózg w swojej czystej postaci i jak to alkohol z białkiem niszczy świeżo utworzone komórki nerwowe.

    Absolutnie nie ma bezpiecznej ilości alkoholu.

    Typ moja trzecia ciąża i podobnie jak w poprzednich nie piję i nie palę. Tylko czasami na mini kawkę sobie pozwalam. Przy ciśnieniu 90/60 dostałam nawet „błogosławieństwo” ginekologa i diabetologia.

  12. O matko co za wypowiedzi.. kobiety! Nie pijemy nie palmy ale też nie bierzemy Manti czy Rennie na zgage! To jedne z tych leków których kategorycznie nie można brać w ciąży. Na zgagę najlepsza woda (może być też gazowana jak ktoś lubi) z wyciśniętą cytryną. Im jej wiecej tym lepiej. Cytryna wbrew wszystkiemu nie zakwasza organizmu, wręcz przeciwnie. Poczytajcie sobie. Ja co wieczór przed snem wypijam i zawsze pomaga.

  13. Na zgagę to polecam migdały że skórką, chociaż nie w nadmiernej ilości, wyczytalam że zawierają enzym, który w dużej ilości szkodzi dziecku.
    W pierwszej ciąży nic mi nie pomagało, taka zgagę miałam że przełyk był przepalony i brałam jeden z mietowych specyfików który przepisał mi lekarz. Nazwy nie pamiętam, ale pomogło.
    Synek zdrowy się urodził.
    A co do picia w ciąży to słyszałam nawet wymówki, że kieliszek wina nawet jest wskazany. Kto takie durne opinie szerzy w Polsce? Albo że jak kobieta ma zachciankę to musi ją zaspokoić. BZDURA, od tego się nie umiera, zachciankę można przeczekać dla dobra swojego dziecka. Np kobiety z cukrzycą ciążowa mają wiele zachcianek na słodycze i co? Rezygnują na rzecz dziecka i wiecie co???? Żyją jakimś cudem!!! Wow!!!

    Ja nawet alkoholu w ciąży nie wachalam, żyje, mam się dobrze, moje dzieci też i nikt na tym nie ucierpiał.
    Zacisnąć dupsko i gardła i wytrzymacie, wszystko jest w głowie.
    Pozdrawiam, dzisiaj też zaczynam 35 tydz, wg hbd 34 🙂
    PS. W tej ciąży nie czuję się ociezala, nie puchną mi nogi ogólnie jest dobrze, ale dużo kg na plusie bo 11,5 kg.